MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dynamicznie rośnie zadłużenie mieszkańców woj. podlaskiego. Rekordzista ma do spłacenia ponad 11 mln zł. Raport InfoDług

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
COVID, wojna w Ukrainie, drastyczne podwyżki cen paliwa i energii, wzrost stóp procentowych i wysoka inflacja. Gdy nie starcza na opłaty "od pierwszego do pierwszego" konsumenci wpadają w coraz większą spiralę zadłużenia
COVID, wojna w Ukrainie, drastyczne podwyżki cen paliwa i energii, wzrost stóp procentowych i wysoka inflacja. Gdy nie starcza na opłaty "od pierwszego do pierwszego" konsumenci wpadają w coraz większą spiralę zadłużenia pixabay.com/pl
Do rejestru dłużników BIG InfoMonitor wpisanych jest już 59.200 mieszkańców Podlaskiego. Ich łączne zadłużenie w ciągu roku wzrosło o 200 tys. zł i sięga już 1,6 mld zł. Choć to nadal jeden z najniższych wskaźników w kraju, jedna rzecz niepokoi - jesteśmy czołówce regionów, gdzie te zadłużenie rośnie najszybciej.

Zobowiązania kredytowe, i pozakredytowe: z tytułu bieżących rachunków, alimentów, opłat za jazdę bez biletu, grzywien sadowych itd. Każdy, kto ma dług przynajmniej 200 zł i w ciągu 30 dni nie rozliczył się z wierzycielem, może zostać wpisany do rejestru dłużników. To ma być "bat" na niesolidnych klientów, bo z oficjalnym statusem dłużnika może mieć problem z wzięciem przysłowiowej pralki na raty. Taki rejestr oraz bazę informacji kredytowych BIK prowadzi BIG InfoMonitor. Właśnie podsumował 2022 r. Wnioski? W całym kraju przybyło 18.412 dłużników, to już 2,68 mln osób. W Polsce na tysiąc pełnoletnich osób - 86 ma problemy z regulowaniem na czas swoich zobowiązań.

Czytaj też:

62-letni rekordzista z Podlaskiego ma do spłacenia ponad 11,4 mln zł. W woj. podlaskim - na tysiąc osób długi ma 61 (w 2021 r. ten wskaźnik wynosił 60). To 3. najniższy wynik w kraju (po Podkarpackim - 47 i opolskim - 58). Pod względem liczby dłużników jest jeszcze lepiej - to nawet 1. miejsce. Na koniec 2022 r. było to 59,2 tys. osób (rok wcześniej 58,2 tys., co oznacza wzrost o 1,7 proc.). Łączna kwota zaległości mieszkańców naszego regionu to 1,6 mld zł (rok wcześniej 1,4 mld zł). Niechlubnym liderem w obu ostatnich kategoriach jest woj. mazowieckie (360,1 tys. dłużników, kwota zadłużenia to 15 mld zł!). Zawdzięcza to ogromnej populacji stanowiącej ponad 14 proc. mieszkańców Polski. Już w w proporcji do liczby mieszkańców najbardziej zadłużonym regionem jest woj. lubuskie (112 dłużników na tysiąc mieszkańców), zachodnio-pomorskie (111) oraz dolnośląskie (110).

Przy wciąż niewielkich wartościach w skali całego kraju (tu też znaczenie ma najpewniej liczba ludności - jedna z najniższych w kraju) Podlaskie ma też swoją "ciemną stronę". Choć we wszystkich regionach kwota zadłużenia wzrosła z 2021 r na 2022 r., u nas ten proces znacznie przyspieszył.

- Charakterystyczne dla zmian minionego roku jest to, że zaległości bardziej przybywało w regionach, które cechują się mniejszymi problemami w tym względzie, jak choćby na Podlasiu, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu czy w woj. świętokrzyskim i opolskim. Podobnie było ze wzrostem liczby dłużników - czytamy w najnowszym raporcie BIG InfoMonitor.

Zobacz także:

Średnia krajowa, jeśli chodzi o wzrost kwoty zadłużenia, to 8,8 proc. W Podlaskiem - 14,2 proc. To 3. miejsce na "niechwalebnym podium". Przed nami jest tylko świętokrzyskie (15,1 proc.) oraz warmińsko-mazurskie (17 proc.).

- Mówimy o regionach najbiedniejszych - zauważa Zbigniew Sulewski, ekonomista, Ekspert Centrum im. Adama Smitha ds. rozwoju obszarów zacofanych ekonomicznie oraz rynków wschodnich. Ma na myśli wskaźniki tj. niskie PKB na mieszkańca, dochód rozporządzalny, czy wysokość średniej płacy. - To województwa, których ludność w większym stopniu niż w innych korzysta z pomocy państwa i samorządów, z osłony socjalnej, różnego rodzaju zasiłków, a także rent i emerytur - jako demograficznie starzejące się. Dochody mieszkańców tych regionów, często nie pochodzące z pracy a innych źródeł, nie nadążyły za znaczącym wzrostem cen. W tym także tych elementarnych usług, jak czynsze, prąd, czy gaz.

Liczba dłużników wzrosła w 13 na 16 województw (wyjątek stanowi tylko śląskie, wielkopolskie i kujawsko-pomorskie).

- W minionym roku COVID zastąpiły inne problemy, przede wszystkim wojna w Ukrainie, która pociągnęła za sobą drastyczne podwyżki cen paliwa i energii, ale także wzrost stóp procentowych i wysoką inflację. I to niestety okazało się dla wielu osób zbyt trudne do udźwignięcia, tym bardziej, że już w czasie pandemii część społeczeństwa wykorzystała swoje oszczędności. Nie pomogła nawet, deklarowana przez Polaków w okresie lockdownów, większa ostrożność przy zaciąganiu kolejnych zobowiązań, także kredytów – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

od 7 lat
Wideo

Jak politycy typują wyniki polskiej reprezentacji?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna