Ekshumacja ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Dostojnik Cerkwi: Chcą skandalu, będą go mieli

Arkadiusz Panasiuk, (JUL, azda)Zaktualizowano 
To jedno z ostatnich zdjęć władyki Mirona z 7 kwietnia 2010 r. podczas liturgii w Supraślu. 3 dni później arcybiskup zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
To jedno z ostatnich zdjęć władyki Mirona z 7 kwietnia 2010 r. podczas liturgii w Supraślu. 3 dni później arcybiskup zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Andrzej Zgiet
Prawosławni dostojnicy są oburzeni. Zespół Smoleński w Prokuraturze Krajowej chce ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. arcybiskupa Mirona.

Sensacja już jest, a na pewno będzie, kiedy któregoś dnia, skoro świt, pod monastyr w Supraślu podjedzie Żandarmeria Wojskowa, policja i prokuratorzy... - mówi jeden z dostojników polskiej Cerkwi prawosławnej, który dobrze znał abp. Mirona. - Chcą skandalu, to będą go mieli.

Skandal i oburzenie hierarchii cerkiewnej wywołało postanowienie prokuratury krajowej o przeprowadzeniu ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej.

W samolocie polskiej delegacji, lecącej na obchody rocznicy zbrodni katyńskiej, oprócz pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich, zginęły 94 osoby. Byli to przedstawiciele służb mundurowych, politycy, duchowni. W delegacji był też arcybiskup hajnowski Miron, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego.

Decyzję o ekshumacji ofiar katastrofy podjął w ubiegłym tygodniu tzw. Zespół Smoleński, powołany, by jeszcze raz zbadać przyczyny rozbicia się prezydenckiego samolotu.

- Jesteśmy temu przeciwni - mówi ks. Anatol Szymaniuk, rzecznik prasowy prawosławnej diecezji Białostocko- Gdańskiej.

W podobnym tonie wypowiedział się ks. mitrat Jerzy Doroszkiewicz, sekretarz kancelarii metropolity Sawy. W wypowiedzi dla „Wyborczej” stwierdził, że ekshumacja byłaby nieomalże zbezczeszczeniem zwłok.

- Nasza delegacja była przy identyfikacji i rozpoznała ciało arcybiskupa - podkreśla ks. Szymaniuk. - Kościół prawosławny nie ma wątpliwości co do prawidłowej identyfikacji.

Inny dostojnik cerkiewny o decyzji prokuratury wypowiada się jeszcze ostrzej.

- Jest jak najbardziej naruszeniem autonomii Cerkwi i prawa kanonicznego, które jednakowo obowiązuje w tej kwestii u nas, jak i u rzymskich katolików - twierdzi nasz rozmówca. - My na sto procent wiemy, kogo pochowaliśmy i nie trzeba drążyć tematu i robić sensacji.

W identyfikacji zwłok arcybiskupa uczestniczył m.in. ks. płk Aleksy Andrejuk, rzecznik prasowy prawosławnego ordynariatu Wojska Polskiego i wieloletni współpracownik abp. Mirona.

On oraz drugi kapelan nie mieli żadnych wątpliwości przy rozpoznawaniu ciała. Rozpoznali je po panagii, czyli ozdobie - relikwiarzu noszonym przez biskupów na szyi. Samo ciało było zmasakrowane. Ks. Andrejuk jednak decyzji o ekshumacji nie chce komentować.

- Naprawdę nie chcę do tego wszystkiego wracać - mówi ze smutkiem w głosie.

Prosi też o poczekanie na oficjalne stanowisko Cerkwi. Tego jeszcze nie ma, bo Cerkiew nie otrzymała żadnej oficjalnej informacji z prokuratury o zamiarze ekshumacji zwłok abp. Mirona. A otrzymać ją musi, bo ciało władyki spoczywa w podziemiu cerkwi w Supraślu, na terenie monastyru, którego był on niegdyś zwierzchnikiem.

O opinię poprosiliśmy siostrę arcybiskupa Mirona - Barbarę.

- Bardzo przepraszam, ale nie chcę się wypowiadać na ten temat - ucina krótko.

Nie ulega jednak wątpliwości, że bardzo przeżywa to, co się dzieje. Już w pierwszą rocznicę katastrofy w jednym z wywiadów mówiła, że podobnie jak wielu innych bliskich ofiar ma już dość całego zamieszania wokół tej tragedii.

- To jedynie potęguje ból, jaki odczuwamy - mówiła ze łzami w oczach.

Jej ból powiększył jeszcze fakt, że 40 dni po śmierci abp. Mirona zmarła też ich matka. Siostra arcybiskupa miała nadzieję, że medialne zamieszanie i polityczne spory wokół tej tragedii w końcu ucichną, a ona w spokoju będzie mogła modlić się o „wiecznyj pakoj” duszy brata. Zamiast tego musi cały czas słuchać o kolejnych sensacyjnych odkryciach w sprawie okoliczności jego śmierci.

Co będzie dalej? Nie wiadomo! Możliwe, że śledczy uszanują autonomię Kościoła prawosławnego i zgodnie z wolą cerkiewnych hierarchów oraz siostry arcybiskupa odstąpią od ekshumacji zwłok. Możliwe, iż po nieoficjalnych rozmowach obejdzie się nawet bez oficjalnej wymiany stanowisk. Po prostu nikt o ekshumację nie wystąpi... Ale to optymistyczna wersja. Zgodnie z prawem bowiem od decyzji prokuratury o ekshumacji nie ma odwołań.

- O terminach czynności przewidzianych przez Zespół Smoleński Nr 1 Prokuratury Krajowej zostaną poinformowani przede wszystkim pokrzywdzeni - informuje nas Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

Zaznacza, że stanowiska bliskich ofiar są brane pod uwagę przy planowaniu czynności. Ale czy na tyle, by zrezygnować z ekshumacji?

- Prokuratorzy z tego zespołu pozostają w stałym kontakcie procesowym z pokrzywdzonymi w tej sprawie - dodaje unikając konkretów.

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Ekshumacja ciał ofiar katastrofy smoleńskiej. Dostojnik Cerkwi: Chcą skandalu, będą go mieli - Gazeta Współczesna

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
q
qwe

zapewne patriota katolicki pierwszego sortu

zgłoś
a
asd

zamilcz bydlaku

zgłoś
G
Gość

Niektórym nie ważne kto i co jest w trumnie ,ale jaki obelisk z napisem no i chyba kilka ''ciał'' zostało skremowanych można obejrzeć niektóre pogrzeby na Y.T.

zgłoś
c
czytelnik

Dostojnik cerkwi powinni jak najbardziej wspierać pomysł ekshumacji ciała, aby mieć 100% pewność kto jest pochowany.

Nie wiadomo bowiem kto jest zaspawany w przywiezionym z Rosji metalowym pojemniku. Być może modlą się nad grobem, w którym jest pochowany inny człowiek.

 

zgłoś
s
straSZYDŁO
W dniu 17.10.2016 o 21:48, Gość napisał:

Gdzie jest pop w Oświęcimiu? W popielniczce.

gdzie jest wazeliniarz w Polsce? w du.pi.e kaczyńskiego

zgłoś
G
Gość

Gdzie jest pop w Oświęcimiu? W popielniczce.

zgłoś
g
gośc

Tobie chyba Pan Bóg rozum odebrał.

zgłoś
A
Adam

To wystarczy wykopać zwłoki prezydenta, wasermana i kilku podobnych.

zgłoś
P
Polak

Ekshumacja nie jest po to aby zbezcześcić zwłoki ale po to aby dojść prawdy .A tu jest jak widzę straszenie skandalem moim zdaniem  jest coś ukryte i wyjaśni cały problem.

zgłoś
#

GORĄCO!

zgłoś
K
Kolka
W dniu 25.09.2016 o 08:12, Głos rozsądku... napisał:

W tej sprawie ważne są wszystkie głosy rozsądku... Brawo eminencjo Sawa... Brawo... Dosyć debilizmów macierewiczowskich!!!

Jakiś taki ruski ten głos rozsądku?

zgłoś
K
Kolka

Ekshumacja jest dla ustalenia przyczyny zgonu. Ruskich bronicie?

zgłoś
G
Gość

Zamach najłatwiej mógł przeprowadzić duchowny. Pod szatami długimi do ziemi łatwo ukryć trzy worki z trotylem. Pierwszą ekshumowana osobą powinien być właśnie Miron.

zgłoś
G
Gość

A dwa, polskie prawo stanowi, ze jest obowiazkiem panstwa przeprowadzanie ekshumacji w przypadkach masowej smierci. Cerwkie sa polozone w Polsce i umocowane wg. prawa polskiego, a nie wg prawa wlasnego, a tym bardziej michnikowego. O tym cerkwie nie wiedza?

zgłoś
S
Sprawiedliwy

Gówno wiesz ty pisiokowska gadzino !!!!

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3