MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ford Bronco 2.7 V6 EcoBoost Bi-Turbo 335 KM. Test, wrażenia z jazdy, dane techniczne, ceny i konkurencja

Kamil Rogala
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem!
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala
Wśród samochodów, które wydają się bezsensowne, ale zdecydowanie ciekawe i pożądane, Ford Bronco zajmuje bardzo wysoką pozycję w klasyfikacji. Duży, mocny, świetny w terenie, ale przede wszystkim wiozący ze sobą ogromny ładunek „fajności”. Sprawdziłem to nietypowe auto w jego topowej odmianie Badlands.

Spis treści

Ford Bronco. Nadwozie i wnętrze

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Ford Bronco to nowoczesna interpretacja słynnego modelu z napędem 4x4, który nawiązuje do swojej klasycznej linii z lat 60. i 70. XX wieku. Ma kanciastą sylwetkę, okrągłe przednie lampy z LED-owymi pierścieniami, prawie pionową przednią część i szybę czołową oraz możliwość zdejmowania elementów nadwozia, takich jak drzwi czy dach. Jego ogromne koła z grubymi oponami i wysokie zawieszenie zapewniają mu doskonałe osiągi w terenie, ale i rewelacyjną prezencję. Nie jest to jednak tylko samochód na pokaz - Ford Bronco ma solidną konstrukcję, która przeszła ekstremalne testy wytrzymałościowe. Jest też wyposażony w zaawansowane technologie, takie jak system napędu na wszystkie koła i zawieszenie High-Performance Stability Suspension. Ford Bronco posiada także bogaty rynek akcesoriów, które pozwalają dostosować go do własnych potrzeb i preferencji. Można do niego zamontować dodatkowy bagażnik, pojemniki, zaczepy, snorkel i wiele innych. W Europie dostępne są dwie wersje: łagodniejsza Outer Banks i bardziej hardcorowa Badlands. Szkoda tylko, że nie ma tu takich ciekawych odmian, jak w USA, np. sportowego Raptora.

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Muszę przyznać, że Ford Bronco to chyba najładniejsza terenówka na rynku i jest powiewem czegoś nowego. Nie wybrałbym łagodniejszej wersji Outer Banks, bo wolę bardziej surowy i spartański charakter Badlands. Nie przeszkadza mi gorsze prowadzenie, wyższe spalanie i trudniejsze wsiadanie, bo poziom fajności wynagradza wszystkie braki. Poza tym po to kupuje się Bronco i warto od razu iść na całość! Tak czy inaczej na braki nie będziemy narzekać, bowiem komfort i wyposażenie są na naprawdę przyzwoitym poziomie. Jasne - Ford Bronco ma surowe, solidne i nieco przaśne wnętrze, ale ten typowo amerykański klimat ma swój urok i na pewno znajdzie wielu zwolenników. Dominują twarde plastiki, gumowane powierzchnie i szorstkie faktury, które pasują do charakteru samochodu i są łatwe do czyszczenia. Wnętrze ma też wiele praktycznych rozwiązań, takich jak uchwyty, siatki i kratki na akcesoria w oparciach foteli etc. Kierowca ma do dyspozycji duży ekran z wirtualnymi zegarami, ogromny ekran z systemem info-rozrywki i wielki panel klimatyzacji z pokrętłami i przyciskami. Wszystko jest ergonomiczne i intuicyjne. Lewarek zmiany biegów, pokrętło trybów jazdy i pokrętło napędu są wielkie i solidne, więc nawet w grubych rękawicach wszystko uda się opanować. Panel do sterowania szybami i lusterkami jest pod podłokietnikiem. Dlaczego? Jak wspomniałem, drzwi można zdejmować, więc ograniczono liczbę elektrycznych połączeń. Z tyłu jest dużo miejsca, ale wysocy pasażerowie mogą się czuć odrobinę przytłoczeni – miejsca nad głową jest zaskakująco niewiele. Siedzi się wysoko i patrzy na innych z góry. Bagażnik jest ogromny, ale ma nietypową klapę, która otwiera się na bok. To może utrudniać pakowanie zakupów na parkingu podziemnym. Pojemność bagażnika (do sufitu) w układzie 5-osobowym to przyzwoite 873 litry.

Ford Bronco. Dane techniczne, silnik i wrażenia z jazdy

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Ford Bronco to auto terenowe pełną gębą. Konstrukcje oparto na ramie z wysokowytrzymałej stali, do której przymocowano niezależne zawieszenie. W wersji Badlands jest to układ HOSS 2.0 (High-Performance Off-Road Stability Suspension) z amortyzatorami Bilstein z funkcją wykrywania położenia oraz przednim stabilizatorem przechyłów z funkcją rozłączenia. Produkcja Bronco odbywa się w amerykańskim mieście Wayne oraz chińskim Nanchang. A co znajdziemy pod maską?

Do napędu służy podwójnie doładowana jednostka 2.7 V6 o mocy 335 KM i momencie obrotowym 563 Nm. Napęd trafia na wszystkie koła (lub tylną oś w trybie 2H) za pośrednictwem 10-biegowej przekładni automatycznej. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 7,2 sekundy, a prędkość maksymalna to 161 km/h. Osiągi wydają się niezłe, ale spoglądając na gabaryty auta i jego wagę (4800 mm długości i blisko 2,4 tony wagi) w pełni docenimy możliwości. Zresztą, samochody terenowe nie muszą popisywać się na asfalcie. O ile nie podróżujemy z prędkością powyżej 100 km/h, w kabinie jest przyzwoicie cicho, a samo prowadzenie jest całkiem pewne i przyjemne. Komfort również jest niezły, ale nie spodziewajmy się luksusowego SUV-a. Jest dość sztywno na drobnych nierównościach, czasami auto przechyla się na zakrętach i nerwowo reaguje na poprzeczne nierówności, ale mówimy tu o wielkiej terenówce! Przy wyższych prędkościach w środku robi się bardzo głośno, a podmuchy wiatru potrafią wyprowadzić auto z równowagi. Jeśli ktoś ma świadomość, z czym wiąże się jazda takim autem, nie spotka się z niczym zaskakującym na drodze.
Spalanie? Wysokie – ale to również żadna niespodzianka.

  • spalanie w trasie 120-140 km/h: 12-15 l/100 km;
  • spalanie w trasie 70-100 km/h: 9-10 l/100 km;
  • spalanie w mieście 50 km/h: 15-17 l/100 km.

Przejdźmy zatem do tego, jak to auto spisuje się w terenie. Nie będę czarował i zgrywał specjalisty od jazdy w terenie, ale jeździłem już kilkoma autami tego typu w różnych warunkach, więc postaram się porównać. Czy to najlepsza terenówka jaką jeździłem? Raczej nie, ale jedna z lepszych – bez wątpienia. Już sama ilość trybów jazdy (tych jest aż siedem) pozwala dostosować parametry do praktycznie każdych warunków i jeśli ktoś lubi zabawy w błocie, śniegu lub jazdę przełajową przez trudny teren, to na pewno będzie zadowolony. Możemy oczywiście samodzielnie przełączać tryby napędu (od 2H po 4L), choć po wyborze trybu jazdy, większość parametrów jest dobierana automatycznie przez komputer – włącznie z proponowanym ustawieniem napędu pasującym np. do trybu jazdy po głazach itp. Poza tym w wersji Badlands znajdziemy również m.in.:

  • stały układ napędu na wszystkie koła z elektromechaniczną skrzynią rozdzielczą;
  • Terrain Management System z możliwością wyboru trybu jednego z 7 trybów G.O.A.T;
  • zawieszenie - HOSS 2.0 (High-Performance Off-Road Stability Suspension) z amortyzatorami Bilstein z funkcją wykrywania położenia;
  • zawieszenie - przedni stabilizator przechyłów z funkcją rozłączania;
  • ochronę podwozia - stalowe płyty ochronne pod podwoziem;
  • blokadę przedniego mechanizmu różnicowego;
  • blokadę tylnego mechanizmu różnicowego;
  • przełożenie przekładni głównej 4.46
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Jakieś minusy czy problemy? W zasadzie brak, choć trochę przeszkadzała mi spora nadwaga i wysoko umieszczony środek ciężkości. Wiem, że to raczej powszechne w tego typu autach, ale ma to znaczenie w zasadzie tylko przy szybkiej jeździe i próbach podjazdu pod wzniesienie (lub tzw. trawers). Prześwit to imponujące 261 mm, a maksymalna głębokość brodzenia to aż 800 mm. Na rynku seryjnych terenówek to zdecydowany „top”.

Ford Bronco. Ceny i wyposażenie

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Aby stać się właścicielem Forda Bronco trzeba mieć co najmniej 419 300 złotych. Tyle kosztuje skromniejsza i grzeczniejsza wersja Outer Banks, ale jeśli ktoś dysponuje kwotą blisko 420 000 złotych, powinien rozważyć dorzucenie kolejnych 20 000 złotych do wersji Badlands. Wtedy dostanie między innymi lepsze zawieszenie, terenowe opony i zdecydowanie ciekawszy wygląd, choć i „skromniejsza” wersja prezentuje się świetnie. Czy coś można dokupić? W zasadzie tylko opcjonalny lakier (od 5700 do 6700 złotych), torby ochronne na drzwi (1574 złotych), osłonę materiałową na koło zapasowe (1064 złotych) czy też namiot dołączany do tylnej części nadwozia (2600 złotych). Właściciel będzie jednak w pełni świadomy tego, że rynek akcesoriów i gadżetów do tego auta jest ogromny, choć niestety większość trzeba będzie sprowadzać ze Stanów Zjednoczonych.

Podsumowanie

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był
Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem! Kamil Rogala

Ten samochód może być nieco absurdalny, przerysowany, krzykliwy i kosztowny, ale nie będę oszukiwał – bardzo mi się podoba! Dotąd moim ulubieńcem był Ford Ranger Raptor, ale gdybym mógł, to na pewno wybrałbym Bronco Badlands + przyczepę pełną niepotrzebnych, ale świetnych dodatków. Nie ma znaczenia, że w większości sytuacji jeździłbym nim tylko po zakupy czy po dziecko do przedszkola, bo czasami wybrałbym się w dzikie tereny, gdzie bawiłbym się jak nigdy! Jeśli kogoś stać, polecam z czystym sercem!

Zalety:

  • fantastyczna, brutalna, staroświecka stylistyka z nutą nowoczesności;
  • rewelacyjne właściwości jezdne zarówno w terenie, jak i na drodze;
  • całkiem wysoki (jak na ten segment i charakter auta) komfort podroży;
  • bardzo dobre wyposażenie i mnogość ustawień układu napędowego, zawieszenia itp.;
  • rewelacyjne osiągi i brzmienie silnika 2.7 V6.

Wady:

  • wysokie spalanie (ale to można wybaczyć);
  • prowadzenie i komfort akustyczny przy wyższych prędkościach;
  • czasami czuć wysoką masę i problemy ze stabilnością…

Porównanie Ford Bronco 2.7 EcoBoost Bi-Turbo 335 KM (AT10) do wybranych konkurentów:

 

Ford Bronco 2.7 EcoBoost Bi-Turbo 335 KM (AT10)

Jeep Wrangler 2.0 Turbo PHEV 381 KM (AT8)

Land Rover Defender 110 2.0 Si4 300 KM (AT8)

Cena (zł, brutto)

od 419 300

od 373 200

od 365 800

Typ nadwozia/liczba drzwi

SUV/5

SUV/5

SUV/4

Długość/szerokość (mm)

4811/1937

4882/1894

5018/2008

Wysokość (mm)

1962

1891

1972

Rozstaw osi (mm)

2950

3008

3022

Pojemność bagażnika (l)

562/b.d.

533/b.d.

786/1875

Liczba miejsc

5

5

5

Masa własna (kg)

2348

2273

2186

Napędzana oś

4x4

4x4

4x4

Rodzaj silnika

benzynowy

benzynowy PHEV

benzynowy

Skrzynia biegów typ/liczba przełożeń

automatyczna, 10-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

automatyczna, 8-stopniowa

Osiągi

 

 

 

Moc (KM)

335

381

300

Moment obrotowy (Nm)

563

400 (spalinowy)

400

Przyspieszenie 0-100 km/h (s)

7,2

6,4

7,4

Prędkość maksymalna (km/h)

161

177

191

Średnie zużycie paliwa (l/100km)

14,2 (WLTP)

3,5 (WLTP)

11,7 (WLTP)

Emisja CO2 (g/km)

288 (WLTP)

79 (WLTP)

263 (WLTP)

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Polacy ocenili rząd Tuska. Zaskakujące wyniki

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Ford Bronco 2.7 V6 EcoBoost Bi-Turbo 335 KM. Test, wrażenia z jazdy, dane techniczne, ceny i konkurencja - Motofakty

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna