Grunt to dobre krowy

Barbara Kociakowska
Krzysztof Pogorzelski jest znanym hodowcą w regionie. Krowy z jego hodowli  zdobywały najwyższe trofea na różnych wystawach.
Krzysztof Pogorzelski jest znanym hodowcą w regionie. Krowy z jego hodowli zdobywały najwyższe trofea na różnych wystawach. A. Zgiet
Udostępnij:
Region. Nie jest zwolennikiem urządzania gospodarstw i obór na wysoki połysk. Ale i bez tego może pochwalić się znakomitą wydajnością i uznaną hodowlą.

Mówi gospodarz

Mówi gospodarz

Nie staram się urządzać gospodarstwa na wysoki połysk. Przecież dla zwierząt nie jest to potrzebne, krowa stojąca w super wyszykowanej oborze wcale nie da więcej mleka. Kiedyś myślałem, że ułożę na podwórku polbruk - zwłaszcza, że można było na to otrzymać fundusze unijne. Jednak doszedłem do wniosku, że będzie to niepotrzebny wydatek. Bo część mieszkalną mamy odgrodzoną od gospodarstwa i po podwórku nie jeżdżę ciężkim sprzętem.

Krowy należące do Krzysztofa Pogorzelskiego zdobywały najwyższe tytuły na wystawach zwierząt hodowlanych. Dwa lata temu krowa z jego hodowli zdobyła tytuł superchampiona na Wystawie Zwierząt Hodowlanych w Szepietowie. Rolnik kilka razy uczestniczył też w wystawach krajowych - na poznańskiej Polagrze jego zwierzęta zdobyły dwie pierwsze nagrody. W ciągu roku od jednej krowy wydaja 9,2 tys. litrów mleka.

Wsiąkł w niezwykły klimat
W wystawach, zwłaszcza tych w Szepietowie uczestniczy systematycznie. Dlaczego? Bo, jak podkreśla, wsiąkł w ten niezwykły klimat. Na takie imprezy przyjeżdża przecież hodowlana elita.

Krzysztof Pogorzelski kontynuuje rodzinne tradycje. Bo jak podkreśla, już ojciec miał dobre stado krów, choć nie było ono jeszcze pod kontrolą użytkowości mlecznej. Po ojcu przejął 12 krów i 17 hektarów ziemi. Systematycznie powiększał hodowlę. Teraz ma 50 krów dojnych, a razem z młodzieżą stado liczy 90 sztuk.

- Takim momentem przełomowym były lata 1989-1990 - opowiada właściciel gospodarstwa rolno-hodowlanego "Trzy Brzozy". - Wówczas wybudowaliśmy nową oborę i liczba krów wzrosła z 12 sztuk do 30.

Obora ta służy do dzisiaj. Jest to obiekt uwięziowy, ściółkowy. Pasza treściwa zadawana jest z wozu paszowego, ale trzeba ją trochę popodrzucać.

- Jak budowaliśmy tę oborę nie było innych projektów - podkreśla Krzysztof Pogorzelski. - I kiedyś była ona wygodna w użytkowaniu. Ale dzisiaj są już inne standardy.

Dlatego gospodarz z Roszków Ziemaków planuje rozbudowę tego obiektu. Zamierza dobudować nową część, a starą zmodernizować. Chce przerobić ją na obiekt wolnostanowiskowy.

- Dzięki temu można będzie chować więcej zwierząt, a i praca przy nich będzie lżejsza - mówi Krzysztof Pogorzelski.

Wówczas będzie mógł mieć 80 krów dojnych. Modernizacja obory została zaplanowana na lata 2009-2010. Czy rzeczywiście dojdzie do skutku, zależeć będzie od dwóch czynników: od koniunktury na mleko i od tego, czy syn zdecyduje się przejąć gospodarstwo.

A teraz dla producentów mleka czasy nie są łaskawe. Bo kilka miesięcy temu mleczarnie musiały znacznie skorygować cenniki.

Zniechęca biurokracja
Krzysztof Pogorzelski korzystał z unijnych funduszy (z SAPARD-u I SPO, czyli Sektorowego Programu Operacyjnego), jednak jest bardzo zdegustowany wszystkimi formalnościami, które rolnicy muszą spełnić.

- Unijne fundusze na rozwój gospodarstw, to bardzo dobra rzecz - mówi Krzysztof Pogorzelski. - Tylko urzędnicy rzucają rolnikom kłody pod nogi.

Jak zauważa, sama instrukcja do wypełniania wniosku liczy 52 strony. Poza tym od rolnika wymaga się mnóstwa różnych zaświadczeń, często zupełnie bezsensownych. Rozmawiał na ten temat z rolnikami z krajów "starej Unii" i tam to wygląda zupełnie inaczej.

- Tam gospodarze składają wnioski wówczas, kiedy im to pasuje, a nie wtedy, gdy Agencja wyznaczy termin - podkreśla gospodarz z Roszków Ziemaków. - Nie muszą też wypełniać tylu stron formularzy co my.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie