Jagiellonia - Raków 3:0. Popis kapitana i pewny triumf Żółto-Czerwonych

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Taras Romanczuk poprowadził Jagiellonie do zwycięstwa
Taras Romanczuk poprowadził Jagiellonie do zwycięstwa Wojciech Wojtkielewicz
Każda seria kiedyś się kończy. Jagiellonia nigdy nie wygrała w ekstraklasie z Rakowem Częstochowa, aż do 1 sierpnia 2021 roku. Białostoczanie pokonali ekipę spod Jasnej Góry 3:0, a jej bohaterem był kapitan Taras Romanczuk, który strzelił dwa gole.

Po inauguracji z Lechią Gdańsk (1:1) trener Ireneusz Mamrot dokonał dwóch zmian w składzie. W miejsce Przemysława Mystkowskiego i Fedora Cernycha do jedenastki wskoczyli rezerwowi w starciu z gdańszczanami Karol Struski i Andrzej Trubeha.

To jednak nic w porównaniu z rewolucją, której dokonał w składzie szkoleniowiec Rakowa Marek Papszun. W porównaniu do jedenastki z meczu kwalifikacji Ligi Konferencji z Suduvą Mariampol, na plac wy biegło tylko dwóch piłkarzy - bramkarz Vladan Kovacević i były Jagiellończyk Zoran Arsenic, który został kapitanem zespołu spod Jasnej Góry. W barwach zdobywcy Pucharu i Superpucharu Polski debiutowali Jordan Courtney-Perkins i Dominik Wydra.

Białostoccy kibice mieli zatem nadzieje, że Żółto-Czerwoni wykorzystają dużą rotację w składzie Rakowa i zwyciężą. Jagiellończycy od początku ruszyli do ataku, próbując szczęścia głównie prawą stroną, gdzie operowali Tomas Prikryl i Jesus Imaz. Mimo eksperymentalnego zestawienia defensywa Rakowa grała jednak czujnie. Inna sprawa, że przy padającym deszczu gospodarzom brakowało dokładności.

Zmieniło się to w 35. minucie, kiedy do bezpańskiej piłki tuż przed polem karnym dopadł Romanczuk i uderzeniem lewą nogą zaskoczył Kovacevicia. Goście się jeszcze nie otrząsnęli, a już dostali kolejny cios. Tym razem własny strzał dobił Jesus Imaz.
W przerwie trener Papszun zareagował zmianami Mateusza Wdowiaka i Marcina Cebuli. Raków ruszył do przodu, ale to Jaga powinna strzelić kolejnego gola. Niestety, w idealnej sytuacji fatalnie pomylił się Prikryl.

Potem gra się uspokoiła Białostoczanie cofnęli się, pilnowali prowadzenia i czekali na kontrę. Dobrze dysponowani piłkarze trenera Mamrota dokończyli jednak punktowa nie przeciwników nie szybkim ataku, a po stałym fragmencie gry. Gol, strzelony głową przez niesamowitego wczoraj Romanczuka dał im pozycję wicelidera ekstraklasowej tabeli.

WYNIK
Jagiellonia Białystok - Raków Częstochowa 3:0 (2:0)
. Bramki: 1:0 - Taras Romanczuk (35), 2:0 - Jesus Imaz (38), 3:0 - Taras Romanczuk (87).
Żółte kartki: Pospisil - Courtney-Perkins, Guedes.
Sędziował: Sebastian Jarzębak (Bytom).
Widzów: 7683.
Jagiellonia: Dziekoński - Pazdan, Augustyn, Puerto, Prikryl (90. Tabiś), Pospisil (90. Quintana), Romanczuk, Struski (90. Wojciechowski), Nastić, Imaz (84. Wdowik), Trubeha (62. Cernych).
Raków: Kovacević - Arsenić, Courtney-Perkins l, Wydra, Papanikolau, Kaczmarski (71. Poletanović), Udovicić (71. Kun), Długosz (46. Cebula), Guedes l, Musiolik (56. Szelągowski), Arak (46. Cebula).

TABELA
1. Wisła Kraków 2 4 5:2
2. JAGIELLONIA 2 4 4:1
3. Lech Poznań 2 4 3:1
Radomiak Radom 2 4 3:1
Pogoń Szczecin 2 4 3:1
6. Śląsk Wrocław 2 4 4:3
7. Piast Gliwice 2 3 4:3
8. Zagłębie Lubin 2 3 3:4
9. Raków Częstochowa 2 3 3:5
10. Legia Warszawa 2 3 2:3
11. Bruk-Bet Nieciecza 2 2 3:3
Warta Poznań 2 2 3:3
13. Lechia Gdańsk 1 1 1:1
14. Cracovia 2 1 2:3
15. Górnik Łęczna 2 1 2:4
16. Stal Mielec 2 1 1:3
17. Wisła Płock 1 0 0:1
18. Górnik Zabrze 2 0 1:5

Materiał oryginalny: Jagiellonia - Raków 3:0. Popis kapitana i pewny triumf Żółto-Czerwonych - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic
jaga go
Dodaj ogłoszenie