MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Justyna Kowalczyk wygrała wyścig mistrzów na słynnym Monster Hill i wyznała: „Ostatni rok był bardzo trudny. Walczę o normalne życie”

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Justyna Kowalczyk-Tekieli udzieliła wywiadu norweskiej telewizji NRK
Justyna Kowalczyk-Tekieli udzieliła wywiadu norweskiej telewizji NRK NRK/Anders Skjerdingstad
Dwukrotna mistrzyni olimpijska w narciarstwie biegowym Justyna Kowalczyk-Tekieli, która przed decydującymi biegami wyścigu etapowego Tour de Ski wygrała wyścig mistrzyń rozgrywany na Monster Hill w Val di Fiemme (Włochy), opowiedziała norweskiej telewizji NRK o powrocie do normalnego życia po śmierci swojego męża Kacpra Tekieli.

– To był dla mnie bardzo trudny rok

– wyznała Justyna Kowalczyk-Tekieli po zwycięstwie w klasie kobiet w wyścigu mistrzów „Rampa con i campioni”, który odbywa się co roku na slalomowym stoku, na którym rozstrzyga się Tour de Ski.

Justyna Kowalczyk-Tekieli czterokrotnie wygrała morderczy Tour de Ski

40-latka z Kasiny Wielkiej na trasie biegowej w Val di Fiemme przeżywała wiele wzlotów i upadków – ma na swoim koncie między innymi czterokrotne zwycięstwo w Tour de Ski.

Rok 2023 był dla Justyny Kowalczyk-Tekli bardzo trudny. 17 maja jej mąż Kacper Tekieli został porwany przez lawinę w Alpach Szwajcarskich.

Kowalczyk-Tekieli walczy ze swoim synkiem o powrót do normalnego życia

Polska biegaczka została wdową i samotną matką syna Hugo, którego urodziła w 2021 roku.

– Walczę o normalne życie. To właśnie staram się osiągnąć ze wszystkich sił. Jest trochę lepiej. Mój syn i ja spędzamy razem dużo czasu, podróżując i jeżdżąc w góry

– powiedziała Kowalczyk-Tekieli telewizji NRK.

Nie doszło do pojedynku Kowalczyk-Tekieli z Bjoergen na Monster Hill

W niedzielnym wyścigu nasza mistrzyni miała spotkać się na trasie ze swoją dawną rywalką, Marit Bjoergen. Jednak ekspertka Viaplay zmagała się z chorobą w czasie świąt Bożego Narodzenia i nie doszła jeszcze do pełni sił.

– Gdyby dostała numer startowy, trochę za bardzo bym się namęczyła. Nie jestem zła wśród amatorów, jestem dobrą amatorką. Ale to nie jest dobra forma na świetne narciarstwo

– przyznała legenda polskiego narciarstwa biegowego.

Justyna Kowalczyk-Tekieli (w środku) pozuje po zwycięstwie wyścigu mistrzyń na Monster Hill w Val di Fiemme
Justyna Kowalczyk-Tekieli (w środku) pozuje po zwycięstwie wyścigu mistrzyń na Monster Hill w Val di Fiemme NRK/Anders Skjerdingstad

NRK złożyła Kowalczyk-Tekieli kondolencje w imieniu Bjoergen

W imieniu Bjoergen telewizja NRK złożyła Kowalczyk-Tekieli kondolencje.

– To brutalne, że życie tak nagle się zmienia, tracisz kochanka i ojca swojego dziecka. To naturalne, że powrót do normalności wymaga czasu

– przekazał Justynie słowa Marit reporter NRK.

Życie Justyny Kowalczyk-Tekieli wywróciło się do góry nogami

Bjoergen jest mamą dwóch synów i wstrząsnęło nią to, co dziewięć miesięcy temu dotknęło jej dawną polską konkurentkę.

– Bardzo mnie to zabolało, kiedy dowiedziałam się o tym. Myślę o niej i o synu, który stracił tatę, i o bezpiecznym otoczeniu. Życie w jednej chwili wywraciło się do góry nogami

– miała powiedzieć Marit Bjoergen.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Studio Euro odc.4 - PO AUSTRII

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiał oryginalny: Justyna Kowalczyk wygrała wyścig mistrzów na słynnym Monster Hill i wyznała: „Ostatni rok był bardzo trudny. Walczę o normalne życie” - Sportowy24

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna