Katastrofa w Smoleńsku: Samolot rozbił się wcześniej niż o 8:56 (wideo)

(at)
Jedno z pierwszych zdjęć wraku prezydenckiego samolotu wykonane 38 minut po katastrofie
Jedno z pierwszych zdjęć wraku prezydenckiego samolotu wykonane 38 minut po katastrofie
Zapis czarnej skrzynki ma wyjaśnić sprawę.

Minuta po minucie

Minuta po minucie

"Dziennik Gazeta Prawna" zebrał wydarzenia z katastrofy pod Smoleńskiem z soboty 10 kwietnia 2010 roku wg polskiego czasu. Oto jak wyglądały:

godz. 7.23 - Tu-154M startuje z wojskowego lotniska Okęcie.

godz. 8:20 - Według relacji Adama Bielana, dokładnie o tej godzinie Jarosław Kaczyński dzwoni do Lech Kaczyńskiego. Lider PiS usłyszał, że prezydent właśnie znajduje się nad przestrzenią białoruską i niedługo będzie lądować.

godz. 8:25 - Według Michała Makowieckiego, pracownika firmy FDS OPS opracowującej plany lotów, samolot powinien lądować po 65 minutach lotu. Powinna więc być to godzina 8:25.

godz. 8:39:50 - O tej godzinie została zerwana linia energetyczna. Możliwe że mógł ją zerwać prezydencki Tu-154M.

godz. 8:49 - Wiktor Bater, korespondent Polsat News otrzymuje telefoniczną informacje o wypadku polskiego samolotu. Twierdzi również, że otrzymał ją dwie, trzy minuty po tragedii.

godz. 8:55 - Korespondentka Agencji Reutersa otrzymuje ze strony rosyjskiej informacje potwierdzającą wypadek polskiego samolotu.

godz. 8:56 - Oficjalnie o tej godzinie doszło do tragedii. Komisja badająca okoliczności wypadku twierdzi, że godzina ta została przyjęta umownie. W tym momencie zawyły syreny alarmowe na lotnisku "Siewiernyj".

Prokuratura, która bada sprawę wypadku pod Smoleńskiem, zastanawia się, czy samolot nie rozbił się wcześniej. Te informacje mogą zostać ujawnione dzięki czarnym skrzynkom, które do tej pory nie zostały ujawnione. Nie wiadomo, kiedy to nastąpi

Dzisiejszy "Dziennik Gazeta Prawna" podaje, że ani Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, ani specjaliści z Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych nie znają dokładnej godziny katastrofy samolotu, na pokładzie którego znajdował się między innymi prezydent Lech Kaczyński.

Czytaj też:

Katastrofa w Smoleńsku. Co było przyczyną tragedii? Synteza (wideo)

Gazecie udało się ustalić, że godzina 8:56, a więc 10:56 czasu rosyjskiego nie jest momentem rozbicia samolotu. Eksperci spekulują, że jest to godzina, w której zawyły syreny alarmowe znajdujące się na lotnisku "Siewiernyj". Do wypadku mogło dojść nawet 10 minut wcześniej. Odczyt danych mających to potwierdzić odbywa się przy udziale strony rosyjskiej w Instytucie Techniczym Wojsk Lotniczych w Warszawie. Badania mają pokazać czy nietypowe funkcjonowanie podzespołów prezydenckiego Tu-154M przy podejściu do lądowania miało miejsce o 8:56 czy 10 minut wcześniej.

Czytaj też:

Smoleńsk. Katastrofa. Czy piloci zostali wprowadzeni w błąd przez Rosjan?

- Dostałem telefon o wypadku o godzinie 8.49 - mówi na łamach "DGP" dziennikarz Polsatu News, który był wówczas w Katyniu. - 8.56? Ja wiem, że o tej godzinie wszyscy z samolotu już co najmniej od 10 minut nie żyli.

Wideo

Komentarze 28

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pilot od Stodoły
W dniu 28.04.2010 o 14:47, doc napisał:

Rozbił się Tu154 bliźniak,bez pasażerów i załogi,został spreparowany do upozorowania katastrofy z winy pilota.Konstrukcja była przygotowana do rozpadnięcia się na dużym obszarze w celu ukrycia braku ciał w samolocie rzekomo prezydenckim.Pierwsi świadkowie na miejscu rozbicia,np polski kamerzysta,ambasador Bahr,stwierdzili,że nie widzieli ciał ani zabitych,ich porozrzucanych szczątków,rzeczy a tu nic,pustka jakby samolot był pusty,ani rannych,ani żadnych rzeczy,etc,rozsypanych,wokół,co jest normalne w takich tragediach.W zeznaniu kamerzysty,który był w Kabatach i widział miejsce po zderzeniu samolotu z ziemią.Brak ciał zabitych, rannych,obaj świadkowie podkreślali ze zdumieniem i pełną świadomościową niezwykłości faktu.Ciał ofiar nie widział ani kamerzysta ani inni operatorzy filmujący strażaków polewających wrak wodą. Kamera nie pokazała nic,co mogło przypominać ofiary.Ciała te powinny przecież znajdować się w samolocie oraz obok.Samolot ten leciał z niską prędkością a konstrukcja miała być nienaruszona do chwili uderzenia w ziemię.Gałęzie lasu oraz miękkie podłoże powinny amortyzować uderzenie,co powinno umniejszyć efekt rozrzutu ciał.Kamery nie pokazały ani plandek lub koców, które w takich wypadkach narzuca się na ciała zabitych.Do miejsca wypadku nie podjechała ani jedna karetka nie przybył nikt z personelu medycznego. Pokazano trumny przy w wożeniu ich na miejsce wypadku,jaki i przy wywożeniu ich do Moskwy.Co było w trumnach nikt nie widział?Pakowanie skrwawionych ciał ofiar katastrofy pozostawia ślady krwi na ubraniu personelu ratunkowego, jaki sprzęcie ratunkowym.Tu ani ratownicy nie mieli śladu krwi ani materiał trumien nie został zakrwawiony w sposób widoczny.Władze Smoleńska grotesko wręcz podały, że wszyscy zginęli.Podczas kiedy nie wiedziano nawet ilu było zabitych, nie umiano podać liczby.W przypadku katastrofy podaje się, ilu ciał doliczono się, wśród zabitych a ile ciał brakuje.Widać tu wcześniej zaplanowane komendy za biurkiem i niemające pokrycia w realnych raportach o zdarzeniu.Kiedy w pierwszych doniesieniach podawano, ze wszyscy zginęli i samolot został doszczętnie zniszczony w trakcie katastrofy, TVP Info pokazywała swymi kamerami w tle takich właśnie komentarzy-wyraźny dobrze zachowany kształt kadłuba samolotu?Kadłub w części środkowej wyglądał być w dobrym stanie!Leżąc lekko skośnie do osi kamery ukazywał wyraźnie swe wnętrze, które wyglądało na dobrze zachowane,choć wskazujące na ślady braku foteli i półek bagażowych.Wyglądało to jakby nastąpił tam wybuch,który wymiótł wszystko ze swego wnętrza.Jak skorupka jajka bez swej zawartości.Na zdjęciach widać jakby cześć cylindryczna kadłuba została rozdarta na kawałki.Przekrój tego rozerwania był charakterystycznie postrzępiony regularnie też jak skorupka jajka,co było widokiem niezwykłym przy takich zderzeniach.To postrzępienie mogło być także podobne do rury lub łuski pocisku,które zostały rozerwane silą wybuchu od środka a nie siły zewnętrznej. Uszkodzenia takie nie mogą być skutkiem uderzenia w ziemie.Film pokazujący tak zniszczona konstrukcje zaginał i możne nie ma już go nawet w archiwum TVP.Jeżeli ktoś nagrywał te sceny w domu powinien kopie tego filmu rozesłać po świecie i opublikować na internecie.Co charakterystyczne ogon części kadłubowej pokazany na innym filmie -ma widoczne oderwanie od części kadłuba cylindrycznego w sposób absolutnie odwrotny.Sprzeczność w rozumowaniu nie występuje jeżeli założymy,że kadłub cylindryczny jest jednolity a cześć ogonowa jest przykręcona śrubami przez wręgę kadłubową.Przygotowując konstrukcje do rozsypania się w trakcie wybuchu przy uderzeniu w ziemie jest dużo łatwiej poluzować śruby części ogonowej niż osłabić monolityczną konstrukcję części cylindrycznej.Stąd ta różnica.Fakt, że konstrukcja ogonowa została celowo osłabiona jest łatwo zauważalny. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia innych katastrof Tu-154,i porównać skutki, zniszczenia,z naszym TU154M.Tam zawsze ogon jest konstrukcją najtrwalszą i trzyma się części cylindrycznej, podczas kiedy u bliźniaka nastąpił wyraźny podział.Przygotowując samolot do rozbicia zwiększono efekt rozrzucenia części wraku poprzez rozerwanie kadłuba od środka za pomocą ładunków wybuchowych.Obawiano się,bowiem,że wrak zachowa się,w całości i trudniej będzie ukryć brak ciał.Bliźniak był przygotowany,konstrukcja osłabiona do rozpadnięcia się,na mnóstwo kawałków na rozleglej przestrzeni.Z tych to powodów samolot nie zapalił się.Brak pożaru, jest wynikiem braku paliwa w zbiornikach.TU154 prezydencki miał paliwo na drogę powrotną i przy uderzeniu zapaliłby się.Fakt ten wynikał z obaw, że eksplozja w powietrzu wywoła pożar samolotu na chwile przed zderzeniem się z ziemia, co podważy wersje błędu pilota.



buahahaha, brechum brechum brechum echum... łahahahahaha...
P
Pała
W dniu 23.04.2010 o 10:38, CYRK napisał:

ooohohoho kolego dla spiskowców ma, nawet nie wiesz jak wiele. Teraz to już pewnie wkroczą Talibowie i Czeczeny.



A pani maria kaczynka nie żyje !
d
doc
Rozbił się Tu154 bliźniak,bez pasażerów i załogi,został spreparowany do upozorowania katastrofy z winy pilota.Konstrukcja była przygotowana do rozpadnięcia się na dużym obszarze w celu ukrycia braku ciał w samolocie rzekomo prezydenckim.Pierwsi świadkowie na miejscu rozbicia,np polski kamerzysta,ambasador Bahr,stwierdzili,że nie widzieli ciał ani zabitych,ich porozrzucanych szczątków,rzeczy a tu nic,pustka jakby samolot był pusty,ani rannych,ani żadnych rzeczy,etc,rozsypanych,wokół,co jest normalne w takich tragediach.W zeznaniu kamerzysty,który był w Kabatach i widział miejsce po zderzeniu samolotu z ziemią.Brak ciał zabitych, rannych,obaj świadkowie podkreślali ze zdumieniem i pełną świadomościową niezwykłości faktu.Ciał ofiar nie widział ani kamerzysta ani inni operatorzy filmujący strażaków polewających wrak wodą. Kamera nie pokazała nic,co mogło przypominać ofiary.Ciała te powinny przecież znajdować się w samolocie oraz obok.Samolot ten leciał z niską prędkością a konstrukcja miała być nienaruszona do chwili uderzenia w ziemię.Gałęzie lasu oraz miękkie podłoże powinny amortyzować uderzenie,co powinno umniejszyć efekt rozrzutu ciał.Kamery nie pokazały ani plandek lub koców, które w takich wypadkach narzuca się na ciała zabitych.Do miejsca wypadku nie podjechała ani jedna karetka nie przybył nikt z personelu medycznego. Pokazano trumny przy w wożeniu ich na miejsce wypadku,jaki i przy wywożeniu ich do Moskwy.Co było w trumnach nikt nie widział?Pakowanie skrwawionych ciał ofiar katastrofy pozostawia ślady krwi na ubraniu personelu ratunkowego, jaki sprzęcie ratunkowym.Tu ani ratownicy nie mieli śladu krwi ani materiał trumien nie został zakrwawiony w sposób widoczny.Władze Smoleńska grotesko wręcz podały, że wszyscy zginęli.Podczas kiedy nie wiedziano nawet ilu było zabitych, nie umiano podać liczby.W przypadku katastrofy podaje się, ilu ciał doliczono się, wśród zabitych a ile ciał brakuje.Widać tu wcześniej zaplanowane komendy za biurkiem i niemające pokrycia w realnych raportach o zdarzeniu.Kiedy w pierwszych doniesieniach podawano, ze wszyscy zginęli i samolot został doszczętnie zniszczony w trakcie katastrofy, TVP Info pokazywała swymi kamerami w tle takich właśnie komentarzy-wyraźny dobrze zachowany kształt kadłuba samolotu?Kadłub w części środkowej wyglądał być w dobrym stanie!Leżąc lekko skośnie do osi kamery ukazywał wyraźnie swe wnętrze, które wyglądało na dobrze zachowane,choć wskazujące na ślady braku foteli i półek bagażowych.Wyglądało to jakby nastąpił tam wybuch,który wymiótł wszystko ze swego wnętrza.Jak skorupka jajka bez swej zawartości.Na zdjęciach widać jakby cześć cylindryczna kadłuba została rozdarta na kawałki.Przekrój tego rozerwania był charakterystycznie postrzępiony regularnie też jak skorupka jajka,co było widokiem niezwykłym przy takich zderzeniach.To postrzępienie mogło być także podobne do rury lub łuski pocisku,które zostały rozerwane silą wybuchu od środka a nie siły zewnętrznej. Uszkodzenia takie nie mogą być skutkiem uderzenia w ziemie.Film pokazujący tak zniszczona konstrukcje zaginał i możne nie ma już go nawet w archiwum TVP.Jeżeli ktoś nagrywał te sceny w domu powinien kopie tego filmu rozesłać po świecie i opublikować na internecie.Co charakterystyczne ogon części kadłubowej pokazany na innym filmie -ma widoczne oderwanie od części kadłuba cylindrycznego w sposób absolutnie odwrotny.Sprzeczność w rozumowaniu nie występuje jeżeli założymy,że kadłub cylindryczny jest jednolity a cześć ogonowa jest przykręcona śrubami przez wręgę kadłubową.Przygotowując konstrukcje do rozsypania się w trakcie wybuchu przy uderzeniu w ziemie jest dużo łatwiej poluzować śruby części ogonowej niż osłabić monolityczną konstrukcję części cylindrycznej.Stąd ta różnica.Fakt, że konstrukcja ogonowa została celowo osłabiona jest łatwo zauważalny. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia innych katastrof Tu-154,i porównać skutki, zniszczenia,z naszym TU154M.Tam zawsze ogon jest konstrukcją najtrwalszą i trzyma się części cylindrycznej, podczas kiedy u bliźniaka nastąpił wyraźny podział.Przygotowując samolot do rozbicia zwiększono efekt rozrzucenia części wraku poprzez rozerwanie kadłuba od środka za pomocą ładunków wybuchowych.Obawiano się,bowiem,że wrak zachowa się,w całości i trudniej będzie ukryć brak ciał.Bliźniak był przygotowany,konstrukcja osłabiona do rozpadnięcia się,na mnóstwo kawałków na rozleglej przestrzeni.Z tych to powodów samolot nie zapalił się.Brak pożaru, jest wynikiem braku paliwa w zbiornikach.TU154 prezydencki miał paliwo na drogę powrotną i przy uderzeniu zapaliłby się.Fakt ten wynikał z obaw, że eksplozja w powietrzu wywoła pożar samolotu na chwile przed zderzeniem się z ziemia, co podważy wersje błędu pilota.
~jan~
“Zapach likwidacji”, czyli długie ręce FSB
Zapach likwidacji”. W ten sposób izraelski “Maariv” komentuje katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem, w której zginął prezydent Lech Kaczyński z małżonką oraz kluczowe osoby z punktu widzenia funkcjonowania i bezpieczeństwa państwa, w tym dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych.
Odczytanie zapisów trzech czarnych skrzynek znalezionych na miejscu katastrofy mogłoby być kluczowe w śledztwie, pozwalałoby bowiem odtworzyć wydarzenia na pokładzie minuta po minucie. W sytuacji (stwarzającego duże pole do fałszerstw) dekodowania ich przez Rosjan ostrożnie jednak należy podchodzić do wiarygodności tych zapisów. Zamiast wyjaśnić przyczyny tragedii pod Smoleńskiem mogą jeszcze pogłębić chaos informacyjny (jedna z głównych broni m.in. KGB) wokół niej narosły, czego próbkę mieliśmy już w postaci publikacji w rosyjskich mediach fałszywki udającej nagraną rozmowę załogi samolotu przed katastrofą z wieżą. “Rozmowa” miała pochodzić ze źródeł rządowych Rosji po otwarciu czarnej skrzynki.
Wojna polsko - polska
Przy katastrofach lotniczych zawsze bada się czy nie doszło do udziału osób trzecich, tu jak gdyby nigdy nic od razu odrzucono od razu tezę o zamachu, mimo że na pokładzie samolotu zginął i prezydent RP i kluczowi dowódcy wojskowi, a więc “mózg” polskiej armii. Media w Polsce (z wyjątkiem Radia Maryja, “Naszego Dziennika”, “Gazety Polskiej”) przeszły nad tym do porządku dziennego. Tematem numer jeden dla mainstreamowych dziennikarzy stały się karesy Putina, to jest osławione “pojednanie”, i list Andrzeja Wajdy sprzeciwiającego się pochowaniu pary prezydenckiej na Wawelu, która to kwestia trąci na odległość tematem zastępczym. Może jednak nie przypadkiem została wykreowana wojna polsko-polska (“Wawel dla królów” etc.), dla odwrócenia uwagi tzw. ulicy od tego, że coś się w tych relacjach ze Smoleńska nie klei, jak choćby liczba prób lądowania - najpierw cztery razy (według rosyjskiej stacji telewizyjnej Wiesti-24), później dwie, a w końcu jedna.

Rosjanie obsługujący lotnisko w Smoleńsku od razu próbowali zrzucić odpowiedzialność za katastrofę na pilotów. Strona rosyjska utrzymuje, że zignorowali oni zalecenia wieży kontrolnej, aby nie lądowali w Smoleńsku, tylko polecieli do Mińska albo do Moskwy. Jednak według nieoficjalnych informacji (podawanych m.in. przez “Nasz Dziennik”) pilot otrzymał z wieży niewłaściwe parametry lotu i był niżej, niż mu się wydawało. Tu-154M opadał zbyt ostro i nie udało się już poderwać go w górę. Rosjanie tymczasem próbowali obarczyć winą rzekomo nie znających rosyjskiego pilotów oraz prezydenta, który miał wywierać presję, by rządowy Tupolew lądował bez względu na warunki czyli jak utrzymywała strona rosyjska w gęstej mgle. Zarzuty poza tym, że kłamliwe to jeszcze uwłaczające stronie polskiej, która jednak woli zasłaniać się rzekomym zbliżeniem rosyjsko- polskim, aniżeli zareagować na zniewagi, a przede wszystkim dołożyć wszelkich starań, by wyjaśnić przyczyny tej bezprecedensowej i zarazem zagadkowej katastrofy.

Tupolew zablokowany
Jeśli nawet okazałoby się, że Rosjanie nie użyli EMP, to samolot można było zniszczyć w inny sposób. Ryszard Drozdowicz z Laboratorium Aerodynamicznego Politechniki Szczecińskiej (ZUT) ocenia, że ?sugerowany w mediach błąd pilota jest mało prawdopodobny. Na podejściu do lądowania nie wykonuje się żadnych manewrów typu silne przechylenie lub nagłe zmiany prędkości. A takie silne przechylenie zauważyli świadkowie. Pilot wykonał dodatkowe kręgi nadlotniskowe, aby upewnić się co do warunków lądowania i na tej podstawie podjął uzasadnioną decyzję o lądowaniu. Nieprawdopodobne też jest, aby doświadczony pilot wraz z drugim pilotem pomylili się co do wzrokowej oceny wysokości, nawet w przypadku awarii przyrządów, która jest również nieprawdopodobna. Należy tutaj zauważyć, że mgła jest na ogół z prześwitami i przy dziennym świetle nie stanowi istotnej przeszkody do wzrokowej oceny warunków lądowania. Okoliczności wskazują jednak na poważną awarię lub celowe zablokowanie układu sterowania. Taką blokadę można celowo zamontować tak, aby uruchomiła się przy wypuszczeniu podwozia lub klap bezpośrednio na prostej przed lądowaniem. Przy blokadzie klap lub lotek na prostej katastrofa była nieunikniona, gdyż pilot nawet zwiększając nagle ciąg, nie był w stanie wyprowadzić mocno przechylonej ciężkiej maszyny, mając wysokość rzędu 50-100 m i prędkość rzędu 260 km/h?
Więcej pytań, niż odpowiedzi
Amerykański dziennik “USA Today” podkreśla, że prezydencki Tupolew był wyposażony w system TAWS, który ostrzega pilotów przed nadmiernym zbliżeniem się do ziemi. Ten fakt pogłębia tylko tajemnicę upadku i eksplozji samolotu z Lechem Kaczyńskim. Jeśliby nawet przyjąć za dobrą monetę tezę, że samolot nie był poddawany działaniu z zewnątrz i doszło do katastrofy z powodu błędu pilota, to twierdzenia w “USA Today” zadają jej kłam.
System TAWS, który zawiera skomputeryzowane mapy świata i ostrzega pilotów o zbliżaniu się do przeszkód, takich jak wieża radiowa, komin czy nierówności terenu, montowany jest od pięciu lat we wszystkich nowo wyprodukowanych samolotach lotniczych linii komercyjnych. Jeśli samolot jest na zbyt małej wysokości, TAWS reaguje głośnym sygnałem
dźwiękowym. Również i prezydencki samolot Tu-154M wyposażony miał być w taki system i fakt, że samolot uległ wypadkowi – “stawia więcej pytań niż odpowiedzi” - twierdzi John Cox, konsultant ds. bezpieczeństwa i ekspert od wypadków. “Naprawdę chciałbym wiedzieć, co działo się na pokładzie, ponieważ niezależnie od tego, pod jaką presją byli piloci i z jakimi warunkami pogodowymi mieli do czynienia, nigdy żaden pilot nie zignorował ostrzeżenia TAWS. Czym różnił się ten samolot, że stało się inaczej?” - pyta Cox.Pytanie tym bardziej zasadne, że dzięki zastosowaniu tego systemu doprowadzono do całkowitego wyeliminowania katastrof lotniczych przy lądowaniu. Od końca lat 90., gdy zaczęto montować TAWS w starych i nowych maszynach, żaden samolot z tym systemem nie uległ katastrofie. Do 10 kwietnia 2010 r. żaden z wyjątkiem Tu-154M z prezydentem Lechem Kaczyńskim i polską delegacją na pokładzie. Nic więc dziwnego, że John Hamby, rzecznik Universal Avionics Systems of Tucson – producenta TAWS - również zwrócił uwagę na zagadkowość katastrofy prezydenckiego samolotu.
A
Antybohater Wiosny
W dniu 25.04.2010 o 14:44, ryszard001 napisał:

TO ZDRADA RACJI STANU ! WYKAZAĆ TAKĄ IGNORANCJE W SPRAWIE TEJ KATASTROFY MOŻNE TYLKO ZAMACHOWIEC! PRECZ Z RZĄDEM NIEUDACZNIKÓW!!! DO SYMPATYKÓW -PO- ABYŚCIE NIE ŻAŁOWALI KIEDYŚ ŻE POPIERALIŚCIE ZAMACHOWCÓW!!!



Czy już zauważyłeś, że nastała wiosna? Czy tylko racją stanu żyjesz?
r
ryszard001
TO ZDRADA RACJI STANU ! WYKAZAĆ TAKĄ IGNORANCJE W SPRAWIE TEJ KATASTROFY MOŻNE TYLKO ZAMACHOWIEC! PRECZ Z RZĄDEM NIEUDACZNIKÓW!!! DO SYMPATYKÓW -PO- ABYŚCIE NIE ŻAŁOWALI KIEDYŚ ŻE POPIERALIŚCIE ZAMACHOWCÓW!!!
G
Gosc G
W dniu 25.04.2010 o 03:22, cierpliwy i wyrozumiały napisał:

Ciekawa stronka komentujących. Pokrętność i przewrotność wpisów może wskazywać na wystarczający iloraz inteligencji aby nie zaliczać was do tzw. "pożytecznych idiotów". Tak więc musicie mieć jakiś w tym interes. Możliwości są trzy:1.Wpis służbowy2.Utrzymanie bieżącej sytuacji ekonomicznej wynikającej z obecnego układu 3.Odreagowanie bieżących okoliczności stresowych Ta „zagadka” już jest rozwiązana, ponieważ WSZYSTKIE okoliczności (w tym: historyczne, polityczne, geopolityczne, ekonomiczne i np. ideologiczne, a przede wszystkim rozwój wydarzeń) zaistnienia tego zdarzenia wskazują na podmioty i ośrodki zainteresowane wystąpieniem tego zdarzenia. W zasadzie otwarte jeszcze tylko pozostaje pytanie: czy stało się to z np. pasywnym przyzwoleniem Stanów Zjednoczonych, czy nie ? Ludki kochane: uwierzcie, to nie jest żadna wiedza tajemna. Trzeba tylko czasem oderwać się od TV, kochanej gazetki oraz środowiskowych opinii i plotek. No i trzeba UMIEĆ troszkę ruszyć tą główką (to niestety wymaga czasu i nabycia odpowiednich umiejętności). Jak z powyższego wynika prawo pisania wynika z umiejętności posługiwania się wiedzą i zdolnością rozumienia otaczającego świata. Stąd jeden coś rozumie, a inny ni w ząb nie kuma.I jeszcze, co do karania za oszczerstwa: o ile mnie pamięć nie myli, to już było to przerabiane w PRL za oszczerstwa związane z Katyniem. Jak to historia lubi się powtarzać.



hehe usmialem sie troche , moze zaczniesz pracowac w policji skoro w tak szybkim tempie rozwiazales zagadke ktora naprawde nie jesta latwa do rozwiazania , widzisz na nie odrzucam od mysli faktu ze to mogl byc zamach mimo tego ze logika podpowiada mi ze raczej nie bylo by sensu planowac morderstwa na wlasnym podworku , tak wiec oczywiscie masz racje widocznie jestem "pozytecznym idiota " skoro nie posune sie do sformulowan typu " ja wiem " to bylo tak a tak " wina jest tego " i tak dalej i tak dalej , a jezeli chodzi o" zrozumienie otaczajacego nas swiata " to musisz nad tym troche popracowac bo w tym co piszesz to wnioskuje ze twoim zdaniem prawda jest jedna ktora ty juz wiedziales pare minut po tej tragedi i nikt i nic nie jest w stanie zmienic twojego toku myslenia , wiec wybacz ale dyskusja dalsza nie ma sensu .

i jeszcze jedno napisales cos takiego

"Ciekawa stronka komentujących. Pokrętność i przewrotność wpisów może wskazywać na wystarczający iloraz inteligencji aby nie zaliczać was do tzw. "pożytecznych idiotów". Tak więc musicie mieć jakiś w tym interes. Możliwości są trzy:
1.Wpis służbowy
2.Utrzymanie bieżącej sytuacji ekonomicznej wynikającej z obecnego układu
3.Odreagowanie bieżących okoliczności stresowych "

Ja nie zaliczam sie do zadnej z tych kategori , poprostu chce znac prawde , a ty ?? skoro wyciagnoles takie wnioski i jestes tu tak samo jak i ja to znaczy ze pod ktoryms z tych punktow chowa sie twoja motywacja do wpisania sie tutaj .

buzka i niech bog bedzie z toba ^^
S
Smoleńsk zwarł szeregi
W dniu 25.04.2010 o 03:22, cierpliwy i wyrozumiały napisał:

Ciekawa stronka komentujących. Pokrętność i przewrotność wpisów może wskazywać na wystarczający iloraz inteligencji aby nie zaliczać was do tzw. "pożytecznych idiotów". Tak więc musicie mieć jakiś w tym interes. Możliwości są trzy:1.Wpis służbowy2.Utrzymanie bieżącej sytuacji ekonomicznej wynikającej z obecnego układu 3.Odreagowanie bieżących okoliczności stresowych Ta „zagadka” już jest rozwiązana, ponieważ WSZYSTKIE okoliczności (w tym: historyczne, polityczne, geopolityczne, ekonomiczne i np. ideologiczne, a przede wszystkim rozwój wydarzeń) zaistnienia tego zdarzenia wskazują na podmioty i ośrodki zainteresowane wystąpieniem tego zdarzenia. W zasadzie otwarte jeszcze tylko pozostaje pytanie: czy stało się to z np. pasywnym przyzwoleniem Stanów Zjednoczonych, czy nie ? Ludki kochane: uwierzcie, to nie jest żadna wiedza tajemna. Trzeba tylko czasem oderwać się od TV, kochanej gazetki oraz środowiskowych opinii i plotek. No i trzeba UMIEĆ troszkę ruszyć tą główką (to niestety wymaga czasu i nabycia odpowiednich umiejętności). Jak z powyższego wynika prawo pisania wynika z umiejętności posługiwania się wiedzą i zdolnością rozumienia otaczającego świata. Stąd jeden coś rozumie, a inny ni w ząb nie kuma.I jeszcze, co do karania za oszczerstwa: o ile mnie pamięć nie myli, to już było to przerabiane w PRL za oszczerstwa związane z Katyniem. Jak to historia lubi się powtarzać.



Należy zadać pytanie jaką rolę katastrofa spełniła w życiu ludzi takich jak ty i środowiska tzw. prawdziwych patryjotów. Czy nie jest tak, że tchnęła nowe życie i nadała nowego uzasadnienia? Przez 70 lat uzasadnieniem był mord w Katyniu, walka o prawdę stanowiła zwornik. Teraz kiedy coraz bardziej jasne jest, że władze rosyjskie nie mają zamiaru odżegnywać sie od sprawstwa jak zbawienie przychodzą tajemnicy tragedii po Smoleńskiem. Nowy zwornik! No przecież oczywistą oczywistością jest, kto za tym stoi!

Łał. Pożywka na następne kilkadziesiąt lat, jest znowu po co śpiewać pieśni patriotyczne, machać sztandarami i wypełniać najróżniejszymi domysłami fora tzw. mediów niezależnych.

Nie mów, że tak nie jest. Przecież to tez jest prawda. Prawda nowego mitu założycielskiego. Era Katynia się skończyła. Teraz rozpoczęła się era smoleńska w myśli prawdziwiepatryjotycznej.
c
cierpliwy i wyrozumiały
W dniu 24.04.2010 o 18:09, Gość G napisał:

Zanim wyciagniesz tak pohopne wnioski to moze najpierw poprostu pomysl , mozesz mniemac ze to wina tego czy temtego ale nikt nie daje ci prawa pisania takich oszczerstw, to juz powinno byc karane , mozna rozmawiac , wymieniac zdania , mozna dyskutowac , ale czlowieku siedzisz przed kompem i przed kompem chcesz rozwiazac ta zagadke? juz znalazles winnych ? kim jestes? bogiem ? sa znaki zapytania, pewne sprawy tez mnie nieprzekonywuja ale nie jestem na tyle glupim czlowiekiem by stanowczo napisac " ZDRADA TUSKA I RZĄDU POLSKIEGO JEST OCZYWISTA " bo podobnie jak ty wiem tylko to co pisza media , wiec zachowaj sie jak czlowiek a nie jak malpa ,,



Ciekawa stronka komentujących. Pokrętność i przewrotność wpisów może wskazywać na wystarczający iloraz inteligencji aby nie zaliczać was do tzw. "pożytecznych idiotów". Tak więc musicie mieć jakiś w tym interes. Możliwości są trzy:
1.Wpis służbowy
2.Utrzymanie bieżącej sytuacji ekonomicznej wynikającej z obecnego układu
3.Odreagowanie bieżących okoliczności stresowych

Ta „zagadka” już jest rozwiązana, ponieważ WSZYSTKIE okoliczności (w tym: historyczne, polityczne, geopolityczne, ekonomiczne i np. ideologiczne, a przede wszystkim rozwój wydarzeń) zaistnienia tego zdarzenia wskazują na podmioty i ośrodki zainteresowane wystąpieniem tego zdarzenia. W zasadzie otwarte jeszcze tylko pozostaje pytanie: czy stało się to z np. pasywnym przyzwoleniem Stanów Zjednoczonych, czy nie ? Ludki kochane: uwierzcie, to nie jest żadna wiedza tajemna. Trzeba tylko czasem oderwać się od TV, kochanej gazetki oraz środowiskowych opinii i plotek. No i trzeba UMIEĆ troszkę ruszyć tą główką (to niestety wymaga czasu i nabycia odpowiednich umiejętności).
Jak z powyższego wynika prawo pisania wynika z umiejętności posługiwania się wiedzą i zdolnością rozumienia otaczającego świata. Stąd jeden coś rozumie, a inny ni w ząb nie kuma.
I jeszcze, co do karania za oszczerstwa: o ile mnie pamięć nie myli, to już było to przerabiane w PRL za oszczerstwa związane z Katyniem. Jak to historia lubi się powtarzać.
W
Wadim
W dniu 25.04.2010 o 02:11, Gość napisał:

Widać, że nie wiesz, co piszesz.Zwyczajnie boisz się poznać prawdę, wpierdzielasz tą medialną papkę szybciej, niż powstaje kolejna.Gdyby nie daj Boże wybuchła wojna, uciekłbyś na drugi koniec świata, zapomniał o ojczyźnie i żył dalej, ot taki, pasożyt krajowy bez poczucia obowiązku.Dla mnie wystarczająco dowodów żeby stwierdzić, że to nie był zwykły zbieg okoliczności.Co Ty sobie na ten temat myślisz = Twoja sprawa, każdy może sobie myśleć na ten temat, co mu się podoba.pzdr.



JAKICH DOWODÓW?
a
antymendekał
W dniu 24.04.2010 o 21:55, Gość napisał:

pewnie że to było na rękę RosjiKaczyńskiego bał się cały świat wszyscy go znali i podziwiali a na świecie miał rozległe kontakty każdy liczył się z jego zdaniem nawet Ojciec Dyrektor



Właśnie Kaczyńskiego najbardziej bał sie jego brat. Sam Lech nie był takim mendekałem. To Jarosław grał na radykalnych klawiszach, a brat był jego marionetką. To zastanawiające...
G
Gość
W dniu 24.04.2010 o 20:05, miro napisał:

Stara łacińska sentencja mówi: „is fecit cui prodest” (uczynił ten, komu to przyniosło korzyść). Ktoś ma wątpliwości, że to nie przypadkowa katastrofa? Czy ktoś ma wątpliwości, że ta śmierć nie jest na rękę Rosji opanowanej przez agentów KGB?Putin nienawidził Kaczyńskiego:- Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy pomaga Czeczenom i gloryfikuje przywódców powstania narodowego przeciw okupującej ich Rosji (np. Rondo Dudajewa).- Lech Kaczyński wspiera Ukrainę i Juszczenkę na drodze ku Europie, a nie Rosji.- Lech Kaczyński jako jedyny z prezydentów bezpośrednio pomaga naszym braciom Gruzinom w walce z agresją rosyjską. - Lech Kaczyński jest najbardziej zaangażowany w pomoc naszym rodakom ze wschodu, którzy są największymi żyjącymi patriotami wielbiącymi Polskę – matkę.Putin bał się tego co na uroczystości powie Kaczyński, a te gesty przyjaźni Rosji „na pokaz” (bo dokumentów do dziś nie udostępnili) to cisza przed burzą.Lech Kaczyński już dawno informował, że będzie obecny na uroczystości, a Rosjanie cały czas zniechęcali go do wizyty, odpowiadali, że ambasada nie otrzymała informacji (choć kancelaria wysyłała kilka razy zapowiedź) – i jednak nie dotarł – przypadek??Rosyjska propaganda kipi nienawiścią przeciw Polakom, największe superprodukcje rosyjskiej kinematografii opowiadają o nienawiści wobec Polsków i walce z nami („1612”, „Taras Bulba”).Co ciekawe kilka miesięcy temu na terenie Białorusi odbywały się wielkie manewry wojska Rosyjskiego i Białoruskiego pod hasłem „obrona przed atakiem ze strony Polski” – przygotowania na ewentualną reakcję Polski na zamach?Co się dzieje w tym kraju zdrajcy z mordercami naszych elit się ściskają w diabelskiej przyjaźni, a wszyscy milczą?!?!?!NIEWYBACZALNA JEST IGNORANCJA TEJ NIEJASNEJ KATASTROFY PRZEZ -PO- I PANA TUSKA TO ZDRADA STANU!!!! PRECZ Z RZADEM NIEUDACZNIKOW!!! DO SYMPATYKOW -PO- ABYSCIE NIE ZALOWALI KIEDYS ZE POPIERACIE ZAMACHOWCOW!!!



pewnie że to było na rękę Rosji

Kaczyńskiego bał się cały świat
wszyscy go znali i podziwiali a na świecie miał rozległe kontakty
każdy liczył się z jego zdaniem nawet Ojciec Dyrektor
a
antymendekał
Kolego to Twoje pobożne życzenia. Chcesz wierzyć by tak było, bo to byłoby idealne wypełnienie twojego rozumienia świata. Co by było gdyby nie było Rosji?

Z drugiej strony, to ja mogę zacząć udowadniać, że ta katastrofa była na twoja i i kolegów ręke i interes, bo dzieki tej "ofierze" macie okazję "zewrzeć szeregi w walce ze śmiertelnym wrogiem". Bo jakiś wróg musi byc prawda. Co by to było, gdyby nagle Rosja przestała być wyrazistym wrogiem? Sens życia wam by ubył.
m
miro
W dniu 24.04.2010 o 18:09, Gość G napisał:

Zanim wyciagniesz tak pohopne wnioski to moze najpierw poprostu pomysl , mozesz mniemac ze to wina tego czy temtego ale nikt nie daje ci prawa pisania takich oszczerstw, to juz powinno byc karane , mozna rozmawiac , wymieniac zdania , mozna dyskutowac , ale czlowieku siedzisz przed kompem i przed kompem chcesz rozwiazac ta zagadke? juz znalazles winnych ? kim jestes? bogiem ? sa znaki zapytania, pewne sprawy tez mnie nieprzekonywuja ale nie jestem na tyle glupim czlowiekiem by stanowczo napisac " ZDRADA TUSKA I RZĄDU POLSKIEGO JEST OCZYWISTA " bo podobnie jak ty wiem tylko to co pisza media , wiec zachowaj sie jak czlowiek a nie jak malpa ,,



Stara łacińska sentencja mówi: „is fecit cui prodest” (uczynił ten, komu to przyniosło korzyść). Ktoś ma wątpliwości, że to nie przypadkowa katastrofa? Czy ktoś ma wątpliwości, że ta śmierć nie jest na rękę Rosji opanowanej przez agentów KGB?
Putin nienawidził Kaczyńskiego:
- Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy pomaga Czeczenom i gloryfikuje przywódców powstania narodowego przeciw okupującej ich Rosji (np. Rondo Dudajewa).
- Lech Kaczyński wspiera Ukrainę i Juszczenkę na drodze ku Europie, a nie Rosji.
- Lech Kaczyński jako jedyny z prezydentów bezpośrednio pomaga naszym braciom Gruzinom w walce z agresją rosyjską.
- Lech Kaczyński jest najbardziej zaangażowany w pomoc naszym rodakom ze wschodu, którzy są największymi żyjącymi patriotami wielbiącymi Polskę – matkę.
Putin bał się tego co na uroczystości powie Kaczyński, a te gesty przyjaźni Rosji „na pokaz” (bo dokumentów do dziś nie udostępnili) to cisza przed burzą.
Lech Kaczyński już dawno informował, że będzie obecny na uroczystości, a Rosjanie cały czas zniechęcali go do wizyty, odpowiadali, że ambasada nie otrzymała informacji (choć kancelaria wysyłała kilka razy zapowiedź) – i jednak nie dotarł – przypadek??
Rosyjska propaganda kipi nienawiścią przeciw Polakom, największe superprodukcje rosyjskiej kinematografii opowiadają o nienawiści wobec Polsków i walce z nami („1612”, „Taras Bulba”).
Co ciekawe kilka miesięcy temu na terenie Białorusi odbywały się wielkie manewry wojska Rosyjskiego i Białoruskiego pod hasłem „obrona przed atakiem ze strony Polski” – przygotowania na ewentualną reakcję Polski na zamach?
Co się dzieje w tym kraju zdrajcy z mordercami naszych elit się ściskają w diabelskiej przyjaźni, a wszyscy milczą?!?!?!
NIEWYBACZALNA JEST IGNORANCJA TEJ NIEJASNEJ KATASTROFY PRZEZ -PO- I PANA TUSKA TO ZDRADA STANU!!!! PRECZ Z RZADEM NIEUDACZNIKOW!!! DO SYMPATYKOW -PO- ABYSCIE NIE ZALOWALI KIEDYS ZE POPIERACIE ZAMACHOWCOW!!!
b
bohatyrowicz
W dniu 24.04.2010 o 18:09, Gość G napisał:

Zanim wyciagniesz tak pohopne wnioski to moze najpierw poprostu pomysl , mozesz mniemac ze to wina tego czy temtego ale nikt nie daje ci prawa pisania takich oszczerstw, to juz powinno byc karane , mozna rozmawiac , wymieniac zdania , mozna dyskutowac , ale czlowieku siedzisz przed kompem i przed kompem chcesz rozwiazac ta zagadke? juz znalazles winnych ? kim jestes? bogiem ? sa znaki zapytania, pewne sprawy tez mnie nieprzekonywuja ale nie jestem na tyle glupim czlowiekiem by stanowczo napisac " ZDRADA TUSKA I RZĄDU POLSKIEGO JEST OCZYWISTA " bo podobnie jak ty wiem tylko to co pisza media , wiec zachowaj sie jak czlowiek a nie jak malpa ,,



Z mendekałem chcesz rozmawiać? O czym? Paranoja genetyczna jest nie uleczalna. Katastrofa jest dla nich jak zbawienie, pożywka zapewniona, śmiertelny wróg okazał się szczodry.
Dodaj ogłoszenie