Międzynarodowy Opolski Festiwal Robotów. Piotr Wasilewski z III LO Białystok triumfował

Katarzyna Asijewska
Piotr Wasilewski ma 18 lat. Jest uczniem II klasy  matematyczno-fizycznej. Na zdjęciu prezentuje skonstruowane przez siebie roboty nanosumo
Piotr Wasilewski ma 18 lat. Jest uczniem II klasy matematyczno-fizycznej. Na zdjęciu prezentuje skonstruowane przez siebie roboty nanosumo Andrzej Zgiet
Rozmowa z Piotrem Wasilewskim, uczniem III LO w Białymstoku, który triumfował w Międzynarodowym Opolskim Festiwalu Robotów.

Międzynarodowy Opolski Festiwal Robotów odbył się po raz trzeci. Czy już wcześniej brałeś w nim udział?

Akurat w opolskim uczestniczyłem po raz pierwszy. W tym roku byłem również na zawodach w Warszawie, Gdańsku i Białymstoku. We wszystkich miastach, oprócz Białegostoku, zająłem pierwsze miejsce. W Opolu zwyciężyłem w kategorii minisumo, gdzie roboty mają wymiary 10x10 centymetrów, a ich waga nie może przekraczać 500 gramów. Ale startowałem także w kategorii nanosumo. Te roboty mają wymiary 25x25 milimetrów i ważą do 25 gramów. Z konkurencją bywa różnie. W Białymstoku w nanosumo brało udział pięć robotów, a w Gdańsku było około trzydziestu robotów.

Czy budowa robotów jest pracochłonna?

Nad nanosumo jest mniej pracy, ponieważ te roboty są mniejsze oraz mniej skomplikowane. Ich przygotowanie zajmuje około tygodnia. Natomiast praca nad minisumo zajmuje około trzech miesięcy. Przy konstruowaniu najtrudniejszy jest dobry dobór elementów - silników i czujników oraz sprawienie, żeby dobrze ze sobą współpracowały i były w stanie pokonać przeciwnika. Natomiast programy dla robotów, dzięki którym są w stanie wykonywać jakiekolwiek działania, pisze się w sumie cały czas, ponieważ po każdych zawodach ma się wiele nowych pomysłów.

Roboty zwykle mają ręce i nogi, natomiast te nie.

Trzeba przyznać, że są to trochę inne roboty. Ich zadaniem jest zepchnąć się z ringu. Jeśli zobaczą białą linię, to mają się wycofać, żeby z niego nie wypaść. Mają trzy czujniki - z przodu i po bokach, dzięki którym wykrywają przeciwnika. Walka trwa zwykle około sekundy. Minisumo osiąga prędkość około 1,5 m/s, a prędkości nanosumo nie obliczałem.

Roboty mają czujniki koloru oraz koła odlewane z sylikonu, które mają dużą przyczepność. Trzeba jednak uważać, bo przed każdymi zawodami przechodzą test kartki - stawia się go na kartkę A4 i jeżeli on ją podniesie razem ze sobą, okazuje się wówczas, że ma lepkie koła i zostaje zdyskwalifikowany.

Większość części wykonuję sam, ale czasami się zdarza, że są potrzebne większe maszyny do wycinania otworów i bardziej skomplikowanych kształtów ze stali. Wtedy jeżdżę w miejsca, gdzie się je wykonuje. W domu mam natomiast drukarkę 3D i cały czas staram się powiększać moją pracownię.

Ile czasu trwają przygotowania do zawodów?

Zajmują więcej czasu, kiedy robot jest nowy. Jeśli startuję z robotem, któremu na poprzednich zawodach dobrze poszło, to wystarczy pozmieniać drobne parametry w kodzie, części które się zużyły oraz wymienić opony. Ogólnie nie są to długie przygotowania.

Każda praca ma swoje mniej i bardziej przyjemne etapy. Jak jest w Twoim przypadku?

Najciekawsza jest taktyka robotów. Nagrywam filmiki, odtwarzam je i obserwuję, jak dany robot się zachowuje, by go udoskonalić. Za pierwszym razem nie jesteśmy w stanie zrobić robota, który dostosuje się do wszystkich, z którymi rywalizuje na ringu. Każdy ma inny styl walki. Programując go, muszę wziąć pod uwagę wszystkie warianty walk i taktyk rywali.

Od jak dawna robotyka jest obecna w Twoim życiu?

Robotyką interesuję się od czwartej klasy i wydaje mi się, że to dlatego udaje mi się zajmować miejsca na podium. Osoby, które dopiero zaczynają i chcą się przebić, nie mają łatwo, ponieważ czołówka zawodników stoi na bardzo wysokim poziomie, poza tym dobrze znają skomplikowane reguły panujące podczas zawodów.

Od kogo uzyskujesz wsparcie?

Rodzice wspierają mnie i pomagają przy realizacji projektów finansowo. Nie mają technicznego wykształcenia, więc ze strony merytorycznej musiałem sam się przygotować. Na wcześniejsze zawody jeździliśmy zwykle razem. Dopiero od ubiegłego roku sam zacząłem jeździć na konkursy do bardziej oddalonych miast i wydaje mi się, że dzięki temu byłem w stanie zrobić lepszego robota. Natomiast w szkole to nauczyciele motywują mnie do działania, a w szczególności pan Nowik, nauczyciel fizyki.

Ile jest wart skonstruowany przez Ciebie robot?

To zależy głównie od zastosowanych w nim elementów. Minisumo wart jest około 500 zł. Nie zawierają się jednak w tej kwocie części, które zużyły się po drodze albo nie zostały wykorzystane, więc bywa, że kwota ta ulega podwojeniu lub czasem potrojeniu.

Jakie plany masz po skończeniu liceum?

Przyszłość wiążę z elektroniką. Zamierzam iść na Politechnikę Białostocką, ponieważ wiem, że są tam środki, dzięki którym będę mógł rozwijać swoje zainteresowania i mam nadzieję, że w przyszłości znajdę pracę, która będzie sprawiała mi przyjemność.

Czy odczuwasz, że technologia idzie do przodu?

Zdecydowanie tak. Widać to szczególnie podczas zawodów. W 2012 roku startowałem z dużym robotem, który miał koła z nakrętek od nutelli. Obecne roboty są niskie, bardzo szybkie, a walki są niezwykle widowiskowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie