Mieszkańcy wyjeżdżają, bo nie ma pracy

Tomasz Kubaszewski [email protected]
Udostępnij:
Jeżeli skala migracji będzie się utrzymywała, za pewien czas liczba mieszkańców Suwałk zacznie spadać.

Artur Płoński Urząd Statystyczny

Artur Płoński Urząd Statystyczny

Powstrzymać wyjazdy można tylko w jeden sposób - poprzez tworzenie miejsc pracy. A na to, przynajmniej na razie, się nie zanosi. Temu, jak zmienia się struktura suwalskiego społeczeństwa w kontekście rynku pracy planujemy zresztą poświęcić kolejne badania.

Taki jest jeden z wniosków z badań przeprowadzonych przez pracowników Urzędu Statystycznego w Białymstoku, pod kierownictwem doktora Artura Płońskiego.

Zespół przyjrzał się sytuacji ludnościowej wszystkich miast, które w 1998 roku straciły status wojewódzki. W ogólnym zestawieniu Suwałki źle nie wypadają, bo nawet nieco zwiększyły liczbę mieszkańców (o 2,19 proc.).

Wśród ośrodków postwojewódzkich daje to miastu drugie miejsce. Do 2001 roku w Suwałkach odnotowywano zarówno dodatni przyrost naturalny, jak i saldo migracji. Ten pierwszy wciąż taki pozostał. Ale więcej ludzi zaczęło z Suwałk wyjeżdżać niż się w nich osiedlać.

Najgorsze pod tym względem były lata 2005-2007, co, jak się przypuszcza, wiązało się z wyjazdami zarobkowymi do innych krajów Unii Europejskiej. - Jest pewna szansa, że te osoby mogą jeszcze wrócić - mówi dr Płoński. - Nie muszą też specjalnie niepokoić migracje na wieś, bo dotyczy to w większości terenów pobliskich powiatów. Te osoby wciąż pracują w Suwałkach, tu robią zakupy itd.

Natomiast wyjazdy do innych miast, głównie w poszukiwaniu pracy, oznaczają zwykle, że ci ludzie nigdy już nie wrócą. W efekcie liczba mieszkańców będzie się zmniejszać. Bo przyrost naturalny od lat utrzymuje się na tym samym poziomie i trudno w tym przypadku oczekiwać jakieś znaczącej zmiany.

Z badań wynika również jednoznacznie, że Suwałki starzeją się. W 1998 roku należały do najmłodszych miast w kraju. Wprawdzie odsetek mieszkańców do 17 roku życia w stosunku do tych na emeryturach jest wciąż wysoki, jednak z roku na rok zmniejsza się.

Na pocieszenie pozostaje fakt, że także w tym przypadku w innych miastach postwojewódzkich jest jeszcze gorzej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
swoje imię
A długi zaciagniete przez tow. Gajewskiego trzeba spłacać... Czyli podatki znowu w górę - tłumaczeniem będzie podwyżka cen energii - jak zwykle. Najwyższy czas coś z tym zrobić - niech ostatni zgasi światło, prąd w tym kraju staje się dobrem luksusowym.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie