Najazd na Brukselę

Wojciech Nowicki
Tysiące ludzi. Flagi, trąbki, megafony. Polscy plantatorzy tytoniu poprowadzili demonstrację.
Tysiące ludzi. Flagi, trąbki, megafony. Polscy plantatorzy tytoniu poprowadzili demonstrację.
UE niszczy polskie rolnictwo - pod takimi hasłami w unijnej stolicy protestowali w ubiegłym tygodniu podlascy farmerzy.

Myśleliśmy, że jak wejdziemy do Unii, to wszystko będzie tak, jak powinno być - pomstowali szykujący się do wyjazdu plantatorzy tytoniu z Augustowa. - A jest, jak zawsze - czyli źle.

Tysiące rolników z Włoch, Francji, Hiszpanii, Węgier, Grecji, Niemiec i Polski przybyło w ubiegły wtorek i środę do unijnej stolicy. Z Polski, oprócz autokaru z plantatorami z naszego regionu (oraz kilku rolników, którzy wybrali się do Brukseli na własną rękę), pojechało kilkaset osób, głównie z Lubelszczyzny. "Ręce precz od polskiego tytoniu", "Chcemy uprawiać tytoń i godnie żyć" - mieli wypisane na transparentach demonstrujący. Zdaniem plantatorów bez dopłat uprawy staną się nieopłacalne, tytoń będziemy sprowadzać. Zarobią pośrednicy, a stracą gospodarze.

Zdaje się jednak, że hasła plantatorów nie trafiły na podatny grunt.
- Tyle ludzi zebrało się pod budynkiem Rady UE, a nie wyszedł nawet jeden urzędnik, żeby nas przywitać czy wysłuchać - mówi Jan Milanowski, prezes Zrzeszenia Producentów Tytoniu "Tabako" z Suchowoli.

Także nasze ministerstwo rolnictwa nie potraktowało problemu plantatorów priorytetowo. Jego szef Marek Sawicki zasugerował, by przestawili się na inną działalność, a Polakom, by rzucili palenie. Zaś jeszcze tego samego dnia, we środę, rzecznik unijnej komisarz ds. rolnictwa Marianne Fischer Boel powiedział, że pomimo protestu KE nie zmieniła w tej sprawie zdania.

Koncern tytoniowy BAT, do którego zakładów w Augustowie trafia tytoń z podlaskich plantacji, podziela obawy swych dostawców. Firma nie jest w stanie płacić rolnikom więcej.
- Będziemy wtedy szukać innego źródła surowca, może poza Europą - powiedział Krzysztof Andruszkiewicz, członek zarządu BAT-a. - Chociaż to dla nas ostateczność.

Co zatem czeka plantatorów i ich rodzin? Nieoficjalnie mówi się o przedłużeniu dopłat o jeden rok.
- Przynajmniej zyskalibyśmy trochę czasu, żeby się zorganizować i zdecydować, co dalej - mówi Milanowski.

Rolnicy z Suchowoli zapewniają, że nie ma mowy o przekwalifikowaniu się: - Zainwestowaliśmy w nowoczesne maszyny, suszarnie spełniające wszelkie europejskie normy. To bardzo specjalistyczny sprzęt. Nie nadaje się do innej produkcji.

Dzień wcześniej, czyli we wtorek 18 listopada, około 200 polskich rolników przemaszerowało tymi samymi ulicami. Bo źle się dzieje nie tylko w branży tytoniowej. Narzekają też producenci mleka i zbóż. Związkowcy z NSZZ Solidarność Rolników Indywidualnych domagali się w Brukseli m.in. wyższych cen interwencyjnych skupu zboża, a także dopłat eksportowych do produktów mleczarskich.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie