Nie będzie patronem ulicy, bo... był zbyt brutalny

(jsz)
Domniemany portret Jeremiego Wiśniowieckiego przypisywany Danielowi Schultzowi.
Domniemany portret Jeremiego Wiśniowieckiego przypisywany Danielowi Schultzowi. wikipedia
Udostępnij:
Książę Jeremi Wiśniowiecki nie będzie patronem jednej z ulic na białostockim osiedlu Zawady. Powód? W ocenie części miejskich radnych jest postacią kontrowersyjną, bo... był zbyt brutalny.

- Proszę sobie wyobrazić, że dziecko będzie pisać wypracowanie na temat patrona swojej ulicy i znajdzie informację, że Jeremi Wiśniowiecki wbijał Kozaków na pal - argumentuje Adam Musiuk, radny PO z koła Forum Mniejszości Podlasia.

Podobnego zdania jest jego kolega Sławomir Nazaruk. Na jego wniosek wycofano z obrad sesji punkt dotyczący nadania ulicy imienia Wiśniowieckiego.

- W Białymstoku mieszka wielu Białorusinów i Ukraińców, dla nich może to być kontrowersyjna osoba - mówi. - Myślę, że nawet w historii XX wieku da się znaleźć postacie lepiej nadające się na patrona.
Propozycja nazwy wyszła ze strony magistratu. Uzasadniano ją tym, że we wspomnianej okolicy znajdują się już nazwy ulic nawiązujące do trylogii Henryka Sienkiewicza, m.in Jana Skrzetuskiego czy Bohuna.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ruś Kijowska
Lachy do domu !!
g
gość
W tamtych czasach może były takie metody,aby wymusić posłuszeństwo i karność oraz zapobiec większemu rozlewu krwi.To samo robili Ukraincy z Polakami tuż po wojnie.Zabijali Polaków -dzieci ,kobiety-motykami,szpadlami,łomami i wszystkim co pod ręką mieli ,palili żywcem.A co do Polski,to cały czas była pod zaborami.Od takich Polaków ,którzy urodzili się i wychowali w Polsce i teraz psioczą uchowaj nas panie ,nie podoba się w Polsce to fora ze dwora.Granice otwarte.
T
Tutejszy
Polscy zbrodniarze na Ruskich ziemiach to najwięksi zbrodniarze na Ruskich ziemiach

Ale jak warto zauważyć także jednym z zagrożeń dla tutejszej zachodniej Rusi byli i są nadal również sami ruscy kolaboranci i zdrajcy Rusi
K
Kniaź Jarema Wiśniowiecki
Opis egzekucji u Jędrzeja Kitowicza


Komendanci polscy, wielu dostali żywcem hajdamaków, żadnego nie pardonowali, lecz zaraz na placu albo wieszali na gałęziach, albo jeżeli mieli czas, żywcem na pal wbijali; która egzekucja takim szła sposobem: obnażonego hajdamakę położyli na ziemi na brzuch; mistrz albo który chłop sprawny do egzekucji użyty naciął mu toporkiem kupra, zacierany pal ostro z jednego końca wetchnął w tę jamę, którą gnój wychodzi z człowieka, założył do nóg parę wołów w jarzmie i tak z wolna wciągał hajdamakę na pal rychtując go, aby szedł prosto. Zasadziwszy hajdamaka na pal, a czasem i dwóch na jeden, kiedy było wiele osób do egzekucji, a mało palów, podnosili pal do góry i wkopywali w ziemię. Jeżeli pal wyszedł prosto głową lub karkiem, hajdamak prędko skonał; lecz jeżeli wyszedł ramieniem albo bokiem, żył na palu do dnia trzeciego, czasem wołał horyłki, to jest gorzałki, i pił podaną sobie. To tak okrutne morderstwo bynajmniej hajdamaków nie uśmierzało; mieli sobie za jakiś heroizm skonać na palu. Kiedy się w kompanii przy gorzałce jeden z drugim kamracił, życzył mu: "Szczo by ty ze mnoju na jednym palu strytył", to jest: "Bogdajbyś ze mną na jednym palu sterczał." Bywali drudzy tak zatwardziałego serca, że miasto jęczenia w bólu wołali na dyrygującego zaciąganiem na pal: "Krywo idet, punc mistru", jakby bólu żadnego nie czuł albo jakby go tylko kto w ciasny bot obuwał. Dla tak okrutnej śmierci, acz niby lekceważonej, hajdamacy wszędzie się do upadłej bronili. Na pięćdziesiąt hajdamaków trzeba było naszych dwieście, trzysta i więcej, aby ich zwyciężyli; równej lub mało większej liczbie nigdy się pobić nie dali. To już wszystko, co mogłem w pamięci utrzymać, com widział i com słyszał pewnego o wojsku autoramentu polskiego i regularnym nieprzyjacielu Ukrainy, hajdamakach.
G
Gość
Jarema idzie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
G
Gość
To jest już farsa że mniejszość narodowa blokuje nawet XVI wiecznych bochaterów narodowych .A więc odpadaja też Czarniecki Potocki i inni hetmani oraz wszyscy królowie oraz generałowie .Poetów oraz pisarzy też należało by prześwietlic czy aby byli poprawnie politycznie .Farsa i żenada .
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie