Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Novak Djoković najstarszym numerem jeden na świecie. Kiedy z tronu zrzuci go Jannik Sinner?

Piotr Olkowicz
Piotr Olkowicz
PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH
Jannik Sinner wydaje się być na najlepszej drodze do zajęcia pierwszego miejsca w światowym rankingu ATP i może zostać pierwszym Włochem, który zajmie to zaszczytne miejsce szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Sinner zdobył swój trzeci tytuł w tym sezonie, zostając w niedzielę mistrzem Miami Open po pokonaniu Bułgara Grigora Dimitrowa 6-3, 6-1 w jednostronnym finale.

Novak Djoković zostanie najstarszym numerem jeden na świecie w historii, zastępując w tym tygodniu Rogera Federera. Serb był niesamowicie skutecznym zawodnikiem po 30. roku życia, prawdopodobnie najlepszym, jakiego kiedykolwiek widział świat tenisa. Nikt nigdy nie radził sobie tak dobrze po ukończeniu 30 lat jak Djoković z tej racji, że w zasadzie regularnie dominował nad graczami, którzy byli od niego o dekadę młodsi. Federer zdołał wygrać mecze i Wielkie Szlemy, aby stać się numerem 1 na świecie, ale nie był nigdy tak dominujący.

W rzeczywistości szwajcarski Maestro jest obecnie najstarszym graczem, który osiągnął pozycję numer jeden na świecie w wieku 36 lat i 320 dni. To dość niesamowite, biorąc pod uwagę liczbę świetnych graczy, z którymi grał przez większość swojej kariery. Było to w czasie, gdy zarówno Rafael Nadal, jak i Djoković wciąż byli na szczycie.

Niestety dla Federera, nie jest to rekord, który może się w annałach utrzymać, ponieważ zastąpi go wkrótce Djoković. Serb jest obecnie drugi na liście najstarszych numerów jeden na świecie mając 36 lat i 316 dni. Djoković zajmuje pierwsze miejsce w tym tygodniu, a rekord pobije w niedzielę i przedłuży go jeszcze bardziej w następnym tygodniu, kiedy to również pozostanie światową "jedynką". Prawdopodobnie jeszcze kilka razy w tym roku przesunie w górę granicę nowego rekordu, ale Jannik Sinner i Carlos Alcaraz będą próbowali go powstrzymać.

Kto groźniejszy za placami Djoko?

Sukces Sinnera sprawił, że 22-latek stał się najlepszym w tym roku zawodnikiem na świecie i pomścił porażki w finale w Miami w 2021 i 2023 roku oraz awansował na 2. miejsce w zaktualizowanym światowym rankingu ATP. Tylko Carlos Alcaraz zdołał znaleźć sposób na pokonanie Sinnera w tym roku, a jego błyskotliwe zwycięstwo w półfinale Indian Wells było jedynym słabszym punktem w praktycznie bezbłędnym sezonie.

Błyskotliwa forma Sinner pozwoliła mu zdobyć tytuły w Australian Open i Rotterdam Open, zanim zdobył tytuł Miami Open, a teraz jego nadzieje na wyparcie Djokovicia z nr. 1 na świecie są teraz bardziej realne. 22-latek jest teraz nieco ponad 1000 punktów rankingowych za Djokoviciem w najnowszym rankingu ATP i w ciągu najbliższych kilku tygodni będzie rywalizował w kilku turniejach, które mogą pozwolić mu zniwelować tę różnicę i wyprzedzić Serba. Wydaje się, że następnym występem Sinnera będzie Monte-Carlo Masters i ma on do obrony 360 punktów rankingowych z 2023 roku, które spadną z jego dorobku, gdy to wydarzenie rozpocznie się w najbliższy poniedziałek. Jeśli Sinner zdobędzie tytuł w Monte Carlo, doda 1000 punktów do swojego dorobku, a to przybliży go znacząco do Djokovicia.

Djoković został pokonany przez Lorenzo Musettiego w 1/16 turnieju w Monte Carlo w zeszłym roku, więc w najbliższy poniedziałek ma tylko 90 punktów do swojego rekordu i ma szansę powiększyć swój dorobek, gdy zagra w turnieju organizowanym w miejscu, w którym mieszka. Wielkie szanse Sinnera na wyprzedzenie Djokovicia mogą pojawić się na horyzoncie również podczas kolejnego w kalendarzu Madrid Masters, a następnie przed własnymi kibicami podczas imprezy ATP 1000 w Rzymie w maju.

Możliwe scenariusze dla Sinnera

Jeśli zrealizuje swój plan z zeszłego roku, Djoković nie zagra w Madrycie, ale ma zagrać w Rzymie i może spotkać się z Sinnerem przed grupą zagorzałych włoskich fanów, którzy będą kibicować swojemu lokalnemu bohaterowi. Z 1000 punktów rankingowych do zdobycia w Madrycie i Rzymie, Sinner może wyprzedzić Djokovicia jako numer 1 na świecie, zanim będzie mógł zagrać przed własnymi kibicami w stolicy Włoch. Alternatywnie, może stanąć przed wspaniałą szansą zostania pierwszym Włochem, który zostanie numerem 1 na świecie, wygrywając turniej Masters przed swoimi fanatycznymi kibicami na Foro Italico w Rzymie.

Djokovic ma wtedy 2,000 punktów rankingowych do obrony po zeszłorocznym zwycięstwie we French Open, a Sinner ma tylko 45 punktów do obrony z tego samego turnieju po przedwczesnym odpadnięciu z Roland-Garros w zeszłym roku. Jeśli więc Sinner nadal będzie prezentował tenis, który pokazał w pierwszych tygodniach 2024 roku, jest zdecydowanym faworytem do zostania numerem 1 na świecie przed rozpoczęciem sezonu na kortach trawiastych w czerwcu.

Sinner przyznaje jednak, że podchodzi do gry na kortach ziemnych z pewnymi obawami, ponieważ nie odniósł wielkich sukcesów na nawierzchni, na której grał w dzieciństwie - Teraz zbliża się sezon na korty ziemne, a ja zazwyczaj mam tam problemy. Zobaczymy więc, co uda mi się zrobić w tym roku - powiedział Sinner.

Nie ma zbyt wiele czasu na adaptację, ponieważ w Monako zaczynamy treningi w czwartek więc to nie jest nawet nie tydzień, aby przyzwyczaić się do gliny. W Monako zawsze zdarzają się dziwne wyniki, więc zobaczymy, co wydarzy się w tym roku. Na pewno moim głównym celem jest Roland Garros, więc staram się powoli pracować nad tym turniejem, aby grać tam najlepszy możliwy tenis. Zanim będę miał swój Rzym, a to jest dla mnie szczególnie ważny turniej, bo granie przed własną publicznością zawsze jest niesamowite. Mam wrażenie, że nauczyłem się wielu rzeczy od zeszłego roku, co mogę zrobić lepiej. Fizycznie jestem w innej formie niż w zeszłym roku, a glina jest o wiele bardziej fizyczna. Zobaczymy, jak to się potoczy.

Trener Sinnera porównuje tenisowe pokolenia

Oszałamiający początek roku w wykonaniu Sinnera sprawił, że wygrał 22 z 23 meczów, podczas gdy Djoković ma bilans 8-3 - w tym szokującą porażkę z numerem 123 na świecie Lucą Nardim, a ponadto właśnie rozstał się ze swoim trenerem Goranem Ivanisevicem.

Tego typu problemów nie ma Włoch i warto przypomnieć, że jego aktualny coach Darren Cahill przez lata trenował Andre Agassiego i Lleytona Hewitta, a następnie pracował z Andym Murrayem i Fernando Verdasco w ramach programu rozwoju zawodników Adidasa. Australijczyk twierdzi, że nikt nie jest w stanie powtórzyć wyczynów Djokovicia, Federera i Nadala.

- Nie sądzę, że ktokolwiek powinien jeszcze porównywać dzisiejsze pokolenie tenisowe do pokolenia, które widzieliśmy z Novakiem, który wciąż gra, z Federerem, Nadalem, który też wciąż gra – powiedział Cahill w rozmowie z mediami w Miami w niedzielę - To, co udało im się osiągnąć przez tyle lat, jest niezwykłe.

Nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek ponownie zobaczyli taką dominację, bez względu na wszystko. Możliwość trenowania tego, przeżywania tego, oglądania tego jako kibic, to było niezwykłe, jak przesunęli granicę swojej gry, sprawili, że wszyscy stali się bardziej profesjonalni i sprawili, że wszyscy grali lepiej. To, co widzisz u zawodników, którzy teraz pojawiają się w czołówce jest bezpośrednim wynikiem ich profesjonalizmu, zespołów, które stworzyli, sposobu, w jaki starali się wycisnąć każdy element poprawy w każdym ze swoich meczów. Mają duże zespoły. Przechodzą od fizjoterapeuty, przez trenera mentalnego, kilku trenerów tenisa, aż po trenera fitness. Starasz się zabezpieczyć każdy obszar, aby zmaksymalizować karierę zawodnika. To pokolenie kopiuje ich i robi prawie to samo. Nie zacząłbym jednak porównywać tego, co robią Carlos, Jannik, Holger Rune czy dzisiejsi zawodnicy z poprzednim pokoleniem, ponieważ uważam, że to niesprawiedliwe. Potrzebują czasu, aby się ustabilizować.

od 12 lat
Wideo

Wybory samorządowe 2024 - II tura

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Novak Djoković najstarszym numerem jeden na świecie. Kiedy z tronu zrzuci go Jannik Sinner? - Sportowy24

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna