Paranoja! Pacjenci muszą sprawdzać czy recepta ma właściwe rozmiary!

Urszula Ludwiczak
Beata Aszurkiewicz z apteki Aqua Vitae w Białymstoku sprawdza linijką czy recepta ma odpowiednie wymiary (9-11 na 20-21,5 cm)
Beata Aszurkiewicz z apteki Aqua Vitae w Białymstoku sprawdza linijką czy recepta ma odpowiednie wymiary (9-11 na 20-21,5 cm) W. Wojtkielewicz
Udostępnij:
Inaczej nici ze zniżek

Dostałeś receptę od lekarza. Jeszcze w jego gabinecie sprawdź, czy spełnia ona wszelkie wymogi i ma odpowiedni wymiar - radzą aptekarze. Bo jeśli recepta będzie zła w stosunku do rozporządzenia ministra zdrowia, to leków ze zniżką nie wykupisz.

Stanowisko aptekarzy to efekt nowych zapisów ustawy refundacyjnej, które mają obowiązywać od 2012 roku. Wprowadzają one m.in. obowiązek podpisywania umów między aptekarzami i NFZ na refundację leków. Ale jeśli aptekarz zrealizuje błędnie wypisaną przez lekarzy receptę, nie tylko będzie musiał zwrócić funduszowi koszt leku, ale i zapłacić karę.

Recepta ściśle określona

Dlatego farmaceuci już zapowiadają wyjątkowo skrupulatne sprawdzanie druków. Zachodniopomorska Izba Aptekarska wydała nawet odezwę do pacjentów, aby ci jeszcze w gabinecie lekarza sprawdzali, czy recepta ma odpowiednie wymiary (ma mieć od 9 do 11 centymetrów szerokości i od 20 do 21,5 centymetra długości) i spełnia wszelkie wymogi formalne (np. pieczątka lekarza jest widoczna, nie ma żadnych skrótów). W przeciwnym wypadku aptekarze będą mieli prawo do odmowy realizacji recepty ze zniżką refundacyjną.

Także podlascy farmaceuci przyznają, że błędy formalne na receptach ciągle się zdarzają. Ale oni już teraz, w obawie przed konsekwencjami ze strony NFZ, najczęściej takich recept nie realizują.
- Większość lekarzy wypisuje recepty z błędami formalnymi - mówi Przemysław Sajewski, właściciel apteki Aqua Vitae w Białymstoku. - Zdarza się też, że recepty nie mają odpowiedniego rozmiaru.

Najczęściej są po prostu krzywe - np. jeden bok ma 20 cm, a drugi 21. Zamiast prostokąta jest nierównoboczna figura geometryczna. Często też recepty są większe lub mniejsze niż dopuszczone rozmiary określone w rozporządzeniu ministra zdrowia.

Oczywiście wielkości recepty nie mierzę linijką, raczej na oko sprawdzam, czy mieści się w przepisowym rozmiarze, jeśli mam wątpliwości, wtedy dopiero używam linijki. W każdym niezgodnym z rozporządzeniem przypadku, pacjent musi wrócić do lekarza po prawidłowy druk, inaczej potem NFZ taką receptę odrzuci, a apteka poniesie koszt realizacji wystawionej błędnie przez lekarza recepty.

NFZ: Jest coraz lepiej

Kontrole błędów formalnych w receptach to nic nowego. Podlaski NFZ od kilku lat karze za to aptekarzy. Ale skala zjawiska w ostatnim czasie bardzo się zmniejsza. Jeszcze w 2009 r. zakwestionowano recepty o wartości ponad 500 tys. zł. - W tym roku przeprowadziliśmy kontrole w 34 aptekach i punktach aptecznych, a kwota niezasadnej refundacji wyniosła 35 tysięcy 705 złotych - mówi Adam Dębski, rzecznik podlaskiego NFZ. - Stwierdziliśmy 456 braków formalnych.

Najczęstszym błędem był brak zapisu słownego ilości przepisanego środka odurzającego lub substancji psychotropowej (połowa błędów), na drugim miejscu był to brak zapisanego wieku dziecka, trzecim - brak danych adresowych.
- Stwierdziliśmy też dwa przypadki recepty niezgodnej z obowiązującym wzorem i jeden niewłaściwy druk - mówi rzecznik.

- Jest jeden prosty sposób na błędne, nieczytelne lub niechlujne recepty - lekarze błyskawicznie nauczą się je wypisywać dopiero wtedy, gdy będą ponosić za swoje błędy odpowiedzialność finansową. Jak do tej pory płacą za to tylko apteki, więc wciąż lekarze traktują ten problem jako "wymysły aptekarzy" - dodaje Sajewski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Coach Factory Online
Coach Outlet Online
Coach Outlet Online
Coach Factory Outlet
Coach Factory Outlet Online
Coach Outlet Store Online
Coach Factory
Coach Factory Online
Coach Factory Online
Coach Outlet Online Store
Louis Vuitton Bags
Burberry Scarf
H
Heniek
Porażka. Kto jak nie NFZ wybierał producenta, drukarnię druków ścisłego zarachowania czyli również recepty? Wzór, papier, format? TO dlaczego to właśnie pacjent ma sprawdzać czy aby papierek podstemplowany przez ważnego lekarza jest na jeszcze ważniejszym papierku wydanym przez NFZ?
G
Gość
A kiedy ten NFZ da spokojnie ludziom chorować, przestanie wydziwiać?!!!
G
Gość
Paranoja! Urodzić się w Polsce i do tej pory nie wyjechać.
s
sondor
To jest dobry scenariusz na komedię dla Barei. My mamy sprawdzać wymiary recept, no to może i skład chemiczny wypisywanych nam leków, czy przypadkiem producenci nas nie kantują.
Ktoś napisał paranoja i ja się z tym zgadzam, dodam jeszcze że te wszystkie "wymysły" mają na celu ograniczenie wydawania pieniążków przez NFZ. Miało być tak pięknie, bez kolejek do speckalistów, na wszelkiego rodzaju badania,
a wyszło tak jak zawsze. Kto ponosi winę, gdzie są nasze pieniądze przez tyle lat wpłacane do ZUS/składki/, gdzie?
Dlaczego ten system jest "do kitu", dlaczego nikt za ten stan rzeczy nie ponosi odpowiedzialności. Pytań jest sporo,
odpowiedzi natomiast żadnej.
s
sondor
To jest dobry scenariusz na komedię dla Barei. My mamy sprawdzać wymiary recept, no to może i skład chemiczny wypisywanych nam leków, czy przypadkiem producenci nas nie kantują.
Ktoś napisał paranoja i ja się z tym zgadzam, dodam jeszcze że te wszystkie "wymysły" mają na celu ograniczenie wydawania pieniążków przez NFZ. Miało być tak pięknie, bez kolejek do speckalistów, na wszelkiego rodzaju badania,
a wyszło tak jak zawsze. Kto ponosi winę, gdzie są nasze pieniądze przez tyle lat wpłacane do ZUS/składki/, gdzie?
Dlaczego ten system jest "do kitu", dlaczego nikt za ten stan rzeczy nie ponosi odpowiedzialności. Pytań jest sporo,
odpowiedzi natomiast żadnej.
J
Jerry
To nie jest wymysł Aptekarzy, to wymysł durnych urzędasów. Leczenie pacjenta nie polega na kaligraficznym wypisywaniu recepty o określonych wymiarach. Leczenie polega na właściwym rozpoznaniu choroby i właściwym zastosowaniu odpowiedniego leku. A czy ten lek będzie wypisany na kartce o wymiarach 6x20, czy na worku po cemencie, to sprawa drugorzędna. Częściowe dofinansowanie leków należy się pacjentowi od Funduszu jak "psu kość", a nie od aptekarza lub lekarza. To są pieniądze pacjenta, a nie Funduszu. Czy te urzędasy nie potrafią udowodnić inaczej, że są potrzebni, tylko wymyślając niedorzeczne rozporządzenia?
j
jasio
Szan. Nowy Ministrze Zdrowia -spojrzyj na te gnebione doliny spoleczenstwa i kuriozalne formy gnebienia , czy to lekarze produkuja druki recept ,czy kazdy pacjent musi nosic ze soba 30 cm linijke , bo krawieckim metrem trudno dokladnie zmierzyc , a wogole czy jest potrzebna rozdeta administracja NFOZ .
M
Monika
to szczyt głupoty teraz bardzo i tO właśnie z takiej pardij między innymi cieszę się że mieszkam za granica ,a nie w tej smiesznej POLSCE:):)
M
Monika
to szczyt głupoty teraz bardzo i tO właśnie z takiej pardij między innymi cieszę się że mieszkam za granica ,a nie w tej smiesznej POLSCE:):)
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie