Wizyta Mateusza Morawieckiego w województwie podlaskim rozpoczęła się około godziny 11. To wtedy premier przyjechał do jednego z gospodarstw we wsi Rębiszewo-Studzianki w powiecie wysokomazowieckim.
Zobacz galerię
Zobacz zapis naszej relacji na żywo: Premier Mateusz Morawiecki z wizytą w Podlaskiem i Mlekovicie w Wysokiem Mazowieckiem [NA ŻYWO]

Mateusz Morawiecki odwiedziny zaczął od obory, gdzie bardzo mu się podobało.

Później przyszła kolej na spotkanie z rolnikami i mediami.

- Zaczynam dzień od tego, że jem polski serek z polskim mlekiem, od czasu do czasu nawet z Mlekovity - powiedział premier Mateusz Morawiecki, czym wywołał gromkie brawa i aplauz zebranych. Później było już bardziej poważnie. - Nie jest sztuką na salonach brukselskich mówić ich językiem. Jest sztuką mówić o problemach polskiego rolnictwa, o tym żebyśmy nie zostawiali rolników samych, żeby nie byli na gorszej pozycji niż ich konkurenci na Zachodzie.

Premier przyznał się także, że potrafi doić krowy. I to dosyć wprawnie. Podobno na Śląsku żyją jeszcze ludzie, którzy mogą to poświadczyć.

Oczywiście nie mogło zabraknąć toastu wzniesionego mlekiem. Po części oficjalnej premier zjadł śniadanie z rolnikami, podczas którego można było porozmawiać z Mateuszem Morawieckim o ważnych dla rolnictwa sprawach.

Premier Mateusz Morawiecki w Mlekovicie

Kolejnym punktem wizyty premiera w woj. podlaskim był zakład Mlekovity w Wysokiem Mazowieckiem. Mateusz Morawiecki spotkał się tam z prezesem zarządu OSM Mlekovita Dariuszem Sapińskim oraz zwiedził zakłady produkcyjne (m.in. najnowszą proszkownię).

Premier wskazał na trudności w sprzedaży polskich produktów na Zachodzie, ale też wbił szpilkę zagranicznym sieciom handlowym w Polsce.

- W różnych sieciach zagranicznych są teraz tygodnie włoskie, tydzień portugalski, hiszpański, francuski. Bardzo pięknie, ale apeluję również o to, żeby w Polsce przede wszystkim był tydzień polski, co najmniej raz w miesiącu w każdej sieci - powiedział podczas wizyty Mateusz Morawiecki.

Pogratulował Mlekovicie, że eksportuje swoje towary na cały świat. - Cieszę się i gratuluję, że udało się tak szeroko rozpostrzeć skrzydła w tym zakładzie, ale bardzo zależy mi, żeby wszyscy rolnicy mieli ułatwiony dostęp dla swoich produktów również na rynki zachodnie.

Premier wspólnie z prezesem Dariuszem Sapińskim sprawdzili specjalną aplikacją, czy mleko z Mlekovity jest polskie. Oczywiście było.

- To szczególne wydarzenie w naszej historii. Dziś Mlekovita się cieszy - powiedział Dariusz Sapiński. - Cieszą się pracownicy, cieszą rolnicy, cieszy samorząd. Docieramy do najmniejszych miejscowości, a 30 proc. naszej produkcji eksportujemy do 30 krajów świata.