Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Scenariusz klęski

Aleksandra Szyc Kaczyńska
Genowefa Żebrowska z Łomży w zakładzie opiekuńczym w Dworakach Staśkach przebywa od czterech miesięcy. Wybrała ten zakład i wolałaby nie przeprowadzać się do innego. – Opiekę mamy tu bardzo dobrą, wyżywienie również, mogę spokojnie zajmować się swoimi zajęciami: lubię haftować – podkreśla.
Genowefa Żebrowska z Łomży w zakładzie opiekuńczym w Dworakach Staśkach przebywa od czterech miesięcy. Wybrała ten zakład i wolałaby nie przeprowadzać się do innego. – Opiekę mamy tu bardzo dobrą, wyżywienie również, mogę spokojnie zajmować się swoimi zajęciami: lubię haftować – podkreśla.
- 1 stycznia 2005 r. połowę naszych pacjentów będziemy musieli odesłać do domu - denerwuje się Tomasz Jurkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia "Praca i Rozwój", prowadzącego Niepubliczny Zakład Pielęgnacyjno-Opiekuńczy "Podlasie" we wsi Dworaki Staśki w gm. Sokoły. - Kontrakt obcina się w sytuacji, kiedy w całym regionie brakuje miejsc dla ludzi starszych.

Zgodnie z kontraktem zaproponowanym przez białostocki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, w przyszłym roku zakład będzie mógł przyjąć mniej pacjentów. Placówka nie będzie w stanie się utrzymać.
"Podlasie" pierwszych pacjentów przyjęło w połowie stycznia br. Zakład powstał w byłej szkole. Stowarzyszenie zainwestowało w adaptację budynku 2 mln zł. Nowoczesny zakład zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia jest gotowy na przyjęcie 60 osób. Pacjent może tu przebywać przez pół roku. To największy z siedmiu tego typu zakładów działających w województwie podlaskim. W tym roku zgodnie z kontraktem zawartym z NFZ mógł przyjąć 27 osób. Dziś pracuje tam 23 osób i przebywa 46 pacjentów. Prowadzący placówkę liczyli, że przyszłoroczny kontrakt będzie korzystniejszy, ale NFZ zaproponował umowę na 25 łóżek. Nie przyjęto propozycji dyrekcji zakładu, by zapłacił za pacjenta tyle samo co w tym roku, a zakontraktować więcej łóżek.
- Zostaliśmy postawieni pod ścianą, albo podpisujecie i macie cokolwiek, albo nie macie nic - mówi Dariusz Florkiewicz, prezes stowarzyszenia "Praca i Prawo". - Podpisaliśmy protokół negocjacji, ale z zastrzeżeniem, że placówka nie będzie w stanie się utrzymać. Złożony protest komisja konkursowa NFZ uznała za "oczywiście bezzasadny".
Szefowie stowarzyszenia są rozczarowani. Zamierzają skarżyć kontrakt i sposób rozpatrzenia protestu do prezesa NFZ. Zdaniem NFZ zakład w Dworakach nie zrealizował tegorocznego kontraktu - tak wynika z oceny wykonania go za 9 miesięcy i symulacji kontraktu do końca roku.
- Na przyszły rok zaproponowaliśmy 23 łóżka, potem dołożyliśmy jeszcze dwa - mówi Grażyna Pawelec, rzecznik prasowy NFZ w Białymstoku. - Nie jest tak, że pacjenci z NZP-O w Dworakach pozostaną bez opieki, możemy ich umieścić w innych tego typu placówkach w województwie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna