Stowarzyszenie ratuje szkoły

Aleksandra Charkiewicz [email protected]
Szkoły w małych miejscowościach, których władze gminy nie mogą utrzymać można uratować przed likwidacją – twierdzi Barbara Kuczałek, prezes "Edukatora”.
Szkoły w małych miejscowościach, których władze gminy nie mogą utrzymać można uratować przed likwidacją – twierdzi Barbara Kuczałek, prezes "Edukatora”.
Udostępnij:
Gmin nie stać na utrzymanie małych placówek.

Edukator

Edukator

Stowarzyszenie "Edukator" z Łomży od lat zajmuje się wyrównywaniem szans rozwojowych osób i środowisk zagrożonych marginalizacją społeczną i ekonomiczną. Na terenie czterech województw tworzy placówki oświatowe i wspiera edukację. Współpracuje też z innymi krajami, np. Gruzją, Ukrainą, Rosją, gdzie na przykład funduje i otwiera przedszkola, przygotowuje programy nauczania. Zajmuje się też pomocą osobom niepełnosprawnym.

Wiele szkół w małych miejscowościach skazanych jest na likwidację. Gminy nie są w stanie ich utrzymać. Ratunkiem dla nich może być stowarzyszenie społeczne.

Stowarzyszenie "Edukator" zorganizowało wczoraj specjalną konferencję poświęconą ratowaniu wiejskich szkół. Odbyło się ono w hotelu "Gromada w Łomży. Wzięli w nim udział także przedstawiciele władz samorządowych.

- Dzisiejsza konferencja doskonale wpisuje się w nasze troski i starania o edukację - mówił Mieczysław Czerniawski, prezydent miasta Łomży, i na otwarciu konferencji pod nazwą "Mała szkoła - szansą wielkiego rozwoju obszarów wiejskich".

Rodzice bronią szkół
Zamykanie szkół na wsiach jest coraz większym problemem. Wynika on ze złej sytuacji ekonomicznej gmin, które utrzymują te placówki. Ich likwidacja często rodzi jednak konflikty, bo rodzice uczniów stają w obronie małych szkół.

Z takim problemem boryka się między innymi gmina Piątnica.

Wprawdzie na początku 2011 roku udało się utrzymać placówki w Kisielnicy i Rakowie, ale przyszłość szkoły w Żelechach ciągle jest niepewna.

- W sześciu klasach uczy się tu 29 uczniów. To za mało. Gmina musi dokładać 7 mln zł do subwencji oświatowej - wyjaśnia Edward Łada, wójt tej gminy.

Szkołę można uratować
- Współpracujemy z wieloma samorządami lokalnymi. Zarządzamy wieloma szkołami na wsiach. Są to centra społeczności lokalnych. Ich ratowanie to główny cel naszego działania - mówiła Barbara Kuczałek, prezes "Edukatora".

Jak wyjaśniała prezes, trudności w utrzymaniu szkół w gminach wynikają z systemu klasowo-lekcyjnego, który mnoży koszty. Zamiast tego dzieci z kilku klas mogą się uczyć razem.
Stowarzyszenie to od 2000 roku zajmuje się już 35 szkołami.

- Fundusze na rozwój szkoły pozyskujemy z różnych fundacji i z Unii Europejskiej - tłumaczyła Kuczałek.
Za te pieniądze stowarzyszenie wyposaża i odnawia placówki, a także wdraża w nich innowacyjne projekty i doszkala nauczycieli. Przy szkołach tworzy też przedszkola.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie