Studenci medycyny do zawodówek? Nowy projekt resortu zdrowia w Sejmie

Leszek Rudziński
Leszek Rudziński
Studenci medycyny do zawodówek? Nowy projekt resortu zdrowia w Sejmie
Studenci medycyny do zawodówek? Nowy projekt resortu zdrowia w Sejmie Fot. Mariusz Kapala / Gazeta Lubuska
Udostępnij:
Posłowie dyskutowali dziś nad nowym pomysłem Ministerstwa Zdrowia, dotyczącym kształcenia kadry medycznej w szkołach zawodowych. Zdaniem resortu takie rozwiązanie może pomóc w walce z brakami kadrowymi wśród personelu szpitalnego. Z kolei lekarze obawiają się obniżenia standardów kształcenia.

W Sejmie odbyło się dziś pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o kształceniu lekarzy na uczelniach zawodowych. Nowelizacja ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw ma m.in. doprecyzować kwestię profili, na jakich mogą kształcić uczelnie zawodowe.

Tego samego dnia odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji stałej do spraw organizacji ochrony zdrowia i innowacyjności w medycynie. Prof. Marcin Gruchała, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed), przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Uczelni Medycznych wskazał, że konieczne jest „utrzymanie akademickości kształcenia lekarzy”. - Z pewnym zaniepokojeniem obserwujemy propozycję obniżenia kryteriów dla uczelni kształcących lekarzy – mówił. - Bardzo proszę o refleksję, gdyż wprowadzony ma być bardzo ważny przepis, który może zaważyć na jakości kształcenia przyszłych lekarzy – dodał.

W odpowiedzi wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski zapewniał, że „kształcąc lekarzy w wyższych szkołach zawodowych rząd nie zamierza wprowadzać innego standardu niż ten obowiązujący obecnie”. - Aby jakakolwiek uczelnia mogła rozpocząć kształcenie lekarzy, musi przejść procedurę akredytacyjną. Nie zamierzamy robić wyłomów – przekonywał.

Pomysł ministra i niepokój lekarzy

Niecałe dwa tygodnie temu, podczas Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych, minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosił, że jego resort przygotował projekt o kształceniu lekarzy w szkołach zawodowych.

Minister wskazał, że okres pandemii szczególnie pokazał, jak „bardzo brakuje nam kadr, jak nam doskwiera deficyt specjalistów”. - Inicjatywy związane ze zwiększeniem kształcenia, naborów, powstaniem nowej infrastruktury, otwieraniem nowych kierunków to są inicjatywy, które z punktu widzenia ministra zdrowia są w tej chwili priorytetowe – mówił.

Niedzielski wyjaśnił, że razem z szefem MEiN Przemysławem Czarnkiem „zdecydował o tym, by kształcenie w szkołach zawodowych nabierało coraz większego statusu, coraz wyższego poziomu”. - Będziemy chcieli przygotować, już w zasadzie przygotowaliśmy projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych, bo to jest bardzo potrzebne w Polsce – poinformował.

Minister podkreślał, że ważne i cenne z punktu widzenia państwa jest budowanie nowych ośrodków kształcenia, przede wszystkim pielęgniarek, ale też ratowników. - Wielkie wyrazy szacunku dla uczelni zawodowych publicznych, również niepublicznych, które zdecydowały się na tę dużą inwestycję, bo to zawsze na początku jest inwestycja. Kształcenie na kierunkach medycznych jest kosztochłonne, wymaga poniesienia nakładów. Na szczęście, jak pokazuje przykład tutejszej uczelni, to inwestycja, która się zwraca i będzie zwracała, bo zainteresowanie studentów jest duże – wskazał.

Pomysł szefa resortu zdrowia oburzył część środowiska lekarskiego.

Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia, którego przedstawiciele protestują w białym miasteczku, zapowiedź Niedzielskiego skomentował w mediach społecznościowych: - Gratulacje… My mówimy o wzroście bezpieczeństwa pacjenta, jakości w ochronie zdrowia, gdy Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników – stwierdzili medycy.

Do sprawy odniósł się także m.in. prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Andrzej Matyja. - Jest to pomysł znany z dawnych czasów, kiedy chciano stworzyć wyższe szkoły inżynierskie w każdym mieście Polski Ludowej. Na szczęście świat akademicki obronił się wtedy przed deprecjacją wyższego wykształcenia. Myślałem, że zawód felczera zniknął z listy zawodów medycznych w Polsce, ale ten projekt stanowi felczeryzację polskiej medycyny. To krok do obniżenia jakości kształcenia i w konsekwencji jakości opieki medycznej – oświadczył na Twitterze.

Dodał, że resort zdrowia pokazuje, iż „medycy tracą czas – na studiach, na specjalizacji”. - Czyżby teraz wystarczył kurs w szkole zawodowej, żeby dołączyć do obecnej, profesjonalnej polskiej kadry medycznej? To nie jest dobra metoda na rozwiązanie kryzysu kadrowego w ochronie zdrowia – skwitował.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jurij Belous o definicji ludobójstwa

Wideo

Materiał oryginalny: Studenci medycyny do zawodówek? Nowy projekt resortu zdrowia w Sejmie - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Medycy sie buntuja, a wlasnie lekarz, to taki rodzaj czeladnika, który tez uczy sie od mistrza fachu, oczywiście wasza jakość kształcenia, to latami sciemnianie, ze cos sie robi i branie na to kupe kasy, a wychodzi na koncu 2 lekarzy, ktorzy potem i tak wyjezdzaja za granice. Chetnych jest bardzo wielu, w tym roku bylo 18 osob na jedno miejsce i trzeba dac tym ludziom szanse na nauke, także pomysł Ministerstwa jest bardzo dobry
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie