Tak dużej podwyżki nie było od lat

Michał Modzelewski [email protected]
Opr. graf. R. Mogilewski
Udostępnij:
Od cen ciepła robi się gorąco.

Tak dużej podwyżki nie było od lat. Ceny ciepła (czyli ogrzewania i ciepłej wody) wzrosną o około 9 procent. Podwyżki są możliwe jeszcze w tym sezonie grzewczym. Plany łomżyńskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oprotestowała jedna z największych spółdzielni mieszkaniowych. Jej zarząd wystosował do kierownictwa MPEC pismo z szeregiem zarzutów. Zaapelował też do prezydenta miasta o powstrzymanie spółki.

Ceny węgla wymuszają podwyżkę
Kierownictwo MPEC załamuje ręce i twierdzi, że podwyżki są nieuniknione.
- To przez znaczny wzrost cen węgla jesteśmy zmuszeni do podniesienia cen energii - tłumaczy Marian Mielcarek, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Łomży. - Ceny surowca wzrosły ostatnio o 26 proc., a to właśnie one stanowią prawie połowę naszych kosztów. Dlatego nie bylibyśmy w stanie zbilansować finansów spółki, która przecież i tak nie jest nastawiona na maksymalizację zysku, bez wprowadzenia podwyżek w tej wysokości.

Spółka wystosowała do Urzędu Regulacji Energetyki wniosek o zatwierdzenie nowych taryf, zgodnie z którymi ceny ciepła dla jej odbiorców wzrosną dokładnie o 8,7 proc. Jeśli urząd zaakceptuje wniosek, to podwyżki prawdopodobnie wejdą w życie jeszcze przed zakończeniem obecnego sezonu grzewczego.
Na wieść o planach spółki ostro zareagowały władze Spółdzielni Mieszkaniowej "Perspektywa" w Łomży, które wysłały protest do prezydenta miasta, radnych i dyrekcji URE.

- Tak znaczna podwyżka uderzy bardzo mocno w domowe budżety wszystkich odbiorców, a najbardziej emerytów, rencistów, nie wspominając o dużej grupie osób bezrobotnych, jak również młodych małżeństwach - twierdzą Zbigniew Lipski, Leszek Konopka i Anna Choińska z zarządu spółdzielni.

- Niepokojącym jest fakt, że wszelkie działania termomodernizacyjne w spółdzielni, na które wydawane są duże środki finansowe są niwelowane przez dostawcę ciepła. Gdyby przyjąć, że URE zatwierdzi wnioskowaną podwyżkę to nasi spółdzielcy będą musieli wydać w sumie około 600 tys. zł więcej niż rok temu. A te pieniądze nigdy do nich nie wrócą.

Straty MPEC sięgają miliona zł
Spółdzielnia zarzuca również zarządowi MPEC, że narzekało na małą sprzedaż spowodowaną tym, że do niedawna zima była niezwykle łagodna. W ciągu ostatnich, bardzo mroźnych dni zużycie surowca było bardzo wysokie, więc spółdzielnia pyta: Czy to kilka dni mroźnych temperatur tak poważnie zachwiało sytuację finansową firmy? Apeluje również do prezydenta Czerniawskiego (bo właścicielem spółki jest przecież samorząd miasta) o zahamowanie apetytów firmy, co najwyżej zezwalając jej na wzrost cen jedynie na poziomie inflacji (byłyby wówczas dwukrotnie mniejsze).

- Ale tu nie o inflację przecież chodzi - tłumaczy prezes MPEC. - Jeśli spojrzeć na zmiany naszych stawek w przekroju ostatnich lat, to decydujący wpływ miały na nie właśnie ceny surowców. Podobnie było choćby trzy lata temu, kiedy to podnieśliśmy je również dlatego, że węgiel mocno zdrożał. Dodam jeszcze, że na dostarczaniu energii my wcale nie zarabiamy, w minionym roku mieliśmy z tego tytułu straty na poziomie 446 tys. zł, a w tym może to być nawet milion. Spółka musi kompensować te straty inną działalnością.

Możliwe, że sprawą podwyżek podczas najbliższej sesji zajmą się łomżyńscy radni. Jednak nie mają oni instrumentów prawnych, aby w jakikolwiek sposób podwyżki zablokować.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Podwyżki cen prądu są nieuniknione

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie