Ten bubel trzeba naprawić!

Anna Perkowska
Karol Mocniak ze Stowarzyszenia “Rowerowy Białystok” był jednym z rowerzystów, którzy zabiegali o budowę ścieżki. Teraz czuje się rozczarowany jej wykonaniem
Karol Mocniak ze Stowarzyszenia “Rowerowy Białystok” był jednym z rowerzystów, którzy zabiegali o budowę ścieżki. Teraz czuje się rozczarowany jej wykonaniem B. Maleszewska
Białystok, Supraśl. To było do przewidzenia. Ścieżka rowerowa z Białegostoku do Supraśla została źle zbudowana i teraz trzeba ją naprawiać. Rowerzyści od początku ostrzegali, że to bubel.

Kosztowna ścieżka

Kosztowna ścieżka

8 mln zł
- tyle kosztowała ściężka rowerowa z Białegostoku do Supraśla, którą trzeba naprawiać w niespełna rok po zakończeniu budowy.

Firmy, które budowały ścieżkę właśnie zrywają asfalt niedaleko granicy z Białymstokiem, w okolicy ul. Niemeńskiej.

- Usuwane są usterki. Po zimie, a także po opadach deszczu na ścieżce pojawiły się nierówności. Ponieważ ścieżka ma trzyletni okres gwarancyjny, wezwaliśmy firmy do usunięcia niedociągnięć - poinformowała Wiesław Zawistowski. kierownik referatu budownictwa, geodezji i gospodarki nieruchomościami w Urzędzie Miejskim w Wasilkowie.

Ścieżka rowerowa, która przebiega przez teren trzech gmin: Wasilkowa, Białegostoku i Supraśla (te trzy samorządy partycypowały w kosztach) została oddana do użytku jeszcze w ubiegłym roku, chociaż jej oficjalne otwarcie miało miejsce w tym roku. Jednak od początku rowerzyści kręcili nosem. Już w trakcie odbioru scieżki zauważono błędy. Brakowało ziemi na skarpach, co dostrzegli urzędnicy z Supraśla i kazali porawić to wykonawcy. Na tym się jednak nie skończyło.

- Przede wszystkim podbudowa pod ścieżkę została wykonana źle, nie została dobrze ubita. Na to położono asfalt i już są efekty - mówi Karol Mocnaiak ze Stowarzyszenia “Rowerowy Białystok.

Ścieżka jest pokryta kilkucentymetrową warstwą asfaltu wylaną na piaszczystej podbudowie. Obecnie poprawki prowadzone są na terenie gminy Wasilków - czyli na trasie z Białegostoku do Nowodworców. Na tym odcinku zrywany jest asfalt i wyrównywana powierzchnia. Dzieje się to w środku sezonu.

- Ale to nic nie pomoże - mówi Karol Mocniak - Żeby naprawić tę ścieżkę, trzeba zerwać asfalt na całym odcinku i dobrze utwardzić podbudowę. Czyli praktycznie wykonać prawie wszystko od początku.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
antyrowerzyca

A Karolek Mocniaczek...najmadrzejsze złote dziecko dwóch...kółek. Karolku, jedz ty juz lepiej na Ural

~~gość~~

Cały sukces w tym że ,trzeba skończyć wyższe studia aby tak zarządzać i budować .Oto sekret gdzie są wyrzucane pieniądze.I oczywiście nikt nie winien! Czynniki obiektywne ,czy mała szkodliwość społeczna? Czym tu się przejmować. Podatnik zapłaci!!!

J
Jan

Tak to jest jak na piach leje się asfalt , za rok wylazą korzenie drzew które tam rosły a zostały ścięte .

s
stella

A co to znaczy pani redaktor: "To było do przewidzenia."? Kto to przewidywał? Kiedy?! Na jakiej podstawie?

j
jola

A ja pamietam jak reklamowano to dzieło w TV białystok, takim beznadziejnym filmikiem gdzie po sciezce rowerowej biegli - narciarze!!!!!!!!!!!!!
Ot należy wywalic/zagonic do łapaty te wszystkie departamenty i wydziały "inwestycyjne" co tylko łape po kase potrafią wyciągać a wybudować sciezke to dla nich kosmos... nie mówiąc o drogach

Dodaj ogłoszenie