To przygoda życia, ale i ciężka praca

Katarzyna Chojnowska [email protected]
Nie mogłam uwierzyć że maszty mogą się tak po prostu połamać. To było straszne – mówiła po powrocie z feralnego rejsu Anita Chwastek (w kolorowej kurtce).
Nie mogłam uwierzyć że maszty mogą się tak po prostu połamać. To było straszne – mówiła po powrocie z feralnego rejsu Anita Chwastek (w kolorowej kurtce).
W sobotę piętnastolatka z Ełku wyruszy w rejs na Karaiby.

Szkoła pod Żaglami

Szkoła pod Żaglami

Warunkiem wstępnym do udziału w Szkole pod Żaglami jest zgłoszenie chęci pomagania innym. Rok udokumentowanej pracy wolontariackiej kwalifikuje do kolejnych etapów selekcji, finałem jest bieg na 400 m i pływanie stylem dowolnym 50 m.
Trasa rejsu: Szczecin - Ronne - Kopenhaga - Amsterdam - Cherbourg - Plymouth - Lizbona - Gibraltar - Funchal (Madera) - Santa Cruz de Tenerife (Wyspy Kanaryjskie) - Praia (Wyspy Zielonego Przylądka) - Fort de France (Martynika)
Rejs powrotny - przez Azory (Horta na wyspie Fayal) i porty europejskie Kanału La Manche oraz Morza Północnego

Przez cztery miesiące młoda podróżniczka będzie uczyć się w nietypowej szkole i poznawać świat.

Worek żeglarski zapakowany, przyjaciele pożegnani, teraz trzeba się zaokrętować i uściskać rodziców na "do widzenia". Ełczanka Anita Chwastek ponownie wyrusza w rejs na okręcie Fryderyk Chopin. Tym samym statku, który rok temu stracił maszty u wybrzeży Wielkiej Brytanii.

- Ostatnie dni to było głównie pakowanie. Trzeba wziąć sztormiak, kalosze, ciepłe i lżejsze ubranie i wszystko musi zmieścić się do worka żeglarskiego - mówi Anita, która ma morzu rozpoczyna trzeci rok gimnazjum. - Nie stresuję się, nie mogę się już doczekać.

Anita już w czwartek wyjechała do Szczecina, skąd wypływa Szkoła pod Żaglami. Stamtąd, wraz z 29 innymi młodymi poszukiwaczami przygód, wyruszy na Karaiby. Taki rejs to jednak nie tylko wyprawa życia, ale także ciężka praca. Nastoletni żeglarze uczą się przez 7 dni w tygodniu i pracują na pokładzie.

- Na początku jest ciężko, ale można się przyzwyczaić - przyznaje piętnastolatka. - Czasami jest tak, że od północy do 4 rano mamy wachtę wraz z oficerem, podczas której pilnujemy steru i tego co się dzieje na pokładzie. Następnego dnia rano zaczynamy od śniadania, sprzątania rewirów, a później mamy lekcje od godz. 9 do 13.30.

Anita na statku spędzi cztery miesiące. Drugi semestr nauki rozpocznie w ełckim Gimnazjum nr 3.
Poprzedni rejs Fryderyka Chopina skończył się zaledwie w cztery tygodnie od wypłynięcia z portu. Żaglowiec stracił oba maszty 29 października ubiegłego roku, gdy podczas sztormu wypłynął z brytyjskiego Plymouth. Na pokładzie, oprócz załogi, było 36 nastolatków ze Szkoły pod Żaglami.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie