Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Trzy osoby oskarżone ws. oszustw podatkowych. Zamieszana firma z Białegostoku. Skarb Państwa mógł stracić ponad 2 mln zł

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Kawa i słodycze - między innymi na obrocie tymi artykułami oskarżenia mieli zarobić miliony. Według śledczych, towar zmieniał właścicieli i lokalizacje tylko na papierze, a faktury były sfałszowane
Kawa i słodycze - między innymi na obrocie tymi artykułami oskarżenia mieli zarobić miliony. Według śledczych, towar zmieniał właścicieli i lokalizacje tylko na papierze, a faktury były sfałszowane pixabay.com/pl/ zdjęcie ilustracyjne
Chodzi o karuzelę podatkową i wyłudzenie VAT. Do sądu trafił właśnie akt oskarżenia. Główny oskarżony to szef białostockiej firmy handlującej artykułami spożywczymi. Odpowie m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa podatkowe i pranie brudnych pieniędzy. Pozostałe dwie osoby - za pomocnictwo. Wszystkim grozi do 10 lat więzienia.

Oszustwa podatkowe. Fikcyjnie obracali towarem, by wyłudzić zwrot VAT

Akt oskarżenia do sądu skierowała w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Białymstoku. To na podstawie ustaleń policjantów z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą podlaskiej komendy wojewódzkiej. Śledczy prześledzili "ścieżki" obrotu towarami białostockiej firmy należącej do 33-latka. Wyszło na jaw, że uczestniczyła w tzw. "karuzelowych obrotach towarami". I to od 2015 r.

Zobacz także:

Chodziło o handel szybko zbywalnymi produktami, jak kawa, napoje energetyzujące, krem czekoladowy i słodycze. Wystawiane były faktury, ale obrót towarem był fikcyjny. Te same artykuły były wielokrotnie przewożone przez różnych przewoźników i - przy każdej kolejnej transakcji - fakturowane przez różne firmy w kraju.

Według śledczych, towar był wywożony za granicę (w formie wewnątrzwspólnotowych dostaw), a potem z powrotem trafiał do Polski, gdzie znów był sprzedawany.

Oszustwa podatkowe. Trzy osoby oskarżone. Grozi im do 10 lat więzienia

- Czasami był to obrót jedynie na papierze. Towar fizycznie nie zmieniał lokalizacji. Niektóre z firm przez które przechodziły faktury zakładane były na tzw. słupy, a niektóre funkcjonowały legalnie. Miało to na celu stworzenie pozoru obrotu i uzyskanie korzyści podatkowej w postaci odliczenia podatku naliczonego - poinformował we wtorek (13.02) podinsp. Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.

Dodaje, że w ramach procederu usiłowano lub skutecznie doprowadzono Skarb Państwa do nienależnego zwrotu podatku VAT w kwocie ponad 2 mln zł.

Czytaj też:

Zarzuty w tej sprawie usłyszały trzy osoby. Najpoważniejsze 33-letni właściciel białostockiej firmy: udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania brudnych pieniędzy, oszustwa, poświadczenia nieprawdy oraz oszustw podatkowych. Pozostali dwaj prezesi innych firm (mężczyźni w wieku 45 i 67 lat) odpowiedzą za pomocnictwo i oszustwo.

Wszystkim oskarżonym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

- Sprawa jest wielowątkowa i rozwojowa, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań - podkreśla podinsp. Krupa.

Jak udało nam się ustalić jest jeszcze dwóch podejrzanych. Zostało wobec nich wydane postanowienie o przedstawieniu zarzutów, ale ukrywają się przed organami ścigania. Są poszukiwani.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

O prawie do aborcji w Sejmie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna