MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Uczniowie "zabijają" policjantów

Dorota Naumczyk
Rodzice zaciągają kredyty, żeby kupić swoim dzieciom komputery, komórki, podłączyć internet, a potem... w ogóle się nie interesują, do czego dzieciaki używają tych multimediów
Rodzice zaciągają kredyty, żeby kupić swoim dzieciom komputery, komórki, podłączyć internet, a potem... w ogóle się nie interesują, do czego dzieciaki używają tych multimediów
Region. Łatwiej jest oderwać alkoholika od kieliszka niż nastolatka od komputera - alarmują psychologowie. Czy wiecie, co robią wasze dzieci?

Kilkuletnia dziewczynka biegnie ulicami miasta, płacze i rozpaczliwie krzyczy. Goni ją 14-letni chłopak. W rękach trzyma karabin, siekierę i baniak z benzyną. Nie może się zdecydować, którego z tych narzędzi użyć. W końcu wybór pada na paliwo. W kierunku dziecka leci podpalony baniak. Trafia. Dziewczynka pada na ziemię. Płoną jej włosy i ubranie. Nastolatek podbiega i... rąbie jej płonące ciało siekierą. Potem, już po "robocie", dla relaksu kopie jej głowę - jak piłkę przez kilkanaście kolejnych metrów.

Komputer przez 10 godzin
Czy można sobie wyobrazić bardziej dramatyczną historię? Normalnemu, dorosłemu człowiekowi trudno jest wymyślić podobną masakrę. A tymczasem
takie "przygody" to codzienność naszych dzieci. Jak się bowiem okazuje, niewielu z nas ma pocięcie, co nasze pociechy robią siedząc w swoim pokoju przed monitorem komputera. A nie jest wykluczone, że grają w takie właśnie gry. Ta wyżej opisana została znaleziona w komputerze 14-letniego ucznia jednego z białostockich gimnazjów.

- Rodzice robią wszystko, żeby ich dzieci nadążały za szybko rozwijającym się współczesnym światem - mówi dr Mariusz Jędrzejko z Wydziału Pedagogiki i
Psychologii Uniwersytetu w Białymstoku. - Zaciągają więc kredyty, żeby kupić
im komputery, komórki, podłączyć internet, a potem... w ogóle się nie interesują, do czego dzieciaki używają tych multimediów.

Jak wynika z badań prof. Jędrzejko, przeprowadzonych wśród mieszkańców Białegostoku, aż 96 proc. dzieci ma w swoich domach stały dostęp do komputera. Ponad 68 proc. uczniów włącza komputer od razu po przyjściu ze szkoły - jeszcze zanim zdążą zdjąć kurtkę i cokolwiek zjeść. Wyłączają go zaś dopiero przed pójściem spać. Nawet lekcje odrabiają przy włączonym komputerze, przeglądając co chwila strony internetowe, pisząc e-maile, rozmawiając z kolegami na gadu-gadu, słuchając muzyki i wysyłając do znajomych SMS-y.

- Nasz mózg nie jest przygotowany na taką ilość bodźców - ostrzega dr Grzegorz Zalewski, psycholog z UwB. - To może powodować poważne zmiany w jego funkcjonowaniu. No i oczywiście problemy z koncentracją i ogólnie rzecz biorąc z nauką.

Kradną i handlują

- Dzieci intensywnie korzystające z internetu mają znacznie płytszą wiedzę -
podkreśla dr Jędrzejko. - Często idą bowiem na łatwiznę i odrabiając lekcje
używają wzoru: szukaj - zaznacz - kopiuj - wklej - podpisz jako swoje - drukuj - oddaj nauczycielowi. Robiąc to, zwyczajnie kradną gotowe prace, które z łatwością można znaleźć w internecie.

Uczniowie kradną zresztą nie tylko materiały przydatne do szkoły. Prawie 90 proc. z nich nielegalnie ściąga z internetu muzykę, a 35 proc. kradnie filmy. Nierzadko też handlują tymi kradzionymi materiałami zarabiają w ten sposób pieniądze.

Randki w internecie
Zresztą za pośrednictwem internetu młodzież nawiązuje nie tylko kontakty handlowe, ale też towarzyskie. Coraz częściej przy pomocy różnych komunikatorów czy też czatów umawia się na... randki i uprawia cyberseks.

Jak wynika z badań prof. Jędrzejko, prawie 60 proc. uczennic białostockich szkół otrzymało - za pośrednictwem internetu - propozycje kontaktów seksualnych. Takie same oferty trafiły do co trzeciego chłopca. Co trzecie dziecko zagląda też - kiedy rodzice nie widzą - na strony pornograficzne.

- Ja nie jestem z partii ojca Rydzyka, ale przestrzegam: dziecko nie powinno siedzieć na stronach o cyberseksie, bo może się tak stać, że seks stanie się
najważniejszą częścią ich życia - zapowiada autor badań "Dziecko w cyberprzestrzeni". - To może poważnie zaburzyć ich późniejsze kontakty z płcią przeciwną.

Poważne zaburzenia mogą też wywołać niektóre gry komputerowe.

- Dzieci stają się w nich bogami życia i śmierci - mówi prof. Jędrzejko. - Nie ma przegranych, bo jak przegrywasz, to znaczy, że za mało ćwiczysz zabijanie.

Zresztą wystarczy popatrzeć na wyniki badań: ponad połowa uczniów chwali
się, że w tym roku zabiła już policjanta. A 6-letni Kuba od kilku dni nie
mówi o niczym innym jak tylko o tym, że zamordował już setkę bohaterów i w przyszłości chce być... bandziorem.

- Multimedia są największą szansą współczesnego świata, ale też największym zagrożeniem - podsumowuje prof. Jędrzejko. - Jedyne wyjście to nauczyć się z
nich rozsądnie korzystać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna