Wszechnica Mazurska. To koniec uczelni. Nie ma chętnych na...

    Wszechnica Mazurska. To koniec uczelni. Nie ma chętnych na studia

    Weronika Kowalewska elk@wspolczesna.pl

    Gazeta Współczesna

    Aktualizacja:

    Gazeta Współczesna

    Na pomysł utworzenia w Olecku Wszechnicy Mazurskiej w 1992 roku wpadł prof. Józef Krajewski. Przez 20 lat pełnił w niej funkcję rektora.

    Na pomysł utworzenia w Olecku Wszechnicy Mazurskiej w 1992 roku wpadł prof. Józef Krajewski. Przez 20 lat pełnił w niej funkcję rektora. ©Wszechnica Mazurska

    Ostatni studenci obronią swoje prace w czerwcu przyszłego roku.
    Na pomysł utworzenia w Olecku Wszechnicy Mazurskiej w 1992 roku wpadł prof. Józef Krajewski. Przez 20 lat pełnił w niej funkcję rektora.

    Na pomysł utworzenia w Olecku Wszechnicy Mazurskiej w 1992 roku wpadł prof. Józef Krajewski. Przez 20 lat pełnił w niej funkcję rektora. ©Wszechnica Mazurska

    Musieliśmy podjąć trudną, ale konieczną decyzję o zakończeniu naboru i działalności. Dla naszych studentów zostanie zagwarantowana możliwość dokończenia studiów - zapewnia prof. Józef Krajewski, pomysłodawca, założyciel i rektor Wszechnicy Mazurskiej w Olecku. Po 20 latach uczelnia kończy swoją działalność. Ostatni studenci obronią się w czerwcu przyszłego roku.

    Wykończyła ich konkurencja i niż demograficzny
    - Niestety szkolnictwo wyższe, szczególnie niepubliczne, wchodzi w fazę głębokiego kryzysu.
    Trwa okres niżu demograficznego, który pogłębiany jest dodatkowo zarobkową emigracją młodzieży. Oprócz tego w naszym regionie powstał szereg innych uczelni m. in. w Suwałkach, które kształcą za darmo. Placówka niepubliczna nie może z nimi konkurować - tłumaczy prof. Józef Krajewski.

    Uczelnia w Olecku została założona w 1992 roku. Ukończyło ją prawie 17 tys., studentów. Obecnie kształci się tam 259 osób. W czerwcu obronią swoje prace i na dobre opuszczą mury Wszechnicy Mazurskiej.

    - Dyplom studiów wyższych nie daje dziś gwarancji pracy. Zatem lepiej, aby młodzi kształcili się na państwowych uczelniach, w większych ośrodkach akademickich, gdzie dodatkowo mają szansę na skromny zarobek. Absolwent prywatnej szkoły wyższej to młody człowiek, który zapłacił za studia. Natomiast ten sam absolwent szkoły państwowej studia kończy nie angażując własnych środków finansowych. Łączy ich jedno - bardzo długo poszukują pracy lub wyjeżdżają w poszukiwaniach za granicę. Zatem zasadne moralnie jest dzisiaj zrezygnować z dalszej działalności Wszechnicy Mazurskiej, skoro w Suwałkach powstała państwowa uczelnia kształcąca za darmo na tych samych kierunkach - dodaje rektor.

    Duży wpływ na zakończenie działalności Wszechnicy mają także liczne rozporządzenia ministerstwa, które narzucają uczelniom struktury i kwalifikacje kadry nauczycieli akademickich, czyli tzw. minimum kadrowe.

    - W sytuacji, gdy liczba studentów spada na poszczególnych kierunkach studiów, nie ma możliwości zebrania właściwej, wymaganej liczby godzin dydaktycznych na pełne pensa wystarczające na etatowe zatrudnienie kadry - tłumaczy rektor.

    Oprócz tego jest dużo uczelni wyższych, które ze sobą konkurują. Na straconej pozycji od razu są te niepubliczne, ponieważ nie mają szans na "wygraną" z uczelniami państwowymi, finansowanymi z budżetu państwa. Bardzo często państwowe szkoły wyższe tworzone są w miastach, w których wcześniej powstały uczelnie prywatne.

    Znakomita kadra, wyśmienici goście
    Obecnie studenci i wykładowcy Wszechnicy Mazurskiej mają do dyspozycji 30 sal - trzy aule i pracownie komputerowe, laboratorium językowe, sale wykładowe i seminaryjne. Wszystkie pomieszczenia wyposażone są w nowoczesny sprzęt. Oprócz tego ciągle działa biblioteka, która posiada ponad 24 tys. książek i czytelnia przystosowana do korzystania z Internetu.

    - Bardzo żałuję, że Wszechnica się zamyka. Cała placówka ma bardzo dobrą bazę dydaktyczną, sale są duże i świetnie wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt. Obecnie kończę tam studia podyplomowe z logopedii. Mieszkam w Ełku, uczelnia jest blisko, więc szkoda. Jeśli zdecyduję się na jeszcze jakiś inny kierunek, będę musiała jeździć dalej - mówi studentka Ewa Wielgat.

    W czasie 20 lat działalności, olecką uczelnię odwiedzali znakomici goście, m.in. prof. Leszek Balcerowicz, Jolanta Kwaśniewska czy Lech Kaczyński. Wykładali tam profesorowie, m.in. z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu czy Uniwersytetu Gdańskiego.

    - Ponad dwadzieścia lat pracy na rzecz zorganizowania studiów wyższych dla mieszkańców naszego regionu, to wielki prezent od losu, który otrzymałem i wypełniłem. Więcej w tych trudnych i zupełnie innych okolicznościach nie można uczynić - przyznaje prof. Józef Krajewski.

    Czytaj treści premium w Gazecie Współczesnej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (15) forum.wspolczesna.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo