Wygrali ogólnopolski konkurs... dwa razy

Tomasz Kubaszewski
Czwartkowa projekcja odbyła się w starym więzieniu, które jest dzisiaj częścią galerii Plaza. To tutaj Piekarski uwalniał więźniów. Na zdjęciu: G. Kalejta (z lewej) oraz Z. Bilibin, J. Lewoc i K. Rozmysłowski.
Czwartkowa projekcja odbyła się w starym więzieniu, które jest dzisiaj częścią galerii Plaza. To tutaj Piekarski uwalniał więźniów. Na zdjęciu: G. Kalejta (z lewej) oraz Z. Bilibin, J. Lewoc i K. Rozmysłowski. Tomasz Kubaszewski
Udostępnij:
To doświadczenie zostanie nam do końca życia - mówią uczniowie Gimnazjum im. Marii Konopnickiej w Suwałkach.

Ich praca zdobyła pierwsze miejsce na ogólnopolskim konkursie. W nagrodę mogli nakręcić film. Ten również spodobał się jury. Wygrali po raz drugi. W czwartek pokazali swoje dzieło. - Jesteśmy dumni, że cała Polska będzie mogła to zobaczyć - mówi Zuzanna Bilbin.

Razem z Joanną Lewoc i Kacprem Rozmysłowskim wykonali gigantyczną pracę. Odbyli kilkaset rozmów, dokumentów szukali w Suwałkach, Białymstoku i Warszawie.

Do udziału w ogólnopolskim konkursie "Rówieśnicy" zachęcił ich nauczyciel Grzegorz Kalejta. Trzeba było znaleźć zapomnianego bohatera z minionych czasów. Osoba taka musiała coś znaczącego w swoim życiu zrobić i to, w dodatku, za młodu.

- Trochę przypadkowo dotarliśmy do pani Ireny Pietkiewicz, suwalczanki, która opowiedziała nam historię swojego brata - opowiadała Joanna Lewoc. - Szybko doszliśmy do wniosku, że właśnie tego szukamy.
Bratem Ireny Pietkiewicz był Marian Piekarski.

- Od małego imponowali mu tacy bohaterowie, którzy dla Ojczyzny gotowi byli poświęcić wszystko - opowiada siostra w filmie.

W czasie II wojny do partyzantki zaciągnął się, gdy miał niespełna 15 lat. Ledwo go przyjęli. Po wojnie przeszedł do antykomunistycznego podziemia. W 1945 roku, z polecenia swoich przełożonych, zatrudnił się w suwalskim więzieniu. Tam w 1945 r. 18-letni raptem mężczyzna dokonał czegoś, co do dzisiaj nikomu nie mieści się w głowach. Choć więzienie było pilnie strzeżone, wyprowadził z niego sześciu aresztantów.

- To była akcja, jak z prawdziwego amerykańskiego filmu - mówi Kacper Rozmysłowski.

Piekarski wrócił do partyzantki. Wpadł w 1946 r.
- Pozwolili mi na widzenie - opowiada siostra. - Nie miał złudzeń, że zostanie skazany na śmierć.

Tak też się stało po pokazowym procesie. Piekarski został rozstrzelany.
- To dziwne, że taka postać jest w rodzinnym mieście praktycznie w ogóle nieznana - dziwią się uczniowie.
Losy Mariana Piekarskiego opisali w szczegółach. Udało im się też rozpropagować młodego bohatera w suwalskich mediach. Dzięki temu wygrali konkursu organizowany przez Muzeum Historii w Warszawie.
Autorzy sześciu wyróżnionych prac otrzymali możliwość nakręcenia filmu o swoim bohaterze. Było to robione pod nadzorem specjalistów z łódzkiej szkoły filmowej. Także w tym przypadku uznano, że efekt pracy suwalskich gimnazjalistów jest najlepszy. W nagrodę każdy otrzymał kamerę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

S
S.
prezesie bez ziobra, żałosny jesteś. Rusz się lepiej z kanapy, otrzep się z okruszków chipsów i weź się do roboty.
Pozdrawiam
p
prezez bez ziobra
w Suwałkach wygrywają Lewoce ,bez komentarza.
s
suwalczak
Wielkie brawa!!!
Dodaj ogłoszenie