reklama

Zabrakło mi szczęścia - Rafał Majka podsumowuje sezon startów

qZaktualizowano 
Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Rafał Majka, polski kolarz Bora-Hansgrohe, w rozmowie z Onet Sport przyznał, że cieszy się, że sportowy rok ma już za sobą. - Wprawdzie w ostatnim starcie w Lombardii poszło całkiem fajnie, ale o wcześniejszych startach już nie myślę. I nie chcę do nich wracać. Nie był to udany sezon, bo brakowało wygranej. Były wysokie lokaty, ale mnie to nie cieszyło, bo ja lubię wygrywać – przyznał Majka.

Rafał Majka w rozmowie z Onetem stwierdził, że do zwycięstw brakowało mu tym razem szczęścia. Przypomniał m.in. 13. etap we Vuelta a Espana. Był zdziwiony, że na etapie z takim podjazdem Oscar Rodriguez z nim wygrał. - Miałem w tym sezonie strasznie dużo kraks. Zdecydowanie za dużo. Zaczęło się od Tirreno-Adiatico, potem była Kalifornia, Słowenia i wreszcie Tour de France. Miałem naprawdę mnóstwo tych upadków.

Pytany o mistrzostwa świata w Innsbrucku, gdzie wszyscy liczyli na sukces, a skończyło się na odległej lokacie Rafał Majka odpowiedział: - Gdyby te mistrzostwa były nieco później, choćby tydzień, to zdążyłem odżyć po Vuelta a Espana. Już na Il Lombardia jechałem przecież z najlepszymi i walczyłem o podium, a jeszcze kilkanaście dni wcześniej na mistrzostwach świata brakowało mi świeżości. Byłem tam bardzo zmęczony po Vuelcie. Ciężko mi się tam jechało, a trasa była pode mnie.

A jakie są plany naszego zawodnika w przyszłym roku? - Raczej na pewno wystartuję w Tour de Pologne. Zawsze lubię się pokazać z jak najlepszej strony, dlatego jak przyjadę na ten wyścig, to na pewno będzie fajna zabawa. Na tę chwilę jadę Tour de Pologne, ale nigdy nic nie wiadomo, bo to jest sport i wszystko jeszcze może się zmienić. Poza tym będzie zupełnie inny plan startów niż w tym sezonie. Tak postanowiliśmy po wyciągnięciu wniosków z ostatnich sezonów. Jeżeli byśmy nie spróbowali, to pewnie nigdy byśmy się nie dowiedzieli, co było dobre, a co złe. Teraz wiem, że trzeba wrócić do starego kalendarza i do starych planów startowych. Nie będzie kombinowania. I wtedy znowu wszystko powinno być w porządku. Na pewno nie wystartuję w żadnym z wyścigów na początku stycznia. Na szosie może pojawię się pod koniec tego miesiąca. To będzie pewnie jeden klasyk. Nic więcej. W lutym też planuję tylko jeden start. W sezon wejdę bardzo powoli, bez kombinowania z Argentyną, czy Australią.
Źródło: Onet

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Zabrakło mi szczęścia - Rafał Majka podsumowuje sezon startów - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3