Żytkiejmy, Gołdap > Ukradł auto i zginął w wypadku

(wimek)
Udostępnij:
Łukasz M. ukradł opla, bo chciał wrócić z imprezy z Żytkiejm do Gołdapi. Nie dojechał do domu, rozbił się w okolicach miejscowości Czostków. Nie żyje.

Mieszkaniec podgołdapskiej miejscowości zgłosił w niedzielę policjantom kradzież swojego opla. - Opel wart 12 tysięcy złotych zniknął nocą z soboty na niedzielę z podwórka w miejscowości Żytkiejmy - wyjaśnia Anna Siwek, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie.

Tymczasem tuż po godzinie 8 rano w niedzielę policjanci z Suwałk w miejscowości Czostków, na trasie Przerośl-Filipów w województwie podlaskim, w przydrożnym rowie znaleźli rozbity samochód. W środku opla były dokumenty pojazdu oraz kluczyki.

- Znajdowało się w nim ciało 26-letniego kierowcy, Łukasza R., mieszkańca Gołdapi - dodaje Anna Siwek.

Policjanci z Gołdapi ustalili, że sprawca kradzieży do północy ze znajomymi był na imprezie urodzinowej w Żytkiejmach.

- W pewnym momencie opuścił jednak zabawę, bo chciał wrócić do Gołdapi - informuje Anna Siwek. - Wyjaśniając dalszy przebieg zdarzenia policjanci ustalili, że 26-latek idąc do Gołdapi, po drodze miał zabrać samochód, którym postanowił pojeździć.

Przejażdżka zakończyła się jednak tragicznie. - Prawdopodobnie kierowca był pod wpływem alkoholu. Ostatecznie wyjaśni to jednak prowadzone przez prokuratorów śledztwo - zaznacza rzeczniczka.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

g
gościówa
Co kogo obchodzą kluczyki, czy dokumenty!? Większość posiadaczy pojazdów tak robi, że zostawia w środku auta dokumenty, a czasem właśnie i kluczyki, a tym bardziej na wsi! Co jakiś czas taka akcja i nauczą się, je zabierać! Nie ma się czego doszukiwać, a gdyby się pewnie nie rozbił to do tej pory nie wiadome było by co dzieje się ze skradzionym samochodem... Sam sobie wymierzył karę, tym bardziej, że był pod wpływem %-ów... Stratna jest rodzina złodzieja i właściciel samochodu!
g
gość
W środku samochodu były dokumentu auta i kluczyki. Tak zawsze autko zostaje na noc na podwórku -z papierami i kluczykami? A może po prostu pożyczył kumplowi samochód, a jak dowiedział się o wypadku tio szybciutko zgłosił kradzież?
g
gość
A co w samochodzie robiły dokumenty pojazdu???
Dodaj ogłoszenie