Administracja pożera miliony

Paweł Tomkiewicz ptomkiewicz@wspolczesna.pl
B. Szachowicz
Na utrzymanie urzędów najwięcej wydają małe samorządy.

Prawie 515 zł w przeliczeniu na jednego mieszkańca w ubiegłym roku na utrzymanie administracji wydała gmina Pozezdrze. To najwięcej spośród wszystkich mazurskich samorządów. Znacznie mniej na utrzymanie urzędników wydali ełczanie. W przeliczeniu na jednego mieszkańca to niecałe 160 zł. Trzeba jednak pamiętać, że w porównaniu do 3,5-tysięcznej gminy Pozezdrze, w Ełku mieszka około 59 tys. osób.

Na płace, nagrody i podróże

Najnowszy raport na temat wydatków samorządów na utrzymanie administracji przygotowało pismo "Wspólnota".

- Pod uwagę zostały wzięte wszystkie wydatki bieżące w dziale klasyfikacji budżetowej "administracja publiczna", z wyjątkiem wydatków na remonty bieżące - informują autorzy raportu.
Są to więc m.in. płace urzędników, nagrody dla nich, koszty szkoleń, podróży służbowych, promocję, zakup materiałów, wyposażenia, opłaty za usługi telefoniczne, internet czy energię.
Pod względem najniższych wydatków samorządów wojewódzkich na administrację w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest Wielkopolska (25,02 zł). Na 12. pozycji uplasowało się województwo podlaskie z wydatkami rzędu 41,62 zł, natomiast warmińsko-mazurskie znalazło się na 14. pozycji z wynikiem 48,23 zł na mieszkańca.

**Oszczędności w wydatkach znaleźli tylko nieliczni>/b>
- Co ciekawe, wzrost wydatków w 2012 roku był największy właśnie w grupie gmin najmniejszych. Może to wskazywać, że oszczędności w administracji, nawet w sytuacjach kryzysowych, są najtrudniejsze właśnie w małych (i tak już najdroższych, jeśli weźmiemy pod uwagę dane w przeliczeniu na jednego mieszkańca) urzędach - dodają autorzy raportu.
Rzeczywiście tendencja ta jest widoczna na Mazurach. W ogólnym zestawieniu wszystkich samorządów z regionu najdroższa w utrzymaniu jest licząca zaledwie 3,5 tys. mieszkańców gmina Pozezdrze.
Duże pieniądze na utrzymanie administracji idą również w gminie Dubeninki (3,1 tys. mieszkańców) - 434 zł czy Ruciane-Nida (8,5 tys.) - 425 zł. Ponad 400 zł na funkcjonowanie lokalnych urzędów wydają mieszkańcy gmin Pisz, Miłki, Budry, Orzysz i Stare Juchy.
W porównaniu do 2011 roku w większości tych samorządów wydatki wzrosły. Jedynie w gminie Orzysz urzędnikom udało się wprowadzić oszczędności. W 2011 roku wydatki w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły 424 zł, natomiast w ubiegłym roku - 403 zł.
W pozostałych gminach wiejskich jest podobnie. Jedynie w miastach, i to nie wszystkich, udało się znaleźć oszczędności. W Ełku w 2011 roku wydatki na administrację w przeliczeniu na jednego mieszkańca wyniosły prawie 209 zł. W ubiegłym roku już tylko niecałe 160 zł. Skąd tak duża różnica? Głównie z ograniczenia funduszy na promocję. W 2011 roku na ten cel miasto wydało ponad 3 mln zł. W ubiegłym już tylko 500 tys. zł.
Spadki odnotowano również w Węgorzewie i Olecku. W pierwszym z nich z 260 do 253 zł, natomiast w drugim z 247 do 244 zł.

Czytaj e-wydanie »

Oferty pracy z Twojego regionu**

Sanepid wlepia kary, sądy je umarzają

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
ssitr

Koszty gminy Ełk - Polkowski .... i wszystko jasne.

A
Agnieszka

Autor artykułu zapomniał o jednym: każda gmina ma te same zadania własne określone ustawą o samorządzie gminnym i musi zaspakajać potrzeby zbiorowe mieszkańców, tzw. wspólnot. Zadań własnych gminom bynajmniej nie ubywa, wręcz przeciwnie, np. ostatnio "ustawa śmieciowa". Do zaspakajania potrzeb mieszkańców każda gmina musi zatrudnić odpowiednią liczbę urzędników, przy czym w małych gminach, w przeciwieństwie do dużych, są to najczęściej etaty wielostanowiskowe, tzn. jedna osoba zajmuje się różnymi zadaniami ze względu naduże koszty utrzymania pracownika (to dotyczy każdego sektora). Dalej, gminy różnią się diametralnie liczbą mieszkańców, więc ranking wydatków administracyjnych na mieszkańca nie do końca ma sens, bo zawsze w takim rankigu duże gminy będą pokazane w korzystniejszym świetle.  

Proszę porównać wszystkie elementy składające się na wydatki administracyjne przytoczone w artykule w przeliczeniu na jednego pracownika i wtedy możemy dyskutować o oszczędnościach w wydatkach.

Dodaj ogłoszenie