Białystok > Czy Adam Dobroński współpracował z SB?

opr. online
Na podstawie archiwów IPN nie można jednoznacznie ocenić, jaki charakter miała ewentualna współpraca z SB historyka prof. Adama Dobrońskiego - mówili dziś przed sądem w Białymstoku przedstawiciele Instytutu.

To proces o ochronę dóbr osobistych Dobrońskiego, który wytoczył on przewodniczącemu białostockiego Klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych Krzysztofowi Wasilewskiemu.

Po przesłuchaniach ostatnich świadków i mowach końcowych proces się zakończył. Wyrok w tej sprawie Sąd Okręgowy w Białymstoku ma ogłosić 12 listopada.

Dziś przed sądem zeznawali ostatni dwaj świadkowie, pracownicy białostockiego oddziału IPN: prokurator z oddziałowego biura lustracyjnego oraz historyk z biura edukacji publicznej. Adam Dobroński, do niedawna prezes podlaskich struktur PSL, w przeszłości także poseł i samorządowiec ludowców, domaga się przed sądem przeprosin za zarzucenie mu publicznie współpracy z SB, brania za to pieniędzy i działania na szkodę opozycji. Historyk twierdzi bowiem, że choć przed laty podpisał zobowiązanie, żadnej współpracy nie podjął.

Bezpośrednim powodem procesu był list i zawarte w nim treści, które Klub wystosował przed ponad rokiem do IPN, gdy dowiedział się, że prof. Dobroński, znany badacz historii regionu, będzie prelegentem na konferencji dotyczącej wywózek na Wschód, organizowanej przez IPN.

Za naruszający dobre imię Dobroński szczególnie uznał fragment: "jako agent UB donosił na innych obywateli, przyczynił się do ich uwięzienia i brał za to pieniądze".

Zarzucono mu też fałszowanie historii. Miał, zdaniem Wasilewskiego, przedstawiać zaniżone dane dotyczące liczby osób wywiezionych na Wschód.

Oddziałowe biuro lustracyjne IPN w Białymstoku nie prowadziło żadnych czynności związanych z weryfikacją oświadczenia lustracyjnego Adama Dobrońskiego - mówiła dziś przed sądem prokurator z tego biura, Agnieszka Rusiłowicz.

Dodała, że z okazanych jej przez sąd kopii akt Dobrońskiego, pochodzących z archiwum IPN, jednoznacznie wynika, że został on w 1974 roku zarejestrowany jako TW o pseudonimie Gustaw. Akta podają też datę wyrejestrowania Dobrońskiego (1985 r.) oraz stwierdzają, że istniały jeszcze dwie teczki (osobowa i pracy), które zostały zniszczone.

Prokurator podkreśliła, że na podstawie tej dokumentacji nie jest w stanie ocenić, czy Dobroński podjął aktywną współpracę z SB. Świadek dodała, opierając się na własnym doświadczeniu zawodowym, że 11-letni okres rejestracji "wskazuje raczej na to, że była to współpraca owocna".

Historyk Instytutu dr Krzysztof Sychowicz również ocenił, że na podstawie akt Dobrońskiego nie można stwierdzić, jak wyglądała jego ewentualna współpraca z SB, ponieważ nie istnieją jakiekolwiek dokumenty potwierdzające taką działalność.

Według pełnomocnika Dobrońskiego, żaden ze świadków strony pozwanej nie przedstawił konkretnych dowodów na współpracę jego klienta z SB. Przypomniał też działalność opozycyjną Dobrońskiego.

Zdaniem pełnomocniczki pozwanego Krzysztofa Wasilewskiego, przedstawione w sprawie pośrednie dowody wskazują na to, że współpraca Dobrońskiego z SB była owocna. W jej ocenie, zarząd Klubu miał "moralne prawo" protestować przeciwko temu, aby osoba z - jak to nazwała - "rysą moralną" występowała "z ramienia IPN" na konferencji poświęconej wywózkom Polaków na Syberię. Dodała, że użyte w liście odnoszące się do Dobrońskiego określenia "kapuś" i "donosiciel" funkcjonują jako wyrażenia potoczne i oznaczają tajnego współpracownika.

Dobroński w maju 2007 roku - przed przedterminowymi wyborami do sejmiku województwa podlaskiego - złożył oświadczenie lustracyjne, gdzie przyznał się do współpracy z SB. Potem tłumaczył się, że doszło do nieporozumienia związanego z wypełnianiem oświadczenia i zaprzeczał współpracy, bo - jak mówił - choć podpisał zobowiązanie, żadnych działań nie podjął. Ostatecznie z wyborów się wycofał.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oszukany weteran
Donosił na opozycjonistów / w Instytucie Historii dużo ich było ! /, aż w końcu sam stał się opozycjonistą. Paranoja!
" ....Nic się nie stało ! Podają mi ręce ! Tylko jeden tego nie robi !!! ...". TW Gustawie! Nie przejmuj się. Widocznie cham.
A tak swoją drogą, to dobrych ma Pan kolegów. Zniszczyli teczkę Personalną i Pracy. Radzę zaprosić ich na wódkę. Będzie rewanż i podzięka.
s
student
A.Cz.Dobroński TW Gustaw 11 lat w służbie broni swojego dobrego imienia. Ciekawe !
Dodaj ogłoszenie