Budowali obwodnicę. Zamiast zarobić, zostali bez grosza

Paweł Tomkiewicz [email protected]
Budowa oleckiej obwodnicy ciągle trwa. Prace miały zakończyć się w połowie tego roku. Jednak termin ten prawdopodobnie się zmieni, gdyż inżynierowie muszą przeprojektować jeden z obiektów.
Budowa oleckiej obwodnicy ciągle trwa. Prace miały zakończyć się w połowie tego roku. Jednak termin ten prawdopodobnie się zmieni, gdyż inżynierowie muszą przeprojektować jeden z obiektów. obwodnicaolecka.com
Udostępnij:
Chodzi o kwoty od 5 do 200 tys. zł.

Czekamy od listopada, kiedy zapłacą nam za faktury. Usłyszeliśmy, że mamy obniżyć cenę, dopiero wtedy dostaniemy pieniądze. Ale nie możemy tego zrobić, bo stracimy cały nasz zysk - żalą się przedsiębiorcy, którzy pracowali na budowie oleckiej obwodnicy. Jeśli wkrótce nie dostaną pieniędzy, chcą walczyć o nie w sądzie.

Od 5 do nawet 200 tys. zł

W połowie lipca 2010 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę na budowę obwodnicy Olecka. Na czele konsorcjum firm, które realizują inwestycję, stoi Eurovia Polska. Oprócz niej w projekt zaangażowane są liczne inne firmy.

- Dotychczas wszystko było w porządku. Ale ostatnio pojawiły się problemy z płatnościami - mówi przedsiębiorca pracujący przy budowie obwodnicy Olecka (chce zachować anonimowość). - Wystawiliśmy faktury za pracę wykonaną pod koniec ubiegłego roku i do dziś nie dostaliśmy pieniędzy.
W podobnej sytuacji jest ponad 10 przedsiębiorców. Świadczyli oni przede wszystkim usługi transportowe. Jak twierdzą, czekają na wypłatę rzędu od 5 do nawet 200 tys. zł.

- Zażądali od nas, żebyśmy obniżyli faktury o 20 proc. Ale dlaczego? Jak woziliśmy ładunki, wszystko było w porządku. Sprawdzali nas alkomatami, robiliśmy tyle kursów ile było trzeba, mamy podpisy za wykonane trasy za każdy dzień - wyjaśnia zbulwersowany przedsiębiorca. - Jeśli obniżymy cenę za pracę, którą dobrze wykonaliśmy, stracimy nasz cały zysk. Nie możemy się na to zgodzić.
Przedsiębiorcy czują się oszukani. Jeśli nie dostaną pieniędzy, będą o nie walczyć w sądzie.

Mają zastrzeżenia

Sprawę problemów z płatnościami zna GDDKiA, ale niewiele może zrobić. - Rozliczamy się z firmą, która wygrała przetarg. Nie mamy możliwości płacenia oddzielnie każdej z firm pracujących przy budowie obwodnicy, chyba, że została ona zgłoszona jako podwykonawca i zatwierdzona przez nas - wyjaśnia Karol Głębocki, rzecznik GDDKiA w Olsztynie. - Jak się dowiedzieliśmy, niższe kwoty wynikają z nałożonych kar za nienależyte wykonanie prac.

Poprosiliśmy przedstawicieli firmy Eurovia o wyjaśnienie tej spawy.
- Roboty budowlane, które zostały odebrane przez konsorcjum i przez inwestora, do których ilości ani jakości nie było zastrzeżeń, oraz które zostały prawidłowo zafakturowane, rozliczane są z podwykonawcami na bieżąco - czytamy w stanowisku firmy Eurovia Polska przesłanym przez Monikę Grabek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
paula
Jesteśmy podwykonawcą Eurovi na północy Polski. Robili wszystko żeby nas wykończyć, a teraz jeszcze żądają zapłaty wyimagowanych kar. Utrudniali nam nawet prowadzenie dziennika budowy!!!!! Banda złodziei, nikomu nie polecam współpracy z tą firmą. Nasza już w zasadzie przestała istnieć, dzięki zacnej i wspaniałej bandzie oprychów Eurovia. Na pewno skończy się to sprawą w sądzie.
j
jaga
tyle ze sobie popiszecie
W
Wyświetlacz
To normalne. Ilu jeszcze oszuka ta firma. Zarząd to specjaliści od ograbiania podwykonawców !
To szalbierze kpiący z podstawowych zasad społeczeństwa obywatelskiego. Grupa oszukująca za państwowe pieniądze ! Gdzie jest CBŚ i policja, gdzie sprawiedliwość. Nazwiska zarządu znajdziecie na ich stronce, zapamiętajcie dobrze , niedługo się rozpierzchną i oszukiwać będą gdzie indziej i innych !!!
W
Wujek Jacka
Takie pierdoły opowiadasz, że aż żal czytać. Firma zakłada zysk na poziomie 5-10 %. Z czego około 5%, to sa koszty zarządu. Czyli ze 100mln, to jest 10mln. Z czego piątka idzie na zarząd, w okresie 1-2 lat. Skąd firma ma wziąc 100 mln, żeby zabezpieczyć umowę. Pożyczysz? Tp tak jakbyś miał dostać wypłatę, pod warunkiem, że swojemu pracodawcy wpłacisz 20razy tyle. Przecież On Tobie to wszystko odda, ale musi mieć gwarancję że się nie zwolnisz, a jak się zwolnisz to nawet lepiej. Na Takich warunkach przyjmę ciebie z otwartymi rękami. Pisząc na forum , lepiej nie używac obraźliwych słów. Ci GDDiK, nie są idealni. Ale wiedzą, którędy się idzie do sądu.

Są tzw. gwarancje bankowe. I firmy z tego korzystają. Pod warunkiem, że je dostaną.
K
Kazik
Kantowanie podwykonawców to stara praktyka złodziejskich firm, które wygrywają przetargi. I nie mam na myśli firmy E. , która wykonuje obwodnicę Olecka. To pewnie rozstrzygnie dopiero sąd. I to nieprędko, bo mamy najmniej wydolny wymiar sprawiedliwości w całej Unii Europejskiej.
G
Gość
Ależ to jest normalność w Polsce. Każdy złodziei musi 'dorobić' na czyjms grzbiecie.
a
a
Takie pierdoły opowiadasz, że aż żal czytać. Firma zakłada zysk na poziomie 5-10 %. Z czego około 5%, to sa koszty zarządu. Czyli ze 100mln, to jest 10mln. Z czego piątka idzie na zarząd, w okresie 1-2 lat. Skąd firma ma wziąc 100 mln, żeby zabezpieczyć umowę. Pożyczysz? Tp tak jakbyś miał dostać wypłatę, pod warunkiem, że swojemu pracodawcy wpłacisz 20razy tyle. Przecież On Tobie to wszystko odda, ale musi mieć gwarancję że się nie zwolnisz, a jak się zwolnisz to nawet lepiej. Na Takich warunkach przyjmę ciebie z otwartymi rękami. Pisząc na forum , lepiej nie używac obraźliwych słów. Ci GDDiK, nie są idealni. Ale wiedzą, którędy się idzie do sądu.
V
V for Vendetta
Całkowitą odpowiedzialność za tego typu praktyki wobec podwykonawców, ponosi firma GDDKiA. Umowa jest tak napisana, że główny wykonawca ma możliwość popełniania oszustw wobec podwykonawców. GDDKiA w umowie powinna mieć obowiązek zarządać od generalnego wykonawcy który wygrał przetarg, że musi wpłacić depozyt finansowy w wysokości tej samej kwoty na która wygrał przetarg.
Depozyt jest zabezpieczeniem przed złym wykonaniem roboty, oraz innymi przekrętami. Generalna Firma może też wykupić ubezpieczenie na wykonanie takiej umowy, które będzie odpowiedzialne za wszelkie niedociągnięcia w wykonanej roboty, czy też inne przekręty. Wówczas ubezpieczyciel będzie odpowiedzialny za Generalnego wykonawcę. Firma GDDKiA operuje finansami publicznymi i jest zobowiązana zabezpieczyć podatnika od nieprzewidzianych strat. Taka umowa, gwarantowałaby jakość wykonania, termin wykonania i wypłaty należne dla pracowników!!! Oszustwo jest odgórnie czyli od GDDKiA !!! Tak rządza Polską złodzieje i deb***e jak ryży z wehrmachtu i bul bronek bandyta z WSI
K
Kazik
Przetargi przeprowadzane przez GDDKiA są ukartowane i źle skonstruowane. Robi się je tak, aby budować długo, drogo i najgorzej jakościowo. Firmy wygrywające przetargi zatrudniają podwykonawców, którym płacą psie grosze, albo i nie płacą jak wynika z artykułu.
p
poszkodowani
To nie pierwsza firma z przekrętem. MOTA ENGIL też sie nie wywiązuje z pąłtności, trzeba sie upominać kilka miesięcy. Może GDDKiA zastanowi się jak podpisywać umowy z pseudo-najlepszymi firmami od budowy dróg? Firma kasę z GDDKiA dostanie i ma wszystko w nosie. A ci, co naprawdę budowali i pracowali przy drodze zostaję bez zapłaty. I wszystko w majestacie prawa!
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie