Choroszcz. Ognisko koronawirusa w szpitalu psychiatrycznym. Już prawie 50 zakażonych wirusem Sars-CoV-2

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Szpital Psychiatryczny im. St. Deresza w Choroszczy po raz kolejny walczy z ogniskiem koronawirusa.
Szpital Psychiatryczny im. St. Deresza w Choroszczy po raz kolejny walczy z ogniskiem koronawirusa. Izolda Hukałowicz
Udostępnij:
41 pacjentów i 7 pracowników - to aktualny bilans zakażeń koronawirusem w Szpitalu Psychiatrycznym im. St. Deresza w Choroszczy. Jeszcze parę dni temu zakażeń było prawie o połowę mniej. To nie pierwszy raz, kiedy w placówce rozwinęło się ognisko Sars-CoV-2. Z plagą zakażeń szpital walczył już we wrześniu ubiegłego roku.

Sytuacja epidemiczna w województwie podlaskim pogarsza się. Jak mówiła Ewa Jakubowicz, p.o. podlaskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego, obecnie w całym regionie mamy zidentyfikowane 52 ogniska koronawirusa. Większość z nich to placówki szkolne i wychowawcze. Siedem ognisk rozwinęło się jednak w placówkach medycznych. Jedną z nich jest szpital w Choroszczy.

Przeczytaj też:

48 pacjentów i pracowników z Sars-CoV-2

Obecnie (stan na 22.10) w Szpitalu Psychiatrycznym im. St. Deresza w Choroszczy przebywa 41 pacjentów zakażonych wirusem Sars-CoV-2. Pozytywne wyniki testów potwierdzono też u 7 pracowników. Jeszcze kilka dni temu zakażonych było 19 pacjentów.

Jak informuje szpital, zakażone osoby przebywają na różnych oddziałach. Najwięcej chorych na koronawirusa leży na oddziale leczenia alkoholowych zespołów abstynencyjnych - 15 osób. Na oddziale ogólnopsychiatrycznym V przebywa 12 zakażonych, na całodobowym oddziale terapii uzależnienia od alkoholu dla kobiet - 5 osób, na oddziale leczenia ostrych zaburzeń psychicznych - 5 osób, na oddziale leczenia zaburzeń nerwicowych - 3 osoby oraz na oddziale neurologicznym - 1 osoba.

Pacjenci zakażenie przechodzą bezobjawowo, a kilka osób skąpoobjawowo. Szpital tworzy osobne strefy wydzielone dla osób zakażonych, w których odbywa się izolacja.

Przeczytaj też:

- Przyjęcia nowych pacjentów nie zostały wstrzymane. Każda osoba zgłaszająca się do hospitalizacji ma wykonane badanie w kierunku Sars-CoV-2. Przyjmowani są też pacjenci z wynikiem pozytywnym z powodu bezwzględnych wskazań do hospitalizacji - informuje szpital.

Reżim sanitarny, wstrzymane odwiedziny i przepustki

Ze względu na rosnącą liczbę zakażeń w szpitalu w Choroszczy zaostrzono reżim sanitarny - stosowana jest wzmożona dezynfekcja, ozonowanie pomieszczeń oraz bezwzględne używanie środków ochrony indywidualnej.

- Wstrzymano odwiedziny pacjentów, w sytuacji wyjątkowej za zgodą kierownika oddziału takie odwiedziny mogą się odbyć. Wstrzymano też przepustki pacjentów i wolne wyjścia pacjentów. Możliwe są one jedynie na terenie szpitala pod opieką personelu - jak czytamy w piśmie ze szpitala do naszej redakcji.

Przeczytaj też:

Personel szpitala psychiatrycznego w Choroszczy w dużej mierze poddał się szczepieniom przeciwko COVID-19. Zaszczepionych jest tu około 72% pracowników.

Historia powtarza się...

Przypomnijmy, że w szpitalu w Choroszczy ognisko koronawirusa wybuchło po raz pierwszy w połowie września ubiegłego roku. Od tego czasu przez wiele tygodni placówka walczyła z zakażeniami. Ostatecznie łączna liczba zakażeń w szpitalu przekroczyła 200. Zanotowano też kilka zgonów.

Przeczytaj też:

Krótko po tym, jak w szpitalu rozwinęło się ognisko, pierwsze zakażenia pojawiły się też w sąsiednim Domu Pomocy Społecznej "Trzy Dęby" i postępowały lawinowo. Część personelu szpitala pracuje bowiem także w choroszczańskim DPS-ie. W DPS-ie koronawirusem zakaziło się również ponad 200 osób. Część chorych na COVID-19 pensjonariuszy zmarła.

Przeczytaj też:

Jak teraz wygląda sytuacja w DPS-ie w Choroszczy?

- Aż boję się zapeszać, ale na chwilę obecną nie mamy ani jednej osoby zakażonej - mówi Jan Steckiewicz, dyrektor placówki. - W tej chwili nasi mieszkańcy szczepią się przeciwko grypie oraz - po krótkim odstępie - przyjmują też trzecie dawki przypominające szczepionki przeciwko COVID-19.

Dom pomocy społecznej w Choroszczy jest drugą największą tego typu placówką w województwie. Przebywa tu prawie 300 mieszkańców przewlekle chorych psychicznie. Dom zatrudnia ponad 180 pracowników.

Nowe obostrzenia od 15 grudnia!

Wideo

Materiał oryginalny: Choroszcz. Ognisko koronawirusa w szpitalu psychiatrycznym. Już prawie 50 zakażonych wirusem Sars-CoV-2 - Kurier Poranny

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jak tam powszechne było wirusowe zapalenie płuc to cisza była. Jak grypa przyszła to dęcie w trąby ka zyzmu zaraz następuje, bo srowid grają w Choroszczy. Ilu zaszczepionych choruje to już niełaska napisać.
G
Gość
22 października, 20:07, AB:

Pisałem niedawno żeby szczepany przestali żyć złudzeniami i załatwili swoje ziemskie sprawy czyli przede wszystkim ogarnęli sytuację z dziećmi. Bo takich zgonów można się spodziewać w najbliższym czasie dziesiątek i setek tysięcy. Bądźmy bowiem szczerzy – nie ma żadnego remedium, żadnego antidotum na ten syf w strzykawkach. Jeśli ktoś gdzieś pisze, że jest jakaś terapia na to gówno, no to bredzi i chce wyłudzić pieniądze. Nie ma bowiem żadnego lekarstwa na ten syf w pseudoszczepionkach, bo szczepan to jest organizm GMO wypełniony miliardami białek kolczastych. Nawet gdyby teoretycznie rozłożyć szczepana na najmniejsze części, na atomy, fotony i te w [wulgaryzm] kwarki… i pozamiatać go potem ze wszystkich toksycznych białek kolczastych na poziomie molekularnym, a potem złożyć go z powrotem jakimś cudem, to on i tak dalej będzie te białka kolczaste produkował, ponieważ taki ma program w zmodyfikowanym DNA. Ratunku żadnego dla szczepanów zatem nie ma. Jedyna nadzieja na uratowanie życia to być mądrym przed szkodą, czyli trzymać się z dala od igły, bo po szprycy to już dupa blada. To zła wiadomość. Dobra jest taka, że szczepan ma parę tygodni lub miesięcy na załatwienie spraw doczesnych zanim sobie skrzepnie.

Dokładnie ! Szczera prawda! Stop pseudo pandemii!

G
Gość
22 października, 15:24, Gość:

wolność wyboru mają tylko osoby w pełni poinformowane, te, które wiedzą, że nie ma picdemii, że testy PCR nie nadają się absolutnie do diagnostyki, i że owe szpryce na bazie mRNA nie tylko nie są szczepionkami, ale wręcz groźną bronią biologiczną. I tylko osoby posiadające tę wiedzę, wolne od strachu, posiadają rzeczywistą wolność wyboru. Ludzie zastraszeni fałszywą picdemią, bombardowani branymi z sufitu statystykami infekcji i zgonów, przekonywani, że śmiercionki są wybawieniem i ratunkiem, nie mają wolności wyboru – za nich wybiera strach, w który ich wpędzono.

Prawdę piszesz szacun! Widać trole nie mogą prawdy ścierpieć pozdrawiam !

A
AB
Pisałem niedawno żeby szczepany przestali żyć złudzeniami i załatwili swoje ziemskie sprawy czyli przede wszystkim ogarnęli sytuację z dziećmi. Bo takich zgonów można się spodziewać w najbliższym czasie dziesiątek i setek tysięcy. Bądźmy bowiem szczerzy – nie ma żadnego remedium, żadnego antidotum na ten syf w strzykawkach. Jeśli ktoś gdzieś pisze, że jest jakaś terapia na to gówno, no to bredzi i chce wyłudzić pieniądze. Nie ma bowiem żadnego lekarstwa na ten syf w pseudoszczepionkach, bo szczepan to jest organizm GMO wypełniony miliardami białek kolczastych. Nawet gdyby teoretycznie rozłożyć szczepana na najmniejsze części, na atomy, fotony i te w [wulgaryzm] kwarki… i pozamiatać go potem ze wszystkich toksycznych białek kolczastych na poziomie molekularnym, a potem złożyć go z powrotem jakimś cudem, to on i tak dalej będzie te białka kolczaste produkował, ponieważ taki ma program w zmodyfikowanym DNA. Ratunku żadnego dla szczepanów zatem nie ma. Jedyna nadzieja na uratowanie życia to być mądrym przed szkodą, czyli trzymać się z dala od igły, bo po szprycy to już dupa blada. To zła wiadomość. Dobra jest taka, że szczepan ma parę tygodni lub miesięcy na załatwienie spraw doczesnych zanim sobie skrzepnie.
G
Gość
Od tego są szpitale żeby chorych leczyć...

A więc zakażeni w szpitalu to normalne chyba:)
G
Gość
22 października, 15:24, Gość:

wolność wyboru mają tylko osoby w pełni poinformowane, te, które wiedzą, że nie ma picdemii, że testy PCR nie nadają się absolutnie do diagnostyki, i że owe szpryce na bazie mRNA nie tylko nie są szczepionkami, ale wręcz groźną bronią biologiczną. I tylko osoby posiadające tę wiedzę, wolne od strachu, posiadają rzeczywistą wolność wyboru. Ludzie zastraszeni fałszywą picdemią, bombardowani branymi z sufitu statystykami infekcji i zgonów, przekonywani, że śmiercionki są wybawieniem i ratunkiem, nie mają wolności wyboru – za nich wybiera strach, w który ich wpędzono.

22 października, 16:39, Gość:

Szpryce nafaszerowane są dawką głupoty, która jak widać po autorze postu , przenosi sie też drogą kropelkową.

Niestety to ofiara choroby przenoszonej drogą płciową . Rodzice muszą być dumni , że takiego imbecyla poczęli .

G
Gość
22 października, 15:24, Gość:

wolność wyboru mają tylko osoby w pełni poinformowane, te, które wiedzą, że nie ma picdemii, że testy PCR nie nadają się absolutnie do diagnostyki, i że owe szpryce na bazie mRNA nie tylko nie są szczepionkami, ale wręcz groźną bronią biologiczną. I tylko osoby posiadające tę wiedzę, wolne od strachu, posiadają rzeczywistą wolność wyboru. Ludzie zastraszeni fałszywą picdemią, bombardowani branymi z sufitu statystykami infekcji i zgonów, przekonywani, że śmiercionki są wybawieniem i ratunkiem, nie mają wolności wyboru – za nich wybiera strach, w który ich wpędzono.

Szpryce nafaszerowane są dawką głupoty, która jak widać po autorze postu , przenosi sie też drogą kropelkową.

G
Gość
22 października, 15:24, Gość:

wolność wyboru mają tylko osoby w pełni poinformowane, te, które wiedzą, że nie ma picdemii, że testy PCR nie nadają się absolutnie do diagnostyki, i że owe szpryce na bazie mRNA nie tylko nie są szczepionkami, ale wręcz groźną bronią biologiczną. I tylko osoby posiadające tę wiedzę, wolne od strachu, posiadają rzeczywistą wolność wyboru. Ludzie zastraszeni fałszywą picdemią, bombardowani branymi z sufitu statystykami infekcji i zgonów, przekonywani, że śmiercionki są wybawieniem i ratunkiem, nie mają wolności wyboru – za nich wybiera strach, w który ich wpędzono.

Obyś nie trafił pod respirator.... bo na zmianę zdania może zabraknąć czasu !!!

Dodaj ogłoszenie