Chorujemy mniej. Lekarze nie mają wątpliwości dlaczego

(bzy)
sxc.hu
Udostępnij:
Znacznie rzadziej w tym roku dopadały nas przeziębienia, czy też inne choroby grypopochodne. - Trzeba przyznać, że ludzie zaczęli bardziej dbać o siebie - mówi Danuta Iwaszko, kierownik poradni rodzinnej w Suwałkach.

Według danych, które lekarze obowiązkowo, co tydzień, muszą przesyłać do sanepidu wynika, że w tym roku, do tej pory grypę podejrzewano u dwóch tysięcy osób na Suwalszczyźnie, to o pół tys. mniej niż w tym samym okresie w poprzedniego roku.

Andrzej Jarosz, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Białymstoku informuje, że u ani jednego pacjenta nie wykryto wirusa grypy.

Z podejrzeniem infekcji do specjalistów w Sejnach zgłosiło się w tym roku ok. 100 osób, to trzy razy mniej niż w poprzednim. W Augustowie lekarze grypę podejrzewali u prawie 1,4 tys. pacjentów, to o 250 mniej. Liczba osób spadła także w Suwałkach.

- Wszystko dzięki temu, że zaczęliśmy się przed wirusami zabezpieczać - tłumaczy Danuta Iwaszko. - Szczepimy się, bierzemy też częściej witaminy i cieplej się ubieramy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
ania
NIE leczymy się bo nie mamy pieniędzy na leki,tylko na podstawowe produkty żywnościowe i to za mało.
x
xxx
A kto głosował na PO teraz nie jęczeć. a co do zachorowan to faktycznie mniej jest tego widze po swojej rodzinie.antybiotyki są w takiej samej cenie co były
a
alf
Brednie konowała. Chorujemy tak jak chorowaliśmy, tylko teraz nie mamy możliwości się leczyć. ZUS zabiera wpłaty na ubezpieczenie nic za to nie dając. Nawet do lekarza rodzinnego trzeba przeddzień zapisać się na wizytę.Na specjalistę nie ma szansy, a jak ktoś dostanie sie to szybko przekona,że on nie leczy tylko odnotowuje wizytę i bierze za to kasę. W PRL-u pod tym względem był raj w porównaniu do obecnego burdelu.
H
Heniek
"Trzeba przyznać, że ludzie zaczęli bardziej dbać o siebie" - HAHAHHAA DOWCIPNA Ludzie nie mają kasy na leki, antybiotyki, więc starają się mniej chorować i mniej narażać na zarażenie w autobusach. Skoro mniej chorują to polikwidujmy może przychodnie, szpitale?
G
Gość
Wiekszość pacjentów nie została przyjeta z powodu braku limitów leczenia na wiele chorób. Tak się robi dobre statystyki.

Dlaczego Polacy tak daja się traktować przez ten podły rząd ludzików i ich instytucje NFZty? Garstka ludzi przychodzi pod NFZty aby zaprotestować. Dlaczego nas tm nie jest więcej?
G
Gość
"Fala ozdrowieńców zalewa Polskę". Polacy zostali pozbawieni mozliwości leczenia się. Jak powiedziała Mucha od Tuska: w szpitalach sa tylko symulanci. Teraz inna pseudodoktórka mówi,ze Polacy zaczęli dbac o siebie... żenada. Krocząca eutanazja narodu polskiego trwa. Chorych, leczonych już wstepnie na nowotwory, nie przyjmuje sie do szpitali na leczenie. PiSowcy jednak maja rację...jest to krocząca eutanazja Polaków.
A
AKURAT
Wiekszość pacjentów nie została przyjeta z powodu braku limitów leczenia na wiele chorób. Tak się robi dobre statystyki.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie