Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Gąsiorowski: Pływanie na Byle Czym wraca do dobrej zabawy i teatru

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Ekipa z Krakowa, która przemierzyła Nettę na słoniu wygrała mistrzostwa „Pływania na byle czym” w 2017 roku. Płynące na platformie zwierzę machało uszami, polewało wodą i miało makijaż.
Ekipa z Krakowa, która przemierzyła Nettę na słoniu wygrała mistrzostwa „Pływania na byle czym” w 2017 roku. Płynące na platformie zwierzę machało uszami, polewało wodą i miało makijaż. Archiwum/Helena Wysocka
Rozmawiamy z Markiem Gąsiorowskim, dziennikarzem redakcji sportowej Radia Białystok o tegorocznej edycji Pływania na Byle Czym “Co ma Pływać Nie Utonie”.

Która edycja Pływania na Byle Czym czeka nas w tym roku w Augustowie?

Będzie to już 26. odsłona Pływania, a 23 z moim udziałem. Miałem trzy lata przerwy i szczerze mówiąc, jakoś specjalnie się temu wydarzeniu nie przyglądałem się. Po prostu wyszedłem z tego i działali inni, inne osoby zajmowały się Pływaniem na Byle Czym.

Jednak wróciłeś do tej samej rzeki. Dlaczego? Masz jakieś nowe pomysły na “Co ma Pływać Nie Utonie”?
Po prostu wróciło trochę osób z dawnej ekipy, z którą zaczynaliśmy Pływanie na Byle Czym i trzeba trochę popracować nad ideą tego wydarzenia.

Czytaj również:

To znaczy, że może pojawić się coś nowego, zmieni się idea?

Jest jedna nowość, którą wspólnie uzgodniliśmy. Ponieważ z klimatem i środowiskiem dzieją się różne rzeczy, pojawi się “kategoria Eko”. Wygra ją załoga, która stworzy fajny, ekologiczny napęd, będą się poruszali siłą mięśni lub zbudują swój pływający wehikuł z odpadów, które trudno się utylizują np. z butelek, styropianu i czego tam jeszcze. Dowolność konstrukcji jest duża, ale musi być bezpiecznie.

Co prawda mamy dopiero kwiecień, ale zapytam: Macie już jakieś zgłoszenia?

Pierwsze trzy załogi oficjalnie się zgłosiły się już w marcu, czyli bardzo wcześnie. Wiemy, że jest spora grupa zainteresowanych udziałem, bowiem uprościliśmy procedury. Przez trzy lata ekipy musiały przechodzić eliminacje, by ich projekty zakwalifikowały się do startu. Moim zdaniem, to nie współgrało z pełnym luzem i spontanicznością tej zabawy. Bo taki charakter ta impreza miała i powinna mieć. Tymczasem skomplikowane regulaminy powodowały (a wiemy to od uczestników), że ludzie rezygnowali z pływania. A formuła otwarta, w której wszyscy mogą spróbować swoich sił najlepiej oddaje klimat Pływania i jest najlepsza. Bo żeby robić wesołe, fajne rzeczy nie trzeba budować przepotężnych statków. Oczywiście takie też chętnie przyjmiemy, ale mała, sprytna załoga z dobrym pomysłem też jest bardzo mile widziana.

Czytaj również:

Rozumiem, Pływaniu na Byle Czym od początku miało być dobrą zabawą i dla konstruktorów, i dla widzów.

Tak, poza tym zauważyłem, że sztywna formuła projektów, eliminowała z tego wydarzenia pewien element teatralny. Przez lata wszystkie projekty łączyły trzy dziedziny życia, czyli: wodniactwo, szeroko pojęte umiejętności pływania i konstruowania . Ale był też w tym teatr i publicystyka, bo pływadła często były swoistym komentarzem do bieżących wydarzeń. A jeśli trzeba było zbudować regulaminową łódkę, na której nic lub niewiele się nie działo, to program widowiska oglądanego na wodzie był skromniejszy. I chyba tego właśnie ekipom brakowało, bo pozytywnie przyjęły zmiany, o których zdecydowaliśmy. A ile załóg przyjedzie dowiemy się na starcie.

Ale niektóre ekipy już się zapowiedziały, więc kto ?

Już zgłosili się bardzo poważni zawodnicy, bo tradycyjnie Arnold Maculewicz z Czarnej Białostockiej. Tradycyjnie Andrzej Ostrowski z Krakowa, który niemal każdy swój start kończył na podium. Będzie też jeden ze współrekordzistów pod względem startów, czyli Marek Ławniczak z Odolanowa, który gwarantuje, że na Nettcie zobaczymy coś fajnego i wyrazistego. W końcu Pływanie wygrywał już czterokrotnie. Ale bardzo czekamy też na załogi nowych, młodych ludzi, bo ich obecność gwarantuje, że zainfekują się nie tylko zawodami i przyjazną atmosferą, ale też rywalizacją, która jest najważniejsza dla publiczności.

Augustów. XXI Pływanie na byle czym

Augustów. XXI Pływanie na byle czym wygrał Helikopter w ogni...

To jeszcze jedno, na kiedy konstruktorzy mają przygotowywać swoje pływadła?

To już jest wiadome “Co ma Pływać nie Utonie” odbędzie się 30 lipca, oczywiście w Augustowie. Nie spodziewamy się jakiejś rekordowej liczby pojazdów, a dotychczasowy to 38 w 2006 roku, ale myślę, że około 20 pływadeł powinno być. Liczymy na różne style, różne stopnie zaawansowania konstrukcji, bo nawet te słabsze mają w sobie wiele autentyzmu, co jest interesujące. Czas więc brać się za młotki, gwoździe, obcęgi i różne materiały, liczyć, planować i budować. Wiemy już np., że będzie ekipa baśniowa z Calineczką i Ropuchem, a na inne, rzecz jasna, czekamy z niecierpliwością.

od 7 lat
Wideo

Uwaga na Instagram - nowe oszustwo

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Gąsiorowski: Pływanie na Byle Czym wraca do dobrej zabawy i teatru - Kurier Poranny

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna