Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Kandydaci Lewicy apelują, by nie wycinać stuletnich żywotników w Parku Planty

Andrzej Matys
Andrzej Matys
Zdaniem kandydatów Lewicy do białostockiego samorządu, władze miasta nie dbają o zieleń w sposób należyty, czego najlepszym przykładem jest wycinanie żywotników
Zdaniem kandydatów Lewicy do białostockiego samorządu, władze miasta nie dbają o zieleń w sposób należyty, czego najlepszym przykładem jest wycinanie żywotników Andrzej Matys
Kandydaci Lewicy w najbliższych wyborach samorządowych mówili podczas wtorkowej (2.04) konferencji o stanie zieleni w Białymstoku. Ich zdaniem władze miasta nie dbają o zieleń w sposób należyty, czego najlepszym przykładem jest wycinanie żywotników w Alei Zakochanych w Parku Planty.

- Tuje, które posadzono 100 lat temu stały się zakładnikami polityki miasta. Tak naprawdę to zabytki przyrody, choć formalnie nie zostały tak zakwalifikowane. A to jeden z niewielu zabytków w naszym mieście, więc pozbywanie się ich to jest, ze strony miasta i nas obywateli, bardzo wielkie niechlujstwo. Nie zostawimy po sobie dla następnych pokoleń niczego – mówił kandydat Lewicy na prezydenta Białegostoku Andrzej Aleksiejczuk.

Przypomniał też ostatnią sesję rady miasta, która pokazała jakie są intencje radnych wybranych pięć lat temu przez mieszkańców.
- Wtedy oni opowiadali (jak my teraz), że będą dbali o nasze miasto, a sesja pokazała, że tylko trzech radnych chciało uznać tuje w Alei Zakochanych na Plantach jako pomników przyrody. Pozostali albo wstrzymali się od głosu, albo byli przeciw. To świadczy o tym, że te tuje prawdopodobnie zostaną zniszczone. Nasza konferencja jest krzykiem rozpaczy. Chcemy przypomnieć mieszkańcom na kogo głosowali – podkreślił kandydat Lewicy na prezydenta i dodał: - Jeśli ci ludzie nie są w stanie zadbać o przyrodę, to nie zadbają i o nas.

Czytaj również:

O terenach zielonych w przestrzeni miejskiej mówiła również kandydująca do sejmiku województwa Natalia Szyszko. Przypomniała, że Białystok jest na 15. (czyli przedostatnim) miejscu w Polsce pod względem obszarów zielonych na mieszkańca.
- W ciągu ostatnich lat można było zauważyć, że wycinka goni wycinkę. Na samym Rynku Kościuszki usunięto tyle drzew, że powstała patelnia. Prezydent mówi, że to świetne miejsce na jarmarki i koncerty, ale wszyscy wiemy, jak stoi się w 40-stopniowym upale – tłumaczyła kandydatka.

Przypomniała również, że w rekordowym pod względem wycinek 2013 roku pod topór poszło 7 721 drzew, a w ich miejsce miasto posadziło jedynie 4 399.
- Z jednej strony prezydent chwali się zielonymi przystankami i łąkami kwietnymi, a z drugiej władze miasta nie reagują na pomysł usunięcia będących skarbem naszego miasta żywotników. Brakuje też parków, jak np. na Leśnej Dolinie, by mieszkańcy mogli odpocząć od zgiełku – dodała Natalia Szyszko.

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych (sondaż)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Kandydaci Lewicy apelują, by nie wycinać stuletnich żywotników w Parku Planty - Kurier Poranny

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna