Nowy mural w Białymstoku? Mieszkańcy miasta są zaintrygowani ozdobą budynku przy ul. Wierzbowej (ZDJĘCIA)

Olga Goździewska-Marszałek
Olga Goździewska-Marszałek
Obraz na ścianie budynku przy ul. Wierzbowej budzi spore zainteresowanie wśród mieszkańców. Wiele osób myśli, że to nowy mural
Obraz na ścianie budynku przy ul. Wierzbowej budzi spore zainteresowanie wśród mieszkańców. Wiele osób myśli, że to nowy mural Olga Goździewska-Marszałek
Od niedawna mały dom przy ul. Wierzbowej przyciąga wzrok przechodniów i budzi zachwyt. Wszystko przez wieloformatowy baner, który zakrył zwyczajną elewację, a z daleka wygląda jak mural.

Biały domek stoi tuż przy ulicy Wierzbowej. Od 25 lat jest siedzibą rodzinnego biura tłumaczeń oraz szkoły pływania "Iswim". Kontrastuje z wysokim, dziesięciopiętrowym blokiem, zbudowanym z wielkiej płyty. Po drugiej stronie drogi mieści się zaś nowoczesny apartamentowiec.

Do niedawna skromny, pokryty sidingiem budynek nie przyciągał wzroku przechodniów. Dziś mieszkańcy miasta są zaintrygowani jego wyglądem. Zdjęcie instalacji, która ozdobiła ścianę budynku, pojawiło się na popularnej grupie FB "Kronika Białostocka", a nawet na oficjalnym profilu informacyjnym Województwa Podlaskiego. Wiele osób dopytuje, gdzie znajduje się nowa atrakcja. Pojawiły się nawet głosy, że to "najpiękniejszy mural w Białymstoku".

Na budynku przy ul. Wierzbowej nie ma jednak muralu. Ścianę pokrywa wieloformatowy baner. Plandeka została wycięta w taki sposób, by pasowała idealnie do kształtu zabudowania. Grafika ma doskonałą jakość i faktycznie całość z daleka wygląda jak mural. Na obrazie widzimy dziewczynkę, która podlewa kwiaty w oknie. To nawiązanie do słynnej podlaskiej "Dziewczynki z Konewką" (muralu przy ul. Częstochowskiej). Koszt wykonania i instalacji baneru wyniósł ok. 4 tys. zł. Z własnej kieszeni pokryli go właściciele domu.

Zobacz teżNowe murale w Białymstoku. One pojawiły się od początku 2020 roku. Znasz ich lokalizację?

- Do ozdobienia w ten sposób naszego domu zainspirowałam się w Berlinie. Studiowałam na Uniwersytecie Humboldta, który mieści się w pięknych, zabytkowych budynkach. Kiedy prowadzone są tam remonty, dany budynek jest w kreatywny sposób zasłaniany, właśnie takimi banerami. To powoduje, że czasami wygląda jeszcze piękniej niż w rzeczywistości. Podoba mi się ta dbałość o estetykę miejsca - uśmiecha się Karolina Sacha, jedna z właścicielek posiadłości przy ul. Wierzbowej. - Dom jest pokryty sidingiem, nie mogliśmy nanieść na to muralu. Upiększyliśmy go w inny sposób. Trafiłam na człowieka, który zrozumiał koncepcję i zajął się wykonaniem artystycznego projektu na nasze potrzeby. Cieszę się, że efekt podoba się mieszkańcom i budzi pozytywne reakcje - dodaje Sacha.

Ten mały dom ma dla jej rodziny ogromne znaczenie.

- Dom został zbudowany niedługo po wojnie, około 1950 roku. Moja mama Wanda walczyła jak lwica o to, by pozostał w rękach naszej rodziny. A nie było to proste, bo dom chcieli jej odebrać. Pisała wtedy do najwyższych urzędów, nawet do ówczesnego prezydenta, sądziła się. Udało jej się zachować nieruchomość. Później budynek trafił w moje ręce. Jako jedynaczka też musiałam się starać, by go utrzymać - wspomina Krystyna Sacha, właścicielka domu - Mama była tak bardzo zdeterminowana, bo nasza rodzina straciła bardzo dużo ziemi. Mój dziadek po wojnie kupił od pewnej Żydówki działki naprzeciwko cerkwi przy ul. Lipowej. Kiedy przyszedł czas powojennych wywłaszczeń, wszystko to stracił. To było niesprawiedliwe. Dziadek tak się tym przejmował, że wkrótce zmarł. Mama uparła się, że nie da naszej rodzinie odebrać kolejnej części majątku i tylko dlatego dziś mamy ten dom - dodaje pani Krystyna.

Budynków z taką historią jest w Białymstoku coraz mniej. Niektórzy właściciele decydują się na sprzedaż posiadłości deweloperom. Część starych zabudowań spłonęła, a przyczyny pożaru do dziś nie są znane. Rodzinie Sachów udało się zwrócić uwagę na stary dom, który dziś wręcz karykaturalnie kontrastuje w wieżowcami i przypomina o przeszłości.

- Mam nadzieję, że nasze działania staną się dla kogoś inspiracją. Może jeszcze jakiś dom w Białymstoku zyska nowe oblicze, a jego właściciele o niego zadbają? Bardzo bym tego chciała - mówi z nadzieją pani Krystyna.

Materiał oryginalny: Nowy mural w Białymstoku? Mieszkańcy miasta są zaintrygowani ozdobą budynku przy ul. Wierzbowej (ZDJĘCIA) - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
piekne
Dodaj ogłoszenie