Pacjenci z powikłaniami po COVID-19 leczą się w Supraślu. Zobacz, z jakich zabiegów mogą skorzystać!

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy Holmed w Supraślu oferuje rehabilitację stacjonarną dla pacjentów po COVID-19. Wojciech Wojtkielewicz
Pacjenci, którzy przechorowali COVID-19 i nadal borykają się z powikłaniami, mogą wreszcie skorzystać z bezpłatnej rehabilitacji (w ramach NFZ). Podlaski fundusz czeka na zgłoszenia placówek, które mają możliwości, aby taką rehabilitację u siebie uruchomić. Jedną z nich jest Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy Holmed w Supraślu. Szpital już czeka na zgłoszenia pacjentów. A tych jest bardzo dużo.

Szpital w Supraślu już przyjmuje pacjentów

Jedną z pierwszych podlaskich placówek, które zajmą się leczeniem pacjentów po COVID-19 w ramach NFZ jest Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy Holmed w Supraślu. Holmed od dawna przymierzał się do leczenia pacjentów z powikłaniami po koronawirusie. Teraz już oficjalnie wystartował ze stacjonarną rehabilitacją pocovidową.

Zobacz, jak wyglądać będzie rehabilitacja pocovidowa w Supraślu:

- Zapotrzebowanie jest ogromne - mówi dyrektor szpitala w Supraślu Zbigniew Kasprowicz. – Mamy umówionych już 15 pacjentów i ciągle dzwonią kolejni. Osoby, które już się zapisały, pojawią się lada dzień, jak tylko wykonają badania niezbędne do kwalifikacji.

Aby móc skorzystać z rehabilitacji pocovidowej, trzeba bowiem najpierw uzyskać skierowanie od lekarza, który leczył nas z powodu COVID-19. Lekarz podejmie decyzję o skierowaniu do programu na podstawie wyników kilku badań: RTG klatki piersiowej z opisem (wykonane po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby), aktualnej morfologii, OB, CRP (białko ostrej fazy) oraz EKG wykonanego po zakończeniu leczenia ostrej fazy choroby COVID-19. Jak tylko pacjenci zrobią badania, pojawią się w supraskim szpitalu, by rozpocząć leczenie.

- Oferujemy rehabilitację stacjonarną, z pakietem zabiegów i pełnym zakwaterowaniem i wyżywieniem. Pacjent będzie miał wykonanych minimum 96 zabiegów. Do tego mamy do dyspozycji psychologa i dietetyka - wylicza dyrektor Holmedu.

O tym, jak długo pacjent będzie poddawany rehabilitacji, zadecyduje stan jego zdrowia.

- Będziemy dążyć do poprawy i obserwować postępy. Niektórzy szybciej wrócą do zdrowia, inni będą potrzebowali więcej czasu - podkreśla Kasprowicz. - Minimalny okres pobytu to dwa tygodnie, maksymalny - sześć tygodni. Warto zaznaczyć, że z rehabilitacji pocovidowej można skorzystać w okresie do 12 miesięcy od zakończenia leczenia związanego z COVID-19.

25 pacjentów na początek

Szpital Rehabilitacyjno-Uzdrowiskowy w Supraślu dysponuje 200 łóżkami, ale na rehabilitację postcovidową przeznaczy tylko część z nich.

- Zobaczymy, jaki będzie odzew społeczny – przyznaje Kasprowicz. - Zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest w stanie rzucić pracę, obowiązki i wyjechać na 4 czy 5 tygodni na leczenie. Więc na początek przyjmiemy ok. 25-50 osób, czyli tyle, ile leczy się w ośrodku w Głuchołazach, który jest pilotażową placówką prowadzącą rehabilitację pocovidową.

Jak podkreśla Kasprowicz, supraski szpital oferuje wszystkie możliwe zabiegi.

- Zastosujemy u pacjenta te, które będą związane z jego powikłaniami. Jeżeli ktoś ma powikłania płucne, to będą to np. inhalacje czy trening wytrzymałościowy, na którym zasadza się całe leczenie. Oferujemy też m.in. drenaż ułożeniowy, masaż wibracyjny klatki piersiowej, Są również pacjenci, którzy mają powikłania neurologiczne oraz tacy, którzy wymagają wsparcia psychologicznego. Będziemy podchodzili do pacjenta indywidualnie, aby osiągnąć zamierzony cel.

140 tys. rekonwalescentów potrzebuje pomocy

Jak mówi Zbigniew Kaprowicz, pacjenci pocovidowi dzielą się na dwie grupy:

- Pierwsza to ci, którzy jeszcze nie wstali z łóżek i mają być wypisani z oddziału covidowego. Nie za bardzo wiadomo, co z nimi zrobić. My nie możemy ich przyjąć, bo ta usługa, która została wymyślona przez NFZ dotyczy osób samodzielnych, chodzących, będących w generalnie lepszym stanie. Druga grupa to pacjenci samodzielni, których możemy rehabilitować.

Szacuje się, że ok. 140 tys. osób w Polsce potrzebuje pilnej interwencji po przechorowaniu COVID-19. Skala problemu jest naprawdę duża. Objawy? Jak mówi Jarosław Tałałaj, koordynator oddziału rehabilitacji pocovidowej w supraskim szpitalu - głównie płucne. W dalszej kolejności – symptomy ze strony układu krążenia, później neurologiczne, np. niedowłady, opadanie powieki czy zaburzenia pamięci. Oprócz tego mnóstwo pacjentów popada w stany depresyjne czy lękowe i wymaga wsparcia psychologicznego.

Szpital liczy też na uruchomienie rehabilitacji ambulatoryjnej, czyli niestacjonarnej.

- Wielu ludzi potrzebuje pomocy, ale nie może sobie pozwolić na stały pobyt w szpitalu. Dlatego jesteśmy na to przygotowani i mamy ok. 50 miejsc na rehabilitację ambulatoryjną - informuje menedżer szpitala w Supraślu. - Czekamy na odpowiednie regulacje ze strony NFZ. Bo takie było założenie, że pacjenci będą mogli poddać się rehabilitacji w trzech formach: domowej, stacjonarnej oraz ambulatoryjnej. Na razie mamy uregulowania odnośnie tej drugiej.

Pacjenci z całej Polski

Jak mówi dyrektor Holmedu, pacjenci pocovidowi dzwonią i dopytują się o rehabilitację już od miesięcy. Część leczy się komercyjnie. Teraz będzie to się odbywać nieodpłatnie, w ramach NFZ.

- To bardzo ważne, bo nasze podlaskie społeczeństwo nie jest zbyt zamożne - podkreśla Kasprowicz. - Odpłatność była przeszkodą, która teraz została usunięta.

Jednak w Supraślu mogą się leczyć pacjenci nie tylko z województwa podlaskiego, ale z całego kraju. Nie ma tu żadnych ograniczeń.

- Mamy sporo telefonów z Warszawy. Są pacjenci, którzy wolą leczyć się u nas w Puszczy Knyszyńskiej, gdzie powietrze jest czyste niż w stolicy i okolicach - mówi dyrektor szpitala w Supraślu.

Augustów na razie leczy komercyjnie

Drugie sanatorium w regionie – augustowskie – obecnie nie oferuje rehabilitacji pocovidowej w ramach NFZ.

- Przymierzamy się do tego, ale żadnych konkretnych ustaleń jeszcze nie ma - mówi Agnieszka Czyżewska, kierownik działu fizjoterapii sanatorium w Augustowie.

Na razie pacjenci augustowskiego sanatorium mogą korzystać z rehabilitacji pocovidowej odpłatnie. Sanatorium oferuje pakiet „Zdrowe płuca”, który zakłada minimum 7-dniowy pobyt, w ramach którego można skorzystać z 18 zabiegów, m.in. treningu wydolnościowego, nordic walking z fizjoterapeutą, ćwiczeń oddechowych czy inhalacji solankowych. Za jeden dzień pobytu trzeba zapłacić 254 złote. Dla wielu osób to cena zaporowa.

- Zainteresowanie jest umiarkowane – przyznaje Czyżewska. - Niewiele osób z niego korzysta, zapewne ze względu na finanse.

Kim są pacjenci augustowskiego sanatorium?

- To raczej osoby o średnim stopniu zaawansowania niewydolności. Nie są to ciężkie przypadki. Na razie też trudno to do końca ocenić, gdyż pacjenci dopiero zaczynają do nas przyjeżdżać – zaznacza kierownik działu fizjoterapii sanatorium w Augustowie.

NFZ szuka chętnych placówek

Zarządzenie prezesa NFZ dotyczące leczenia pacjentów z powikłaniami po COVID-19 ukazało się 10 kwietnia.

Więcej na temat bezpłatnej rehabilitacji pocovidowej znajdziesz w artykule:

Podlaski Narodowy Fundusz Zdrowia jeszcze nie posiada listy placówek, które zajmą się rehabilitacją pocovidową. Jak poinformowała nas Beata Leszczyńska, rzeczniczka podlaskiego NFZ, nadal trwa nabór chętnych świadczeniodawców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie