Pijany ojciec zabrał matce 4-miesięczną córkę i uciekł

warmińsko-mazurska policja
archiwum
Udostępnij:
Węgorzewscy policjanci szukali pijanego ojca, który po awanturze z konkubiną zabrał ich 4-miesięczną córkę i uciekł. Po kilkunastu minutach od zgłoszenia, mężczyzna został znaleziony wraz z dzieckiem u swoich znajomych. Łukasz P. miał ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. 25-latek trafił do policyjnego aresztu, natomiast dziewczynka cała i zdrowa została przekazana matce.

Gazeta Współczesna - wspolczesna.pl na Facebooku - wybierz "Lubię to". Będziesz na bieżąco

Wczoraj, około godziny 13:00 oficer dyżurny przyjął zgłoszenie, że w jednej z miejscowości na terenie gminy Pozezdrze, nietrzeźwy ojciec zabrała dziecko matce i uciekł. Na miejsce natychmiast pojechali policjanci. Jak ustalili, pijany mężczyzna zrobił awanturę swojej konkubinie, a następnie zabrał jej wózek z ich 4-miesięczną córką i oddalił się w nieznanym kierunku. Zaniepokojona kobieta wezwała policjantów.

Funkcjonariusze przeszukali pobliskie okolice oraz sprawdzili miejsca w których mógł znajdować się ojciec z dzieckiem. Po kilkunastu minutach od zgłoszenia, mężczyzna został znaleziony wraz z córką u swoich znajomych. Policjanci odebrali mu dziecko i przekazali matce. Łukasz P. trafił do policyjnego aresztu. 25-latek miał w organizmie ponad 2.5 promila alkoholu.

Teraz mundurowi szczegółowo wyjaśniaj okoliczności tego zdarzenia. Za narażenie dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź zdrowia, grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie