Piłka nożna. Bartłomiej Drągowski obronił rzut karny, a potem doznał kontuzji

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
Wiele wskazuje na to, że Bartłomieja Drągowskiego zabraknie na najbliższym spotkaniach reprezentacji Polski
Wiele wskazuje na to, że Bartłomieja Drągowskiego zabraknie na najbliższym spotkaniach reprezentacji Polski Łukasz Solski
Udostępnij:
Bartłomiej Drągowski może mówić o ogromnym pechu. Mimo że grający we włoskiej Fiorentinie białostoczanin obronił rzut karny, to jego zespół przegrał 1:2 z Napoli, a reprezentant Polski kończył potyczkę z kontuzją, która być może wykluczy go z najbliższych potyczek kadry narodowej.

W 38. minucie meczu we Florencji były golkiper Jagiellonii stanął naprzeciwko asa ekipy z Neapolu - Lorenzo Insigne. Włoch uderzył mocno w środek bramki, ale Polak odbił piłkę ręką. Za moment nasz kadrowicz znów popisał się efektowną paradą i dopiero przy kolejnej dobitce pokonał go Hirving Lozano.

Był to gol na 1:1, a po zmianie stron lider z Neapolu dołożył jeszcze jedno gola (asysta Piotra Zielińskiego) i zwyciężył. Gorzej, że przy jednym z wybić piłki Drągowski doznał w końcówce urazu kolana. Sprawa wyglądała poważnie i Polak zakończył potyczkę ze łzami w oczach. Wiele wskazuje na to, że uraz wykluczy go ze spotkań reprezentacji narodowej u siebie z San Marino (9 października) oraz na wyjeździe z Albanią (12 października) w eliminacjach MŚ 2002.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Piłka nożna. Bartłomiej Drągowski obronił rzut karny, a potem doznał kontuzji - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie