Po Januszu nadal nie ma nawet śladu

tom
pixabay
Udostępnij:
Szukaliśmy przez polonijne radio i Konsulat Generalny RP. Ale po Januszu z Suwałk ślad zaginął.

Tę intrygującą historię opisaliśmy dwa tygodnie temu. Polak pracujący we Frankfurcie nad Menem znalazł wmurowaną w ścianę butelkę. W niej znajdował się list z 1982 r., podpisany przez Janusza z Suwałk i Krzysztofa z Kielc. Mężczyźni informowali, że remontują ten domu, a wkrótce emigrują do Australii.

Mimo nagłośnienia sprawy w mediach, ani Janusza, ani Krzysztofa nie udało się odnaleźć. Nie pomoże w tym polski konsulat, bo, jak nas poinformowano, samo imię i miejsce urodzenia to za mało. W Australii mieszka wszak ok. 180 tys. Polaków. - Nagłośnimy to w radiu Głos Polonii - obiecała Danuta Palysz, działaczka polonijna. Ale i to nie przyniosło rezultatu.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Janusz wmurował swój ślad

Gdyby ktoś miał informacje o panu Januszu, prosimy o kontakt, tel.(87)5663000, mail: [email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

w
wacek

Macie dobitny przykład jak działają polskie konsulaty. Śmiechu warte, że nie można znaleźć dwóch facetów w Australii. Przecież tam Krzysztofów z Kielc i Januszów z Suwałk na pewno więcej nie ma, tylko oni.

A
Amigo

może niech spróbują zmienić zdjęcie do poszukiwań to będzie łatwiej

M
MaXXioR

Poska jenzyk trudna sprawa. "

"Mężczyźni informowali, że remontują ten domu,"
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie