Polskie małżeństwo, podające się za aktywistów, z zarzutami pomocnictwa przy nielegalnym przekroczeniu granicy

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Do tej pory podlascy policjanci zatrzymali 190 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. W ich samochodach przewożonych było 830 migrantów.
Do tej pory podlascy policjanci zatrzymali 190 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. W ich samochodach przewożonych było 830 migrantów. archiwum/ Polska Press
Udostępnij:
Podejrzani nie przyznali się do winy. Twierdzą, że zabrali do samochodu dwie osoby stojące przy drodze, a wyglądające na potrzebujące pomocy. Chcieli ich ogrzać i nakarmić, a nie ukrywać, czy wywieźć za granicę. Sprawę wyjaśnia prokuratura.

Kobieta i mężczyzna to mieszkańcy spoza woj. podlaskiego. Zostali zatrzymani w Hajnówce w środę 27 października. Jechali nissanem micra na dolnośląskich numerach rejestracyjnych, zatrzymanym przed godz. 18 do policyjnej kontroli. Funkcjonariusze ujawnili w aucie 2 obywateli Iraku.

Czytaj też: Czy pomaganie cudzoziemcom jest legalne? Wyjaśnia prawnik Maciej Głębicki

Małżonkowie noc spędzili w policyjnej izbie zatrzymań. Najpierw usłyszeli policyjne, a w czwartek prokuratorskie zarzuty pomocnictwa w organizacji nielegalnego przekroczenia granicy, za co grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Zatrzymani nie przyznają się do winy. Twierdzą, że chcieli wyłącznie udzielić pomocy cudzoziemcom, a nie ukrywać ich na terenie kraju, czy wywieźć za granicę.

- Spotykamy się z bardzo różnymi tłumaczeniami osób, które przewożą osoby nielegalnie przebywające w Polsce. Zdarzył się przypadek, że ktoś wziął do samochodu cudzoziemców, żeby mogli się ogrzać. Tam absolutnie nie było żadnych zarzutów. W tej konkretnej sytuacji, o której rozmawiamy, materiał dowodowy pozwolił na postawienie zarzutów - podkreśla podinsp. Tomasz Krupa, rzecznik podlaskiej policji.

W trakcie przesłuchania na prokuraturze w Hajnówce, podejrzani wyjaśniali, że zajmują się na tym terenie organizacją pomocy migrantom przebywającym w lesie, to znaczy prowadzą zbiórką pieniędzy, dowożą żywność, ubrania i śpiwory.

- Jadąc samochodem zobaczyli, że przy drodze stoją dwie słaniające się na nogach osoby, wyglądające na zziębnięte. Domyślając się, że są to migranci, postanowili im pomóc. Zabrali ich do samochodu, gdzie dali im wodę, chcieli też dać kanapki. Ruszyli, a po chwili zostali zatrzymani przez policję - relacjonuje wyjaśnienia podejrzanych Jan Andrejczuk, Prokurator Rejonowy w Hajnówce. - Uznaliśmy, że wyjaśnienia tych osób są bardzo wiarygodne, ale musimy zweryfikować ich linię obrony.

Śledczy zamierzają m.in. przesłuchać świadków, którzy potwierdzą, że para faktycznie działa w grupie aktywistów, którzy zajmują się pomocą migrantom, a nie organizacją przemytu.

Zobacz także: Policja zatrzymała ośmiu przemytników ludzi. Był też pościg

Prokurator nie występował do sądu z wnioskiem o tymczasowy areszt dla podejrzanych, choć tego chciała policja.

- Prokurator po przesłuchaniu tych osób doszedł do wniosku, że nie zachodzi konieczność ich tymczasowego aresztowania. Osoby te mają adres zamieszkania na terenie kraju, złożyły szczere zeznania. Uważamy, że do czasu zakończenia postępowania przygotowawczego powinny przebywać na wolności - tłumaczy prokurator Andrejczuk.

Jak podaje portal wPolityce.pl, wśród zatrzymanych 27 października w Hajnówce jest dwoje działaczy Obywateli RP, w tym Paweł Wrabec, były dziennikarz „Gazety Wyborczej” i tygodnika „Polityka”. Według portalu, planem Wrabca miało być przewiezienie młodych Irakijczyków z rejonu granicy polsko-białoruskiej do Warszawy.

Od początku kryzysu migracyjnego do 28 października, podlaska policja zatrzymała w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekroczeniu granicy 190 osób, które przewoziły 830 migrantów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"Podejrzani nie przyznali się do winy. " a dziś na wyborcza.pl przyznają się, że świadomie złamali prawo i śmieją się w gębę państwu, które płaci ciężką kasę na sędziowską kastę będącą w otwartej wojnie z państwem.
g
gość
29 października, 22:34, Byr:

Nie każdego stać na ludzkie odruchy - brawo !

przypomnij nam jak te same ludzkie odruchy dzisiejsze antypisaki kierowały do imigrantów z Rumunii parę lat temu wałęsających się po polskich miastach w poszukiwaniu lepszego życia, wtedy matek z dziećmi wystawianymi na żebry było co nie miara i ani PO@ebstwo ani lewacki aktywizm nie lamentował że tych ludziom trzeba pomóc a RZĄD (ówczesny) nie radzi sobie

k
kamil
Areszt do czasu sprawy, bo moga mataczyc z kaucją 100.000zl, ktora w razie wpłaty zostanie przeznaczona na budowe muru.
S
Stanisław
Jak brzmi nazwisko proroka? Wiadomo dlaczego nie zostali aresztowani!
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie