Poszli na kompromis

Barbara Kociakowska
Ta cena, czyli 28 gr za kilogram jabłek zaledwie zwraca koszty produkcji - mówi Anatol Nowicki, sadownik z Hryniewicz Dużych (pierwszy z prawej)
Ta cena, czyli 28 gr za kilogram jabłek zaledwie zwraca koszty produkcji - mówi Anatol Nowicki, sadownik z Hryniewicz Dużych (pierwszy z prawej) W. Wojtkielewicz
Zakłady przetwórcze będą płacić sadownikom za kilogram jabłek 0,28 zł. Po długich negocjacjach obie strony podpisały porozumienie.

Ciekawe

Ciekawe

Sadownicy zaczęli protestować przeciwko niskim cenom skupu już w sierpniu. Bo zakłady przetwórcze płaciły za jabłka po kilkanaście groszy. W ten sposób chciały zrekompensować sobie miniony rok, kiedy to kupowały jabłka po 0,95 zł. W tym roku sadownicy postulowali by ustalić cenę minimalną na poziomie 35 gr/kg, zakłady przetwórcze chciały płacić 20 gr/kg. A więc, obie strony poszły na kompromis.

Cena ta ma obowiązywać od 29 września. I, co ważne, jest ona gwarantowana. Porozumienie zostało podpisane przez kilka zakładów przetwórczych oraz Związek Sadowników Polskich.

Każdy chciałby więcej

- Wiadomo, że taka cena nas nie satysfakcjonuje - podkreśla Jarosław Kusznieruk, sadownik z Folwarków Tylwickich. - Ale jest dużo lepsza od wcześniejszej, czyli kilkunastu groszy za kilogram.

Również Anatol Nowicki, sadownik z Hryniewicz Dużych uważa, że 0,28 gr/kg to za mało. Bo w takim układzie sadownicy nic nie zarobią. Cena powinna się kształtować się na poziomie 35-40 gr/kg.

Dlaczego w tym roku cena jabłek przetwórczych była tak dramatycznie niska? Zakłady tłumaczyły, że mają jeszcze koncentrat jabłkowy z minionego roku. Wówczas z powodu wyjątkowego nieurodzaju przetwórnie musiały bardzo drogo płacić za jabłka. A więc i cena koncentratu musiała kształtować się na odpowiednio wysokim poziomie. Dlatego też były trudności ze sprzedażą.

Do zakładów przetwórczych trafiają jabłka gorszej jakości - tzw. spady (czyli owoce, które opadną). Ale na cele przemysłowe przeznacza się też jabłka pełnowartościowe, tyle, że drobniejsze.
- Bo wymogi rynku są coraz większe - podkreśla Jarosław Kusznieruk.

Jedna piąta do przetwórstwa**
A więc w dużych gospodarstwach sadowniczych, tych jabłek drobniejszych uzbierają się całkiem pokaźne ilości. Najczęściej na cele przemysłowe trzeba przeznaczyć 20-30 proc. zbiorów.
- Niska cena jabłek w przetwórstwie nie jest dla sadowników takim ciosem, który mógłby doprowadzić do upadku gospodarstw - zauważa gospodarz z Folwarków Tylwickich. Niemniej stanowi znaczny uszczerbek w dochodach. Bo przy tak dużych kosztach produkcji każda kwota ma znaczenie.
Są jednak i takie gospodarstwa, sadownicze, które specjalizują się w uprawie jabłek przemysłowych. Są to głównie gospodarstwa niedoinwestowane. Bo jeśli ktoś nie wymienił w porę drzewek, to ze starych jabłoni nie otrzyma ładnych owoców.**

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie