Rzeki wysychają przez suszę. Ekolodzy alarmują o zagrożeniach

Bartosz J. Klepacki [email protected]
Przez tegoroczne susze wyschła m.in. rzeka Łutownia, przepływająca przez Puszczę Białowieską.
Przez tegoroczne susze wyschła m.in. rzeka Łutownia, przepływająca przez Puszczę Białowieską. Agnieszka Laskowska-Ginszt
Właściciele gospodarstw rybackich, wędkarze i rybacy są zrozpaczeni: ryby padają. Ekolodzy alarmują: z powodu suszy może dojść do nieodwracalnych zmian.

- Jest tragedia! - nie kryje Ryszard Jacewicz, który prowadzi gospodarstwo rybackie w Pietkowie w powiecie białostockim. - Część ryb - okonie, szczupaki - już padła. Woda jest tylko w maleńkich dolinkach. Jeśli pogoda się nie zmieni, to jeszcze tydzień i padną wszystkie ryby.

Gospodarstwo Rybackie Ryszarda Jacewicza jest jednym z najuboższych w wodę w woj. podlaskim. Wprawdzie trzy tygodnie temu właściciel liczył, że spadnie deszcz i sytuacja się odwróci, ale obecnie tej nadziei już mu brakuje.

- Mamy tylko 10 procent stanu wody, który powinien być - wyjaśnia Jacewicz.

Susza uderzyła w cały ekosystem. W wielu rzekach w regionie poziom wody nie przekracza kilkudziesięciu centymetrów.

Kajakiem nie popływasz, dużej ryby nie złowisz

- Sytuacja jest bardzo zła - potwierdza Marzenna Bielonko, główny specjalista ds. udostępniania Parku w Narwiańskim Parku Narodowym. - Mamy najniższy od wielu lat poziom wody. Trudno powiedzieć, w którym miejscu jest najgorzej, bo rzeka ma swój nieregularny kształt - dodaje.

Najniższy poziom wody Narwi w regionie odnotowano w Nowogrodzie (powiat łomżyński). Wynosi zaledwie 16 centymetrów, a w poniedziałek był jeszcze o centymetr mniejszy. To najniższy stan wody od 2006 roku.

Tak fatalna sytuacja powoduje wiele problemów.

- Niedobory tlenu, brak możliwości eksploatacji terenów rzecznych to główne negatywne skutki takiego stanu rzeczy - wyjaśnia Marzenna Bielonko.

Przez tak niski stan wody ograniczono rzeczną turystykę do minimum. Spływy kajakowe są praktycznie niemożliwe, nieczynna jest też przeprawa promowa na odcinku Waniewo - Śliwno (powiat wysokomazowiecki).

Ale niski poziom Narwi daje się we znaki głównie rybakom i wędkarzom. Na złowienie większych okazów nie mają co liczyć, bowiem w rzece takich ryb już nie ma. Głębokość Narwi w okolicach Łomży w wielu miejscach nie przekracza 70 cm.

- Te większe osobniki naturalnie spłynęły w takie obszary, gdzie tej wody jest więcej. To normalne, uzasadnione zachowanie - wyjaśnia Mariusz Sachmaciński, dyrektor Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi. - W Narwi są same małe osobniki lub pojedyncze większe sztuki.
Wszędzie jest płytko

Nie tylko w Narwi woda osiągnęła rekordowo niski poziom.

Biebrza w Sztabinie (pow. augustowski) odsłania dno. Poziom wody osiągnął 23 cm (przy 190 cm stanu alarmowego oznaczającego możliwość wystąpienia powodzi). Niski poziom wody odnotowano także na Pisie. W Dobrymlesie i Ptakach (pow. łomżyński) to odpowiednio 74 i 54 cm. Nie jest lepiej na Bugu. We Frankopolu (mazowieckie) od kilku dni poziom wody wynosi zaledwie 37 cm.

Tylko pokropi. Nawet nie zwilży gleby

Tragiczna sytuacja jest także na bagiennych terenach Biebrzańskiego Parku Narodowego.

- Susza powoduje proces murszenia czyli osuszania torfu, który jest procesem nieodwracalnym - mówi Małgorzata Górska, zastępca dyrektora Parku. - Tu potrzebna jest woda, liczymy na obfite opady, a także na zimę z dużą pokrywą śnieżną. W innym przypadku może dojść do trwałych zmian w przyrodzie.

Na nieszczęście sytuacja poprawie nie ulegnie. Jak mówi Barbara Jakubowska, synoptyk z zespołu w Białymstoku Centralnego Biura Prognoz Meteorologicznych, do końca tygodnia nie wystąpią opady, które mogłyby poprawić obecny fatalny stan. Będą wprawdzie przelotne deszcze, ale - jak zaznacza Jakubowska - suma opadów będzie tak niewielka, że nawet nie spowodują one zwilżenia gleby.

Czytaj e-wydanie »

Słodkie okazje z wysokimi rabatami

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anonim

hejterzy i trole

g
gość na forum
W dniu 17.09.2015 o 19:23, w.pomorski napisał:

Czy to sa ci sami ekolodzy co rowniez wzywaja do rozbierania zbiornikow retencyjnych a co za tym powiekszenia deficytu wody  . ?

Zbiornik retencyjne są kosztowną bzdurą, dodatkowo niszczącą ekosystem rzeki. Będziesz z nich wodę na pola beczkowozami woził?

Najlepszą i najskuteczniejszą retencję zapewniają lasy i mokradła.

PS w.pomorski to skrót od "Wał Pomorski"?

w
w.pomorski

Czy to sa ci sami ekolodzy co rowniez wzywaja do rozbierania zbiornikow retencyjnych a co za tym powiekszenia deficytu wody  . ?

G
Gość

Ekolodzy alarmują?? A jak blokują budowy zbiorników retencyjnych to jest ok?? Teraz to biją na alarm?? 

G
Gość
W dniu 20.08.2015 o 16:17, taki4 napisał:

Ile masz lat? Bo ziemia kilka milionów ...

raczej kilka miliardow lat, dokladniej 4,5 miliarda lat

to tak jakby 2 tysiace razy okres od narodzin Jezusa do teraz ... i to wszystko powtórzone tysiac razy

 

t
taki4

Ile masz lat? Bo ziemia kilka milionów i takich zim i lat miała bez liku i choinek też :P

G
Gość
W dniu 20.08.2015 o 15:25, taki4 napisał:

Miesiąc bez deszczu i już trwałe zmiany w przyrodzie........ Nie pierwszy taki miesiąc i nie ostatni. Ten świat schodzi na psy. Poziom informacji jest na dnie. Liczy sie sensacja , a nie informacja. Szkoda słów...

 A ty z choinki się urwałeś?Jesień była sucha, zima bez śniegu. Od  miesięcy jest brak wody. To widać gołym okiem. 

t
taki4

Miesiąc bez deszczu i już trwałe zmiany w przyrodzie........ Nie pierwszy taki miesiąc i nie ostatni. Ten świat schodzi na psy. Poziom informacji jest na dnie. Liczy sie sensacja , a nie informacja. Szkoda słów...

Dodaj ogłoszenie