MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Są na wagę złota. Dają dzieciom nowy dom

Katarzyna Chojnowska [email protected]
sxc.hu
Opiekują się niechcianymi dziećmi, kochają je i zapewniają godne warunki życia - w Ełku rodziny zastępcze są na wagę złota.

Zostań rodzicem

Rodzice zastępczy muszą spełnić kilka warunków. Powinni mieszkać w Polsce i mieć odpowiednie warunki do wychowywania dzieci. Nie mogą być pozbawieni praw rodzicielskich i obywatelskich. Warunkiem jest również stałe źródło utrzymania. Jeżeli któryś z rodziców ma zasądzone alimenty, musi je sumiennie opłacać. Szans na zostanie rodzina zastępczą nie mają także osoby chore, których dolegliwości utrudniałyby opiekę nad dziećmi. Zgłoszenia przyjmuje Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

Warto zdecydować się na taki krok i naprawdę nie ma się czego obawiać - zapewnia Danuta Sieńkowska, mama zastępcza z Ełku. - Dajemy dzieciom szansę na normalne życie, nie błąkają się po ulicach, są najedzone, czyste, uczą się miłości do innych.

Rodzin jest wciąż za mało

W powiecie ełckim są 163 rodziny zastępcze, w których nowy dom znalazło 261 dzieci. To jednak nadal zbyt mało. Ełczanie nie palą się do tego, by opiekować się niechcianymi dziećmi.

Państwo Sieńkowscy są jedną z ełckich takich rodzin. Przyjęli do siebie piątkę dzieci. Troje z nich jest chorych - na padaczkę, chorobę Parthensa, czy ADHD. Dbają o nie, wychowują i, jak przyznają, borykają się z podobnymi problemami jak każda rodzina.

- Czasami dzieci broją, ale to tak jak i biologiczne pociechy. Jednak kiedy usiądą na kolanach, przytulą się, to cała złość ulatnia się w jednym momencie - przyznaje Danuta Sieńkowska.

Nastolatki niemal bez szans

Zostanie rodzicem zastępczym to spore wyzwanie. W Ełku przez ostatnie 10 lat były, choć nieliczne przypadki, kiedy rodzice rezygnowali z opieki nad dziećmi.

Nowy dom bez większych trudności znajdują maluchy. Problemy są, gdy w rodzinie zastępczej chcemy umieścić nastolatka lub chore dziecko. Te na nowy dom szanse mają niewielkie.

- To zależy od tego, jak bardzo los dotknął te dzieci. Jeżeli w ich rodzinach było naprawdę źle, to trudniej jest takiego nastolatka wychować - przyznaje pani Danuta. - Mieliśmy dwójkę prawie dorosłych dzieci, było bardzo ciężko. Teraz już z nami nie mieszkają, choć dalej je wspieramy, bo nadal tego potrzebują.

Jak przyznają rodzice zastępczy, podejmując decyzję o przyjęciu do siebie dziecka, trzeba przygotować się na problemy. Nowi domownicy muszą przyzwyczaić się do rodziny, "dogadać się" z rodzeństwem. Trzeba pamiętać, że nie jest ważne jak źle traktowaliby je biologiczni rodzice, dzieci zawsze będą tęsknić.
- Tęsknię za rodzicami, ale w nowym domu też jest fajnie, miło i spokojnie - mówi mały Michaś.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna