Sieć szpitali? Stracą i one, i ich pacjenci (zdjęcia, wideo)

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Sieć to dobre rozwiązanie dla placówki w Choroszczy. Ale ona do niej nie wchodzi. A te, które kwalifikują się, dostaną mniej pieniędzy.

- W tym roku już nam brakuje 4 mln zł - mówił podczas piątkowej konferencji Tomasz Goździkiewicz, dyrektor szpitala psychiatrycznego w Choroszczy. Jest przekonany, że będzie jeszcze gorzej, gdy zacznie działać tzw. sieć szpitali. - Rozmawiałem z Konstantym Radziwiłłem, ministrem zdrowia. Powiedział kategorycznie: psychiatria do sieci nie wchodzi - dodał.

To oznacza, że szpital w Choroszczy, aby zdobyć pieniądze, będzie musiał startować w konkursach ogłaszanych przez NFZ. Konkursach, bo oprócz psychiatrii, prowadzi jeszcze dwa oddziały: neurologii i rehabilitacji neurologicznej. Teoretycznie powinien wygrywać. Jest jedynym szpitalem psychiatrycznym w Podlaskiem: na 1,5 tys. łóżek dla pacjentów psychiatrii w regionie niemal tysiąc jest właśnie w Choroszczy. Ale na konkursy będzie zaledwie niecałe 10 proc. wszystkich funduszy przeznaczonych na ochronę zdrowia. Taka sytuacja ma być do co najmniej połowy 2018 r.

Oni stracą stołki według planu Kaczyńskiego

- A to oznacza, że będziemy generowali kolejne straty - powiedział Goździkiewicz.

Bo przy organizacji konkursów będą brane pod uwagę kwoty, jakie szpital dostaje teraz. A te nie są zmieniane od 2012 r., mimo podwyżek cen energii, leków, płac dla personelu.

- Finansowanie mamy zapewnione tylko do półrocza - stwierdził dyrektor. Przyznał, że z tego powodu selekcjonuje przyjmowanych pacjentów. W ub.r., który finansowo był lepszy niż ten, nie przyjął ponad 1,1 tys. osób. Ale i tak szpital rocznie przyjmuje około 8 tys. potrzebujących.

Dyrektor Goździkiewicz nie wierzy w powodzenie ministerialnych planów, zakładających przesunięcie opieki psychiatrycznej z dużych szpitali na opiekę środowiskową, gdzie pacjent bez leczenia szpitalnego funkcjonowałby wśród rodziny i sąsiadów.

Bogdan Dyjuk, członek zarządu województwa, któremu podlega opieka zdrowotna (to m.in. szpitale wojewódzkie w Białymstoku, Łomży, Suwałkach i psychiatryczny w Choroszczy), mówił wprost: - Urząd marszałkowski pieniędzy na pokrycie różnic między wydatkami szpitali a ich dochodami nie ma.

Kłopoty dotyczą bowiem nie tylko szpitala w Choroszczy. Znalezienie się w sieci wcale nie gwarantuje dostatecznego finansowania. Kwalifikacja i wycena szpitali będzie bowiem robiona w oparciu o dane z 2015 r. W przypadku podlaskich szpitali 2016 r. był lepszy o 7-10 mln zł. Poza tym ryczałt nie uwzględni nadwykonań.

- Jeśli pieniędzy będzie brakować, będziemy musieli wprowadzać restrukturyzację, by ciąć koszty - mówił Dyjuk.

Sieć szpitali budzi wątpliwości Krzysztofa Bałaty, dyrektora szpitala wojewódzkiego w Łomży.

- Czy to najlepsze rozwiązanie, to się okaże - powiedział. - Do końca nie wiadomo, jak będą wyliczane nadwykonania. Jedna z opcji mówi, że jeśli szpital wykona ich więcej, to w następnym okresie ryczałt będzie niższy.

Sieć szpitali będzie obowiązywać od 1 października. Te, które się w niej znajdą (większość publicznych placówek w Podlaskiem), nie będą finansowane w ramach negocjowanych z NFZ kontraktów, ale dostaną roczne ryczałty. Do sieci nie wejdą m.in. Białostockie Centrum Onkologii i szpital psychiatryczny w Choroszczy.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie