"Szczepionki są etyczne. Nikt nie dokonywał aborcji, by je stworzyć" - prof. Zajkowska w Q&A na temat szczepień

Izolda Hukałowicz
Izolda Hukałowicz
Prof. Joanna Maria Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji UMB podczas dyżuru na żywo dla Kuriera Porannego i Gazety Współczesnej (20.04.2021 r.) Wojciech Wojtkielewicz
Czy konieczne będzie przyjęcie trzeciej dawki szczepionki Pfizera? Czy AstraZeneca powstała z abortowanych płodów? Czy szczepionki są skuteczne na nowe mutacje koronawirusa? Na te i inne pytania odpowiedziała prof. Joanna Zajkowska podczas dyżuru na żywo, który odbył się 20 kwietnia. To już druga edycja Q&A, w którym czytelnicy zadawali pytania naszemu ekspertowi.

Po prawie czterech miesiącach od rozpoczęcia szczepień przeciwko COVID-19 w Polsce pojawiły się nowe pytania i wątpliwości dotyczące szczepionek. Dlatego po raz kolejny zaprosiliśmy na dyżur ekspercki online (na żywo) prof. Joannę Marię Zajkowską z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Wojewódzka konsultant do spraw epidemiologii odpowiadała na pytania internautów.



Co się dzieje, jeśli osoba nie pojawi się na szczepieniu drugą dawką AstryZeneki, bo np. zachoruje. Czy od początku powinna przyjąć pierwszą dawkę, czy drugą dawkę po terminie? I jak to wpływa na skuteczność szczepienia?

Trwają dyskusje na ten temat. Natomiast, w przypadku szczepienia AstrąZeneką nie powtarza się szczepienia od początku. Jeśli ustąpi ostra choroba gorączkowa lub epizod medyczny, który wymagał pobytu w szpitalu, to najbliższy możliwy termin jest wskazaniem do podania drugiej dawki. Terminy zostały ustalone przez producenta w pewnym marginesem, gdyż tego typu sytuacje zdarzają się bardzo często. Efektywność szczepionki być może będzie nieco mniejsza i utrzymywanie się przeciwciał będzie odbywało się według innej krzywej niż ta przewidziana przez producenta, niemniej szczepionka będzie skuteczna.

Niektóre kraje wprowadzają limity wiekowe odnośnie stosowania szczepionki Astra Zeneca lub zalecają przyjęcie drugiej dawki inną szczepionką. Jak te rekomendacje wyglądają w Polsce?

Obecnie rekomenduje się podawanie tej szczepionki osobom powyżej 18 roku życia. Rozważa się ograniczenie szczepienia w związku z możliwością powikłań zakrzepowo-zatorowych u młodszych osób. Aczkolwiek w tej chwili te rekomendacje nie są jeszcze zmienione.

Co wiemy na temat powikłań zatorowo-zakrzepowych po podaniu szczepionek AstraZeneca i Johnson&Johnson?

Analiza przypadków zatorowo-zakrzepowych wykazała, że typowe zdarzenia tego typu jak udar, zawał serca, zakrzepica kończyn dolnych czy zatorowość płucna nie występują częściej niż w populacji nieszczepionej. Natomiast, okazuje się, że po podaniu szczepionki Johnson&Johnson (przypomnę - to szczepionka tego samego typu, co AstraZeneca) wystąpił szczególny rodzaj powikłania, niezwykle rzadki, bo zanotowano jedynie 6 przypadków na 2 mln zaszczepionych w Stanach Zjednoczonych, a mianowicie - przeciwciała generowane są przeciwko płytkom krwi. To rzadkie zdarzenie obserwowane wcześniej u osób leczonych heparyną. W takich sytuacjach obecność przeciwciał powoduje zmniejszenie ilości płytek krwi przy jednoczesnej tendencji do zakrzepicy. Powikłania te obserwowano głównie u kobiet poniżej 60 roku życia. I właśnie z tego powodu w USA wstrzymano podawanie szczepionki J&J.

Czy przed przyjęciem szczepionki AstraZeneca powinniśmy profilaktycznie stosować leki przeciwzakrzepowe, aby uniknąć ewentualnych powikłań?

Nie ma takich zaleceń, bowiem ten mechanizm powikłań zatorowo-zakrzepowych jest specyficzny i tu np. Aspiryna czy Acard niewiele nam pomogą.

Polski episkopat wyraził wątpliwości odnośnie szczepionek Astra Zeneca i J&J, zwracając uwagę, że są one tworzone z wykorzystaniem abortowanych ludzkich płodów. Czy to prawda?

To bardzo ważne pytanie, które chciałabym raz na zawsze wyjaśnić, aby nikt nie miał wątpliwości. Już 17 grudnia 2020 r. Kongregacja Nauki i Wiary podpisała oświadczenie, które zostało zaakceptowane przez papieża Franciszka i mówi, iż szczepionki są etyczne i w sytuacji pandemii są w pełni akceptowalne. Sam papież zaszczepił się, pokazując, że nie ma szczepionek lepszych i gorszych. Zdanie polskiego episkopatu odbiega od tego oświadczenia wydanego przez Watykan. Natomiast, jeśli chodzi o naukowe wyjaśnienie tej kwestii, to wygląda to tak, że w latach 60. XX wieku z abortowanego płodu, za zgodą osoby, która była poddana aborcji, pobrano linie komórkowe. Są one utrzymywane do tej pory i powielane przez wiele laboratoriów na świecie. Pozwoliły na dokonanie licznych odkryć w medycynie. Podkreślmy, to nie są abortowane płody w liczbie mnogiej, ale linia komórkowa. W związku z tym ani płody nie są wykorzystywane do produkcji szczepionek, ani nikt specjalnie nie dokonywał aborcji, by móc je wytwarzać. Mamy tu do czynienia z wykorzystaniem materiału biologicznego sprzed kilkudziesięciu lat, który służy ludziom do ratowania życia.

Czy to prawda, ze w przyszłości będziemy musieli przyjąć trzecią, a nawet czwartą dawkę przypominającą Pfizera? Jak możemy to ocenić, że rzeczywiście będzie konieczna? Czy może chodzi tu o chęć zarobku ze strony firmy?

Z dotychczasowych badań klinicznych wiemy, że czas działania szczepionki jest oceniany na około osiem miesięcy. Niestety, nie mamy długoletnich obserwacji, a sytuacja jest dynamiczna - pojawiają się nowe warianty wirusa. W związku z tym być może nastąpi pewna modyfikacja w postaci dodatkowej dawki przypominającej, która uodporni nas na nowe mutacje koronawirusa. Jednak w tej chwili są to dywagacje i obecna sytuacja nie wskazuje na potrzebę podawania kolejnych dawek. Wiemy jednak, że nasz układ odpornościowy zmienia się w czasie. Inaczej na szczepionkę reagują osoby młode, a inaczej osoby starsze, u których efektywność układu immunologicznego jest słabsza. I być może właśnie w tych grupach osób, u których odporność szybciej jest wytracana, trzeba będzie zastosować trzecią dawkę przypominającą.

Czy szczepionki są skuteczne na nowe mutacje koronawirusa?

Z tego, co dotychczas wiemy, szczepionki są skuteczne na obecne mutacje koronawirusa. Nie ma potrzeby modyfikacji szczepionek na potrzeby nowych wariantów, ponieważ te mutacje nie wpływają na generowaną odporność. Natomiast, co będzie dalej, np. z wariantem brazylijskim lub innymi, które pojawią się w przyszłości, tego nie wiemy.

Coraz częściej mówi się o przypadkach zachorowania na COVID-19 po zaszczepieniu (nawet obydwiema dawkami). Dlaczego tak się dzieje?

Szczepionki nie zapobiegają zakażeniu tzn. nie są w stanie sprawić, abyśmy nie zainhalowali wirusa drogą powietrzną. Natomiast, pomagają nam zwalczyć tego wirusa jak najszybciej i jak najskuteczniej. Nasz układ immunologiczny jest niezwykle złożony i wiemy już, że część osób (tzw. non-responders) nie wytwarza przeciwciał. W takich przypadkach efektywność szczepionek jest słabsza.

Kiedy osiągniemy odporność stadną, zakładając że tempo szczepień utrzyma się na obecnym poziomie? Kiedy skończy się pandemia?

Analizowałam wykresy na stronie internetowej Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) i wychodzi na to, że do 70 proc. wyszczepienia populacji, które uznajemy za próg uzyskania odporności stadnej, sporo nam jeszcze brakuje. Wszystko będzie zależało od tempa szczepień, tego jak będą one przebiegały w krajach sąsiednich, ilości dostaw szczepionek. Kluczowa będzie też jednak ilość zaszczepionych osób w grupach, które odgrywają dużą rolę w transmisji wirusa. Rozpoczęliśmy szczepienia w grupie seniorów, aby zmniejszyć śmiertelność i uchronić tę grupę jako najbardziej narażoną na ciężki przebieg COVID-19. Jednak bardzo istotne w zahamowaniu rozprzestrzeniania się koronawirusa jest zaszczepienie osób młodych, aktywnych zawodowo i mobilnych. Mam nadzieję, że rozpoczęcie szczepień młodszych roczników w bardzo istotny sposób wpłynie na zmniejszenie ilości zachorowań i w ostateczności pomoże nam uporać się z pandemią.

Poprzednią edycję Q&A z prof. Zajkowską możecie obejrzeć tutaj:
Q&A o szczepieniach przeciw COVID-19! Pytania czytelników i odpowiedzi eksperta

Kilka słów o naszym ekspercie:

Joanna Maria Zajkowska - dr hab. nauk medycznych, profesor nadzwyczajny Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Stomatologii i Oddziałem Nauczania w Języku Angielskim Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Podlaska wojewódzka konsultant do spraw epidemiologii. Specjalności: choroby wewnętrzne, choroby zakaźne, epidemiologia, zdrowie publiczne.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Materiał oryginalny: "Szczepionki są etyczne. Nikt nie dokonywał aborcji, by je stworzyć" - prof. Zajkowska w Q&A na temat szczepień - Kurier Poranny

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
21 kwietnia, 10:12, www.i.Bialystok.pl:

„w latach 60. XX wieku z abortowanego płodu, za zgodą osoby, która była poddana aborcji, pobrano linie komórkowe.”

Zabity płód poddany aborcji nie wyraził zgody:(

„Są one utrzymywane do tej pory i powielane Mamy tu do czynienia z wykorzystaniem materiału biologicznego sprzed kilkudziesięciu lat”

Grzech pierworodny?

i pewnie tobie wszczepili te komórki bys stał się imbecylem i dało się im

G
Gość

takie rzeczy wymyslaja szczególnie podlaskie przygłupy

w
www.Koncerty.Bialystok.pl

„Wyrzucić maski z przestrzeni publicznej. Zakończyć restrykcje. Myjemy ręce i wietrzymy”. #LockdownKills #StopKwarantanna. #OtwieraMy Wyrzucić maski z przestrzeni publicznej. Zakończyć restrykcje. Myjemy ręce i wietrzymy”. #LockdownKills #StopKwarantanna. #OtwieraMy Człowiek bez tlenu umiera po 3 minutach, długotrwałe niedotlenienie uszkadza mózg. Dlatego rząd światowy chce, by nawet zdrowi byli chorzy na skutek braku skutecznego leczenia Amantadyną, nieskutecznych szczepionek i przyduszania maskami? Wolę weganizm=wzmacnia orga(ni)zm! Bez uzależnień, chorób, przestępczości: Testy dają w 30-90% fałszywe wyniki: Zamknęli firmy, zabronili oddychać świeżym powietrzem, zamknęli szpitale przed chorymi, skazali na śmierć przewlekle chorych, zabraniają spotkań, zamknęli dzieci, seniorów w domach, zakładają szmaty na twarz generując choroby i hamując rozwój mózgu. Reset: po bankructwie firm ludzie na zasiłkach, nie będzie własności prywatnej, obywatel będzie własnością państwa, nie będzie rodziny, o dzieciach decydować ma państwo. „Koniec pandemii” nastąpi 31 marca 2025 r. po wdrożeniu nowego niewolniczego systemu zgodnie z planem

Rządowi „doradcy” Simon, Horban, Flisiak przez których „rady” zmarło 40 000 Polaków to także doradcy producenta leku Remdesivir, którym kurację kosztującą 10 000 zł zalecają, zamiast skutecznej kuracji Amantadyną za 10 zł po której nikt nie umarł, wszyscy wyzdrowieli. Podłączenie do respiratora (chociaż zabija 90% chorych) jest drożej płatną procedurą dla szpitala niż podanie tlenu czy przewrócenie chorego na brzuch, by ułatwić oddychanie.

w
www.i.Bialystok.pl

„w latach 60. XX wieku z abortowanego płodu, za zgodą osoby, która była poddana aborcji, pobrano linie komórkowe.”

Zabity płód poddany aborcji nie wyraził zgody:(

„Są one utrzymywane do tej pory i powielane Mamy tu do czynienia z wykorzystaniem materiału biologicznego sprzed kilkudziesięciu lat”

Grzech pierworodny?

Dodaj ogłoszenie