Szykują się zmiany w żłobkach

Julia Szypulska [email protected]
dziennikwschodni.pl
Udostępnij:
Radni zajmą się statutami placówek dla maluchów.

Rodzice będą mogli odliczyć część opłaty stałej za każdy dzień nieobecności malucha w żłobku.

Dotąd odliczenie obejmowało jedynie stawkę żywieniową. Decyzję w tej sprawie mają podjąć radni na sesji 30 grudnia. W związku z tym muszą dokonać zmian w statutach poszczególnych żłobków. Te ostatnie uchwalono w listopadzie. Skąd zatem zmiany?

- Wojewoda zakwestionował pewne fragmenty poprzedniej uchwały - tłumaczy Adam Kurluta, dyrektor Departamentu Zdrowia i Spraw Społecznych w Urzędzie Miejskim w Białymstoku, pod który podlegają żłobki. - Chodzi o sposób naliczania opłat oraz miejsce zameldowania dzieci. Wprowadziliśmy do statutów wymagane zmiany, teraz decyzja należy do radnych.

Żłobki tylko dla białostoczan
Według zapisów ostatniej uchwały, opłaty za żłobek pójdą znacznie w górę. Miesięczna opłata za opiekę będzie wynosić 200 zł, a wcześniej było to 80 zł. Obejmuje ona nie więcej niż 10 godzin opieki. Jeśli rodzic ten czas przekroczy, będzie musiał dopłacić 20 zł za każdą rozpoczętą godzinę. Ustalono także nową wysokość dziennej stawki za wyżywienie. Wynosi ona 5 zł. Nie oznacza to jednak, że koszt wyżywienia musi wzrosnąć. Radni ustalili jedynie stawkę maksymalna, a decyzję o jej wysokości będą indywidualnie podejmować dyrektorzy żłobków.

- Jeśli dziecko będzie chore i nie pojawi się w żłobku na przykład przez 10 dni, to tyle dniówek odejmiemy od 200 zł - wyjaśnia nowe zasady naliczania opłat dyrektor Kurluta. - Jeśli jeden dzień, to jedną dniówkę. Odliczeniu podlega też tradycyjnie stawka żywieniowa.

Wojewoda zakwestionował również zapis, który mówił o tym, że w sytuacji, gdy są wolne miejsca, dyrektorzy mogą przyjąć dzieci spoza miasta, ale za pełną odpłatnością. W nowych statutach zapisy są bardziej restrykcyjne. Do żłobka miejskiego może chodzić dziecko rodziców, którzy są zameldowani w Białymstoku, tutaj pracują bądź uczą się i odprowadzają podatki.

Zmiany w statutach żłobków to jeden z powodów, dla których prezydent Białegostoku zwołał sesję 30 grudnia.

Zmiany są korzystne
- Gdyby prezydent zechciał słuchać głosu opozycji, nie trzeba byłoby zwoływać sesji nadzwyczajnej, tylko załatwić sprawę w normalnym trybie - mówi Agnieszka Rzeszewska, radna z klubu PiS.
Przypomina ona, że na listopadowej sesji zauważyła w statutach żłobków brak możliwości odliczenia opłaty za nieobecność malucha.

- Mówiłam, że wojewoda może to zakwestionować i tak się stało - stwierdza. - W sumie jednak zapis jest bardzo korzystny dla rodziców. Tym bardziej, że mniejsze dzieci nieraz chorują znacznie częściej niż przedszkolaki.

Jakie skutki finansowe będzie miała dla miasta możliwość odpisania nieobecności dziecka w żłobku, na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w przypadku przedszkoli są duże straty. Począwszy od września, każdego miesiąca do kasy wpływa ok. 250 tys. mniej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie