Tadeusz Truskolaski: Miasto nie jest tak zadłużone, jak podają w spotach

Tomasz Mikulicz [email protected]
Białystok
Białystok Archiwum
Nie 800, a 710 milionów złotych długu - mówił w poniedziałek Tadeusz Truskolaski o kondycji finansowej Białegostoku.

Moi konkurenci straszą mieszkańców kondycją finansową naszego miasta. Ale liczby mówią co innego - powiedział wczoraj Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku.

W ostatnim czasie pojawiły się spoty wyborcze, w których podane jest zadłużenie miasta w wysokości około 800 tys. zł. - Tymczasem dług nominalny wynosi 710 mln zł, a jako że na lokatach mamy kwotę 270 mln zł, więc realne zadłużenie to tylko 440 mln zł - twierdził prezydent.

Tak wysoka kwota na lokatach nie byłaby możliwa, gdyby nie sprzedaż spółki MPEC. Gmina uzyskała dzięki temu 260 mln zł. Na lokatach jest jeszcze 10 mln zł z nadwyżki operacyjnej. Odsetki z 270 mln zł dają gminie codziennie kwotę 20 tys. zł. - Stan finansów jest lepszy niż w 2006 roku. Co prawda dług wynosił wtedy 207 mln zł, ale wskaźnik zadłużenia - czyli stosunek długu do dochodu - miał wartość 28 procent. Dziś jest o 3 procent niższy - mówił Tadeusz Truskolaski.

Obligacje i odsetki

- To, że mamy pieniądze na lokatach, nie zmniejsza nam długu - ripostował Mariusz Gromko, przewodniczący klubu PiS w radzie miejskiej. - Odsetki płacimy od 710 mln zł. Poza tym, w budżecie nie jest ujęte zadłużenie spółek miejskich, a np. spółka Stadion Miejski wydała obligację na 100 mln zł, które miasto będzie musiało spłacić.

Stanisława Kozłowska, skarbnik miasta, tłumaczy, że spłata obligacji i odsetek jest rozłożona na 15 lat. - W przyszłym roku zapłacimy z tego tytułu ponad 5 mln zł - mówi.

Dodaje, że spółki komunikacyjne nie mają długów, a Wodociągi Białostockie spłacają ewentualne zadłużenia ze środków własnych. - Jedynie spółka Lech podpisała umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska na pożyczkę 164 mln zł na budowę spalarni. We wrześniu spółka pobrała z tych pieniędzy 9 mln 730 tys. zł. Pożyczka będzie spłacana przez 12 lat - wylicza skarbnik.

Wszystkie te kwoty podane są w - przyjmowanej przez radnych - wieloletniej prognozie finansowej.

Na tle innych

Na tle 12 miast wchodzących w skład Unii Metropolii Polskich, Białystok jest na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o najniższy wskaźnik realnego zadłużenia. Wynosi on 25 proc., a np. Katowice i Warszawa mają odpowiednio po 30 i 31 proc. Wskaźnik zadłużenia nominalnego jest nieco wyższy. Jesteśmy na trzecim miejscu (41,5 proc.). Lepiej jest tylko w Warszawie (38 proc.) i Katowicach (35,2 proc.).

Czytaj e-wydanie »

Baza firm z Twojego regionu

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Najprawdziwsza prawda, a w międzyczasie rozwinęły się Suwałki, Bielsk Podlaski, Wys. Maz, szczególnie nowych miejsc pracy, a Rzeszów, Lublin, Olsztyn zdystansował Białystok w wielu dziedzinach m.inn. lotniska,obwodnice pozamiejskie,  droga Karpatia,

 


Ludzie nie dajcie sie omamić !!!

 

Białystok jest bardzo zadłużony jak nigdy---Nie dajmy sobie wmówić że to nieduże kwoty. Kreatywna księgowość oraz zabiegi polegające na ukrywaniu długu pokazywały że POLSKA jest zieloną wyspoą, której kryzys oraz zadłużenie niedotyczy. Kilka dni po wyborach okazało się , że jest bardzo żle z finansami. W Białymstoku jest podobnie.

 

.

 

m
mmm

Ludzie nie dajcie sie omamić !!!

 

Białystok jest bardzo zadłużony jak nigdy---Nie dajmy sobie wmówić że to nieduże kwoty. Kreatywna księgowość oraz zabiegi polegające na ukrywaniu długu pokazywały że POLSKA jest zieloną wyspoą, której kryzys oraz zadłużenie niedotyczy. Kilka dni po wyborach okazało się , że jest bardzo żle z finansami. W Białymstoku jest podobnie.

 

To że przez ostatnie lata nasze miasto wzbogaciło się o wiele dróg, galerii oraz obiektów komercyjnych to nie jest załuga wyłącznie prezydenta.

Konkursy oraz projekty unijne były rozpisywane za czasów PiS-u a więc poprzednich władz. Kontynuacja nastąpiła. Jednak z tak wielkim rozmachem, że miasto stało sie niemalże bankrutem.

Galeria, mieszkaniówka czy budynki komerceyjne to zasługa prywatnych inwestorów. Miasto sprzedało/ wydzierżawiło wiele gruntów pod budowy. Niestety miasto Białystok stalo się centrum handlowym regiono a produkcja drastycznie spadła. Ludzie nie maja pracy. Za co kupować?

Nawet najemcy w galeriach są już odstraszeni. Galeria podlaska praktycznie pusta. Niowa na Jurowieckiej tez nie ma chetnych do wynajmu. Wiele lokali na sprzedaż w mieście co to oznacza...?

Trzeba tworzyć miejsca pracy a nie tylko sprzedawać grunty. Sprzedaje się raz !

Ciekaw jestem ile kosztuje kampania wyborcza Komitetu Truskolaskiego i jak jest finansowana.

Którą z firm lokalnych jest stac na to aby sie tak reklamować na każdym rogu ulicy? jakie to musi przynosić pieniądze. Bo napewno ci kandydaci nie robią tego społecznie i tylko dla prestiżu.

Zawse myslałem że Pan Truskolaski jest z PO bo tak tez kandydował kiedys. Coś się widze stało że całkowicie wyrzekł się partii która go wywindowała. Jakie PO teraz jest komitet. PO to be..ale to nie my My jestesmy komitet ..

Oglądając spoty wyborcze dostrzegam, że większosć kandydatów to osoby z grona nauczycieli, wykładowcy. NIe chce nikogo obrażać. Jednak czy do kierowania rozwojem gospodarczym nie powinne byc powoływane osoby z doświadczeniem praktycznym, znające się na funkcjonowaniu przedsiębiorstw.

To cojest widoczne to ogromne nakłady na kampanie i tzw marketin polityczny. Wydatki na ten cel są ogromne i nawet folder dokonan prezydenta Białegostoku nie jest publikacja darmową a zostaje rozpowszechniany tuż przed wyborami.

 

 

o
obserwator
Swietna wiadomosc. Zadluzenie male. Zapewne splaci sie samo!
Dodaj ogłoszenie