MKTG SR - pasek na kartach artykułów

To już zmierzch polskich mistrzów? Jan Szturc: "Będzie wielką sztuką wyprowadzić ich z dołka"

Zbigniew Czyż
Zbigniew Czyż
Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki
Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki Adam Jankowski / Polska Press
- Nie jest sztuką, gdy coś się zepsuje, ale sztuką jest to naprawić. Będzie wielkim wyzwaniem jeszcze w trakcie tego sezonu, ale też po jego zakończeniu, aby wyprowadzić naszych czołowych zawodników z dołka - mówi w rozmowie z nami pierwszy trener Adama Małysza, były szkoleniowiec m.in. Piotra Żyły i Aleksandra Zniszczoła Jan Szturc.

Już podczas najbliższego weekendu skoczkowie rywalizować będą w kolejnych zawodach Pucharu Świata. Tym razem rywalizacja przenosi się za ocen do Lake Placid. W Stanach Zjednoczonych Polacy wystąpią w takim samym składzie jak podczas ostatnich zawodów w niemieckim Willingen. Thomas Thurnbichler nie zdecydował się na zmiany.

Do USA na (zawody 9-11 lutego 2024) i Japonii (16-18 lutego) udali się Dawid Kubacki, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł i Paweł Wąsek.

Obecnie z Biało-Czerwonych w najlepszej formie jest Zniszczoł, który w miniony weekend w zawodach PŚ w Willingen dwukrotnie zajął ósme miejsce, a w niedzielę po pierwszej serii był nawet na prowadzeniu. W klasyfikacji generalnej PŚ zajmuje 23. miejsce. W Niemczech dwukrotnie zawiódł Piotr Żyła, plasując się na 48. i 53. pozycji, choć jeszcze pod koniec stycznia zajął szóste miejsce w konkursie indywidualnym w lotach narciarskich w Bad Mitterndorf w Austrii. W generalce Żyła jest 26.

W Willingen przeciętnie zaprezentowali się też Dawid Kubacki (23. i 18. miejsce) oraz Kamil Stoch (43. i 27 pozycja). Kubacki jest na 25. miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ, Stoch 27.

- Trójka naszych mistrzów w tym sezonie ma przede wszystkim problemy z dojazdem na progu. W przypadku Dawida samo rozpoczęcie odbicia jest fatalne, bardzo złe. Biodro opada mu w dół, potem idzie do góry jak świeca. Pozycja dojazdowa Kamila jest z kolei za niska, biodro zostaje za nisko z tyłu. U Piotra głowa i klatka piersiowa powinny być niżej, a biodro wyżej. Myślę, że to jest klucz do ich lepszych skoków - mówi nam były trener polskich skoczków Jan Szturc.

Pierwszy trener Adama Małysza odniósł się też do pracy z kadrą Thomasa Thurnbichlera. Jego zdaniem austriacki szkoleniowiec powinien ją kontynuować.

- Nie sztuką jest, gdy coś się zepsuje, ale sztuką jest to naprawić. Będzie wielkim wyzwaniem jeszcze w trakcie tego sezonu, ale też po jego zakończeniu, aby wyprowadzić naszych czołowych zawodników z dołka. Moim zdaniem powinien zostać i pracować dalej. Został gdzieś popełniony błąd przed sezonem, odpowiednia analiza po sezonie wykaże gdzie. Trzeba wyciągnąć wnioski, aby podobnych błędów już nie powtarzać - uważa Szturc.

- Niestety widać pewną przepaść pomiędzy starszymi zawodnikami a młodszymi. Mamy dobrych młodzieżowców, którzy w ubiegłym sezonie zdobywali medale mistrzostw świata juniorów, ale nie niestety mogą się jakoś przebić nawet w zawodach Pucharu Kontynentalnego. Takim łącznikiem jest Paweł Wąsek, ale nie omijają go problemy zdrowotne, powoli powinien się odbudowywać. Jest też wielki talent Kacper Juroszek, który ma bardzo dobre odbicie, ale tego nie wykorzystuje - dodaje były skoczek i kombinator norweski.

W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi Austriak Stefan Kraft. Piotr Żyła z dorobkiem 117 punktów zajmuje 26. miejsce. Najwyżej z Polaków jest Aleksander Zniszczoł - na 23. miejscu.

- Olek w tym momencie wydaje się być najlepszym polskim zawodnikiem i jak najbardziej może zostać liderem naszej reprezentacji, choć nie chce się do tego przyznawać. Jest w nim duża skromność i to też jest dobra cecha. Ma duży szacunek do naszych mistrzów świata i medalistów olimpijskich, Kamila Stocha, Piotra Żyły i Dawida Kubackiego. Brakuje mu jeszcze powtarzalności i pewności siebie. Musi robić swoje według zasady, którą kiedyś wyznawał Adam Małysz, że przede wszystkim trzeba oddać następny dobry skok a nie myśleć o konkretnych lokatach na koniec konkursu, czy klasyfikacji generalnej - podsumował Jan Szturc, który w przeszłości również był trenerem Zniszczoła.

Konkursy PŚ w Lake Placid odbędą się 10 i 11 lutego, a w Sapporo - 17 i 18 lutego.

Rozmawiał Zbigniew Czyż

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: To już zmierzch polskich mistrzów? Jan Szturc: "Będzie wielką sztuką wyprowadzić ich z dołka" - Portal i.pl

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna