Trwa Narodowy Spis Powszechny. Za odmowę udziału grozi grzywna. W woj. podlaskim są już pierwsze zawiadomienia na policję

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Udział w spisie jest obowiązkowy. Kto się z tego obowiązku nie wywiąże, musi się liczyć z karą w wysokości nawet 5 tys. złotych.

Według danych Urzędu Statystycznego w Białymstoku, od 1 kwietnia spisało się nieco ponad 43 proc. mieszkańców woj. podlaskiego. To blisko średniej krajowej, ale daleko za liderem - woj. opolskim, gdzie do północy 16 lipca spisało się prawie 50 proc. mieszkańców.

Na liście podlaskich prymusów jest gm. Mały Płock (prawie 82 proc. spisanych mieszkańców), Wiżajny (blisko 80 proc.) i Suchowola (77 proc.). Na drugim biegunie, z dużymi zaległościami, gm. Zbójna (23 proc.), Narewka oraz Nurzec-Stacja (po 25 proc.).

Czytaj też: Spis powszechny 2021: Jak się spisać online (aplikacja)? Na jakie pytania trzeba odpowiedzieć?

Czas jeszcze jest, bowiem Narodowy Spis Ludności i Mieszkań 2021 trwa do końca września. Tyle, że przez pierwszy miesiąc wybór terminu należał kompletnie do nas. Można było dokonać samospisu przez internetowy formularz na stronie www.spis.gov.pl lub zadzwonić na infolinię spisową 22 27999 99 i dokonać tzw. spisu na żądanie przekazując informacje konsultantowi. Od maja rozpoczęły się jednak wywiady telefoniczne zainicjowane przez rachmistrzów spisowych, a od końca czerwca bezpośrednie - w przypadku, gdy nie można nawiązać kontaktu inaczej. A ankieterowi odmówić już nie można. Chodzi nie tylko o udział, ale też odmowę odpowiedzi na pytania (wyjątek stanowią pytania o przynależności do związków wyznaniowych oraz o niepełnosprawność). "Oporni" muszą się liczyć z sankcjami przewidzianymi w Ustawie o statystyce publicznej. Grzywna, której wysokość orzeka sąd, może sięgać nawet 5 tys. zł.

- Zdarzają się osoby, które najpierw umawiają się z rachmistrzem na termin wywiadu, a potem nie odbierają telefonów. Są i tacy mieszkańcy, którzy przy ponownych próbach kontaktu kategorycznie odmawiają udziału w spisie. W efekcie skierowaliśmy już kilka zawiadomień na policję, która uruchamia swoją procedurę i kieruje wnioski o ukaranie do sądu - informuje Dorota Wyszkowska, zastępcą dyrektora Urzędu Statystycznego w Białymstoku. Nie podaje szczegółów, ile dokładnie takich wniosków zostało złożonych, ani mieszkańców jakich gmin dotyczą.

- Nie chcemy nikogo piętnować. Nie zależy nam też na karaniu kogokolwiek. Zależy nam przede wszystkim na zachęcaniu do spisania się i pozyskaniu pełnych danych o mieszkańcach naszego kraju. Informacje te będą wykorzystywane w wielu celach. Sama wiedza o liczbie ludności wpływa na dotacje dla gmin, liczbę przedstawicieli w Parlamencie Europejskim, ilość pieniędzy otrzymamy w ramach polityki spójności, kształt polityki zdrowotnej, edukacyjnej, migracyjnej itd. Spis przeprowadzany jest raz na 10 lat. Przez kolejną dekadę będziemy opierać działania w oparciu o dane uzyskane właśnie teraz - podkreśla dyrektor Wyszkowska.

Przypomina, że zebrane informacje podlegają szczególnej ochronie i tajemnicy statystycznej, a prezentowane będą w zagregowanej formie. Jako dane indywidualne nigdy nikomu nie zostają udostępnione. Uspokaja też obawy, jakoby w ankiecie znajdowały się pytania o majątek, dochody, posiadane samochody, czy dzieła sztuki, co - jak przypuszczają eksperci - budzi największe obawy obywateli.

- Jedyne pytanie pośrednio związane z majątkiem, to o mieszkanie. Ale nie pytamy, ile to mieszkanie jest warte, tylko o powierzchnię, rok budowy, sposób ogrzewania i infrastrukturę wodno-kanalizacyjną - wyjaśnia wiceszefowa białostockiego US.

Zobacz także: Gmina Dubicze Cerkiewne została wybrana do próbnego spisu powszechnego

Z listą pytań w NSP 2021 można się zapoznać jeszcze przed samospisem, na wspomnianej stronie spis.gov.pl. Kto nie ma dostępu do internetu lub nie czuje się biegły w obsłudze komputera, może zwrócić się o pomoc w wypełnieniu formularza do urzędników. Taką pomoc uzyskać można codziennie w Urzędzie Statystycznym w Białymstoku oraz w oddziałach w Łomży i Suwałkach, a także w gminnych biurach spisowych, czyli w urzędach gmin czy miast.

Dodatkowo niemal każdego dnia w różnych częściach województwa pojawiają się mobilne punkty spisowe. I tak w poniedziałek 19 lipca niebieski namiot GUS stanie w Sokółka (targowisko przy ul. Targowej, przed Biedronką, w godz. 8-12), 20 lipca w Tykocinie (rynek miejski, ul. Stary Rynek 4, w godz. 8-12), 21 lipca w Białymstoku (pod ratuszem, w godz. 9-15), 22 lipca w Knyszynie (targowisko ul. Jagiellońska, w godz. 8-12), a 23 lipca w Nurcu-Stacji (w parku przy ul. Żerczyckiej i Kolejowej, w godz. 8.30-13).

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie wiem jak u Was to wyglądało. I mnie przyszedł jakiś gościu i pr,ez domofon mi groził ze wpisuje mi że odmawiam spisu. Ja nie odmawiałam i wyraźnie mu mówiłam że sama się spisze bo mam jeszcze czas a w danej chwili nawet wszystkich potrzebnych informacji nie miałam. Był okropny i non stop że on wpisuje odmowę, ja że nie ma prawa tak zrobić bo ja nie odmawiam tylko spisze się internetowo. Wogole nie wiem skąd takich ludzi nabrali. Gotów czlowieka zabić bo nie chcesz mu podać informacji pomimo że jak twierdzi on wszystko już ma bo mu urząd udostępnił. Tragedia
Dodaj ogłoszenie