Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Unikatowa kapliczka we wsi Wołkusze na Podlasiu doczeka się renowacji. Zamiast ruiny będzie gminna atrakcja. Będzie kosztować milion

Martyna Tochwin
Martyna Tochwin
Wideo
od 16 lat
Rozpadająca się kapliczka we wsi Wołkusze w powiecie sokólskim na Podlasiu, w formie słupka granicznego, datowana na XVII w., przejdzie renowację. Gmina Kuźnica pozyskała na ten cel niemal milion złotych. Aż tyle mają bowiem kosztować specjalistyczne prace konserwatorskie, dzięki którym obiekt ma odzyskać dawny blask.

Kapliczka we wsi Wołkusze będzie remontowana

- Tak duże koszty wynikają z tego, że prace rekonstrukcyjne zabytków muszą wykonywać specjalistyczne firmy, a na rynku nie jest ich dużo. I dlatego ceny takich prac są stosunkowo wysokie - tłumaczy Paweł Mikłasz, wójt gminy Kuźnica.

Na prace związane z renowacją zabytkowej kapliczki we wsi Wołkusze gmina pozyskała 980 tys. zł z Rządowego Programu Polski Ład. Wkład samorządu to jedynie 20 tys. zł.

- To są pieniądze nie tylko na remont kapliczki, ale też uporządkowanie terenu wokół niej. Planujemy częściowo wybrukować dojście do kapliczki od szosy i dodatkowo zrobić parking samochodowy dla osób, które będą chciały się tam zatrzymać i obejrzeć zabytek z bliska - wyjaśnia wójt Mikłasz.

Rozpadający się obiekt ma przede wszystkim zostać zabezpieczony przed dalszą degradacją, mają też zostać uzupełnione jego brakujące fragmenty.

- Nowe elementy prawdopodobnie będą z piaskowca. Na pewno będą się wyróżniały, żeby można było odróżnić nowe elementy od starych. Chcemy jednak jak najwierniej przywrócić pierwotny wygląd kapliczki - deklaruje wójt.

Z zaplanowanych prac cieszy się Stanisław Szczawiński. Jest nie tylko mieszkańcem wsi Wołkusze, który od lat zabiegał o renowację kapliczki, ale też współwłaścicielem działki, na której znajduje się zabytek.

- Jeśli trzeba będzie, to w jakiejś formie przekażemy gminie ten kawałek ziemi, bo trzeba o to wspólnie zadbać. Niech to będzie pamiątka dla przyszłych pokoleń - mówi.

Przyznaje, że gdy był dzieckiem, podczas wypasania krów strzelał w kierunku kapliczki z procy. Po dziecięcemu chciał ją z kolegami powalić.

- Przez te nasze zabawy jest tak mocno wyszczerbiona od strony olszyn. Wtedy nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, co robimy. Jak to dzieci - mówi Szczawiński.

Kapliczka jest unikatem. Jej kształt jest nietypowy

Kapliczka w Wołkuszach jest unikatem przede wszystkim ze względu na nietypowy kształt - słupka granicznego. Wysoki na 4 m murowany obiekt zwieńczony jest czterospadowym dachem, kryty czerwoną dachówką z metalowym krzyżem z grubego drutu. W górnej części widać pustą wnękę.

- Mój tata opowiadał mi kiedyś, że tam w środku, w tym gnieździe był orzeł z matką orlicą i pięcioma młodymi. Te orły miały być odlane z ołowiu. Niestety, ktoś je ukradł i ślad po nich zaginął - opowiada mieszkaniec Wołkusz.

Historia zbudowania kapliczki w tym miejscu nie jest do końca wyjaśniona. Można znaleźć informację, że

  • kapliczka stoi w miejscu cerkwi,
  • Według niektórych podań, kapliczka to pruski słup graniczny,
  • inne źródła wskazują ją jako miejsce pochówku żołnierzy napoleońskich zmarłych na cholerę,
  • jeszcze inni mówią, że w tym miejscu było średniowieczne cmentarzysko.

Prace remontowe mają ruszyć po Nowym Roku. Obecnie trwa opracowywanie dokumentacji technicznej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna