MKTG SR - pasek na kartach artykułów

W tym tygodniu nowelizacja Kodeksu karnego. Ci kierowcy po 14 marca muszą się liczyć z konfiskatą auta. „Zmiany mają potencjał"

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Wideo
emisja bez ograniczeń wiekowych
14 marca 2024 roku zaczną obowiązywać przepisy pozwalające na konfiskatę samochodów pijanym kierowcom. Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu uznaje, że kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu jest jedną z czterech głównych przyczyn śmiertelnych wypadków drogowych. Na polskie drogi każdego dnia wyjeżdża średnio 255 osób kierujących po alkoholu. – Wprowadzane zmiany legislacyjne mają potencjał w ograniczeniu liczby tragicznych wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących – mówi nam adwokat Gabriel Gatner.

Spis treści

Konfiskata samochodu za jazdę po alkoholu

Obecnie za jazdę w stanie po spożyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi) grozi mandat w wysokości co najmniej 2,5 tys. zł. Za stężenie powyżej 0,5 promila kierowcy mogą zapłacić od 5 tys. do 60 tys. zł. W obu przypadkach otrzymuje się też 15 punktów karnych – maksymalną możliwą liczbę za pojedyncze zdarzenie.

14 marca 2024 r. zacznie obowiązywać nowelizacja Kodeksu karnego umożliwiająca konfiskatę pojazdów kierującym mającym we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. Według nowych przepisów auta będą mogli stracić również ci, którzy po spożyciu napojów wyskokowych spowodują wypadek (od 0,5 do 1 promila, powyżej tej wartości konfiskata jest obowiązkowa).

W przypadku zatrzymania nietrzeźwego kierującego z odpowiednio wysokim stężeniem alkoholu we krwi policja zatrzyma jego pojazd na siedem dni. W tym czasie zapadnie decyzja prokuratora o zabezpieczeniu auta (lub innego pojazdu mechanicznego), po czym sąd wyda wyrok o jego przepadku na rzecz Skarbu Państwa

– Pierwszy etap zmian był już w październiku 2023, kiedy zaostrzono karę pozbawienia wolności, a 14 marca 20-24 roku wchodzi drugi element tych zmian, czyli konfiskata pojazdu mechanicznego w przypadku kierowania w ruchu lądowym, czyli tak naprawdę dotyczy to kierowców samochodów – tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Gabriel Gatner, adwokat specjalizujący się w sprawach karnych związanych z jazdą po alkoholu i twórca strony jazdapopijaku.pl.

Jak tłumaczy dalej, do 14 marca 2024 roku, sądy orzekają 3 elementy: karę pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz świadczenie pieniężne na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym.

– Od 14 marca, jeżeli kierujący przekroczy 1,5 promila alkoholu we krwi, to będzie czwarty element wyroku, czyli przepadek pojazdu mechanicznego, a jeżeli nie jest jego właścicielem lub w jakiś sposób go utracił, zbył, darował, to wtedy mamy do czynienia z przepadkiem równowartości tego pojazdu – wyjaśnia Gatner.

– Wprowadzane zmiany legislacyjne mają potencjał w ograniczeniu liczby tragicznych wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących. Jednak aby efektywnie rozwiązać ten problem, niezbędne będzie zarówno egzekwowanie tych przepisów, jak i ciągłe edukowanie społeczeństwa o skutkach jazdy na podwójnym gazie – dodaje.

Problem nietrzeźwych kierowców na polskich drogach

W całym 2023 r. służby zanotowały ponad 90 tys. przypadków jazdy po alkoholu. Od 1 stycznia 2024 r. policja zatrzymała już blisko 13 tys. kierujących pod wpływem napojów z procentami. Z badania „Polscy kierowcy a alkohol: postawy, kary, profilaktyka” zrealizowanego na zlecenie firmy AlcoSensewynika, że co czwarty (27 proc.) kierowca po spożyciu alkoholu zastanawiał się, czy może prowadzić samochód.

Najczęściej (65 proc.) wskazywanym przez ankietowanych powodem, dla którego zdecydowali się oni na jazdę, nie mając pewności, czy są trzeźwi, było dobre samopoczucie. Biorący udział w anonimowej ankiecie wskazywali również na takie czynniki jak m.in. brak możliwości powrotu do domu inaczej niż własnym samochodem (39 proc.) i krótki dystans do przejechania (28 proc.). Prawie co piąty respondent (19 proc.) przyznał, że liczył na uniknięcie kontroli drogowej i badania trzeźwości.

– Myślę, że świadomość się nie zwiększa, ponieważ liczby pokazują, że liczba zatrzymań pijanych kierowców jest spora – mówi nam z kolei Piotr Dempniak, AlcoSense. – Głównym problemem wśród polskich kierowców jest problem nieświadomej nietrzeźwości – dodaje.

Nieświadoma nietrzeźwość to sytuacja, w której kierujący pojazdem po spożyciu alkoholu wieczorem, następnego dnia wsiada rano „za kółko” i nie wie czy może prowadzić lub czy nie może prowadzić pojazdu. – Myślę, że jest wiele mitów na temat tego jak alkohol wydostaje się z organizmu, a nie ma zwyczaju wśród kierowców, żeby sprawdzić rano stan swojej trzeźwości przy pomocy alkomatu – tłumaczy.

Ekspert podkreśla, że osoby, które posiadają w domu urządzenie do badania trzeźwości są świadomymi uczestnikami ruchu drogowego. – Jeżeli mamy w domu dziecko, to najczęściej posiadamy termometr, jeżeli mamy w domu osobę z problemami sercowymi, to badamy jej ciśnienie, więc dlaczego nie mamy zbadać poziomu alkoholu – wyjaśnia.

– Jeżeli rano nie mamy kaca, to znaczy, że nadal jesteśmy pod wpływem alkoholu. Natomiast jeśli mamy tego kaca, to znaczy, że toksyny wychodzą z naszego organizmu i z tego powodu się źle czujemy – wyjaśnia. – Jeżeli zbliża się jesień, to zmieniamy opony na zimowe, bo wiemy, e jest to niebezpieczne, z kolei w przypadku alkoholu nie mamy tego nawyku – nie robimy tego – dodaje.

Jak właściwie sprawdzić stan swojej trzeźwości?

Bezpłatne badanie trzeźwości można wykonać w komisariatach policji. Taki test daje nam pewność, że możemy chwycić za kółko, jednakże najpierw musimy dostać się do takiej placówki. Trzeba pamiętać, że na test na obecność alkoholu we krwi nie wolno przecież przyjechać prowadzonym przez siebie samochodem. Ponadto możemy sprawdzić dobrej jakości alkomatem osobistym.

– Na rynku dostępne są urządzenia dorównujące dokładnością pomiarów sprzętowi używanemu przez policję – przekonuje.

Jakie są ceny dobrych alkomatów?

Dempniak podkreśla, że ceny alkomatów w porównaniu z innymi urządzeniami z koszyka elektroniki użytkowej nie są wysokie. – Koszt alkomatu wcale nie jest problemem, ja myślę, że żyjemy wśród mitów i konsumenci bazują na podstawie swoich doświadczeń – mówi. – jeżeli rano czuje się dobrze, to znaczy, że mogę jechać, a jeżeli czuje się słabo, to znaczy, że nie mogę jechać, a zazwyczaj jest na odwrót – zauważa.

Ekspert podaje, że widełki cenowe dobrych alkomatów, w zależności od jakości, marki zaczynają się od 300 do 1 tys. zł. Natomiast kalibracja urządzenia, którą trzeba terminowo przeprowadzać, oscyluje od 75 do 200 zł, w zależności od modelu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W tym tygodniu nowelizacja Kodeksu karnego. Ci kierowcy po 14 marca muszą się liczyć z konfiskatą auta. „Zmiany mają potencjał" - Strefa Biznesu

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna